Materiał poraża – tak powiedział prof. Sławomir Cenckiewicz po przejrzeniu teczek operacyjnych Lecha Wałęsy TW Bolek. Spróbujmy odpowiedzieć na pytanie, dlaczego generał Czesław Kiszczak prosił, aby dokumenty zostały opublikowane dopiero 5 lat po śmierci Lecha Wałęsy: chciał go dalej kryć, chciał kryć patologie III RP, chciał zamaskować Polskę WSI i esbecji?
Ale po co patrzec na podpis? Patrzec nalezy na wszystko inne. Podpis latwo podrobic. Cala strone tekstu trudniej. Prosze zwrocic uwage, ze litery „a” i „p” sa rozne w obu tekstach.
a może podsumujmy
-Wałęsa spija wódę w Magdalence z wrogami-Kiszczak…i reszta bandy
-po objęciu prezydentury i odtajnieniu akt przez Maciarewicza który domaga sie lustracji Wałęsa odwołuje rząd Olszewskiego-Nocna Zmiana
-przyjaciółmi Wałęsy są Kwasniewskie,Michniki i inne twory
-Walentynowicz zadaje 10 pytań Wałęsie zarzucając mu przy okazji zakłamanie
-świadkowie głosno mówią o współpracy Wałęsy z SB
-Wałesa niszczy dokumenty IPN
-ginie Walentynowicz
-są seryjni samobójcy
Polska jest w ruinie
reka zadrzała …:)
Po pierwsze Kiszczak chciał te dokumenty opublikować, mógł wogóle zniszczyć lub zataić na wieki, fakt że chciał to zrobić dopiero 5 lat po śmierci Wałęsy świadczy tylko o tym, że szanował Wałęsę, lub chciał dotrzymać swojego słowa, rozumiał że opublikowanie ich za życia byłego prezydenta będzie dla niego ciosem z którego nie da rady się wybronić.
Oczywiście interes Polski w tym układzie raczej był poboczny, komunistom chodziło o to aby utrzymać władzę, a lewicowo-liberalnej Solidarności, aby tą władzę zdobyć.