Prokuratura wzięła pod lupę majątek Doroty Rabczewskiej Dody, a dokładnie tę część majątku, którego artystka… pozbyła się w ciągu ostatnich trzech lat. Chodzi o trzy warszawskie mieszkania. Z kolei oszukani inwestorzy tracą cierpliwość i zapowiadają złożenie wniosku o unieważnienie darowizn zrobionych przez Dodę.
SPRZECZNOŚCI W ZEZNANIACH ARTYSTKI
Z protokołu przesłuchania Doroty Rabczewskiej z dnia 29.11.2021 roku, do którego udało mi się dotrzeć artystka raz twierdzi, że o „przekrętach” Emila S. dowiedziała się około 2019 roku, natomiast w innym miejscu podaje, że pół roku przed przesłuchaniem. Kiedy zatem mówi prawdę? Wbrew pozorom ma to kolosalne znaczenie choćby dlatego by ustalić czy artystka dokonała darowizn celowo, bo w przypadku sprzedaży jednego z mieszkań prokuratorka zdaje się nie mieć wątpliwości.
FRAGMENTY ZEZNAŃ
(…) na pytanie prokuratora – mieszkanie na ul. Żaryna jest mamy, przekazałam je w darowiźnie mniej niż 2 lata temu, mieszkanie przy ul. Rakowieckiej sprzedałam około pół roku temu za około 1 mln zł. (…)
(…) mieszkanie przy ul. Szturmowej jest mamy, przekazałam je w darowiźnie ponad rok temu, te miejsca parkingowe są razem. Te darowizny zrobiłam dlatego, że z Emilem S., nie miałam rozdzielności majątkowej i zaczęły się pojawiać artykuły w gazetach, insynuacje o jego braku uczciwości. Zaczęłam się obawiać o własne dobro. (…)
Z obu fragmentów zeznań jasno wynika, że o problemach Emila Doda wiedziała co najmniej od 2019 roku, bo wtedy właśnie przekazała w darowiźnie swojej mamie pierwsze mieszkanie. I wtedy pojawiły się również pierwsze publikacje dotyczące nieuczciwości Emila S. w „Pulsie Biznesu”.
OD 2 LAT NIE MIESZKAM Z EMILEM S.
„Na pytanie prokuratora: skoro pani nie mieszkała to dlaczego zostawiła pani oszczędności życia w miejscu zamieszkania Emila S. Odpowiedź: obawiałam się rozwodu z nim, a nie tego, że mi coś ukradnie. Do głowy mi nie przyszło, że mógłby mi coś ukraść. Te pieniądze były w mojej prywatnej sypialni (…)”.
Przypomnijmy, że podczas przeszukania w 2021 r. policja zabezpieczyła w domu Emila S., między innymi milion zł. i kilkaset tysięcy euro.
„TAKIE RÓŻNE INWESTYCJE”???
Na pytanie prokuratorki co artystka zrobiła z pieniędzmi ze sprzedaży mieszkania:
„zainwestowałam „w takie różne inwestycje””.
TU CICHO SZA TAM CICHO SZA…
O wyjaśnienie tych rozbieżności i z kolejnymi pytaniami zwróciłem się do agentki Doroty Rabczewskiej – Moniki Kordowicz, już we wtorek w południe. Chciałem się też dowiedzieć czy skoro piosenkarka jest już po rozwodzie, to czy mama oddała jej dwa mieszkania, które wcześniej Rabczewska jej darowała. W końcu zgodnie z jej zeznaniami zrobiła to, bo nie miała rozdzielności majątkowej z Emilem S. i bała się, że je straci. Z drugiej jednak strony do podziału majątku nie wchodzą ruchomości czy nieruchomości uzyskane przez współmałżonka przed zawarciem związku małżeńskiego.
Niestety, jak w piosence Grzegorza Turnaua – „Tu cicho sza, tam cicho sza….”. Pani agentka nabrała wody w usta i postanowiła milczeć. W końcu przecież milczenie jest złotem a dziennikarze pewnie szybko zapomną o sprawie. I sporo w tym racji. Dziennikarze pewnie zapomną tylko czy prokuratura i inwestorzy też zapomną?
Raczej nie. Cierpliwości już im zaczyna brakować.
– Rozważam złożenie skargi „pauliańskiej” czyli inaczej mówiąc pozwu o unieważnienie zawartych przez Dorotę Rabczewską darowizn i sprzedaży jednego z mieszkań – powiedział mi Tomasz Piec, reprezentujący kilku inwestorów.
Z dokumentów, którymi dysponuje prokuratura jednoznacznie wynika, że piosenkarka wiedziała o oszustwach Emila S. co najmniej od 2020 roku. Wtedy też dostała pismo od jednego z poszkodowanych inwestorów.
Przypomnijmy, że końcem ubiegłego roku na liście syndyka masy upadłościowej polskiej firmy Emila S. było 224 pokrzywdzonych na łączną kwotę 56 810 765, 68 PLN.

Dorota Rabczewska usłyszała zarzut z art. 300 par.2 kk w związku z art. 12 par. 1 kk. polegający na tym, że otwierając spółkę na Malcie ułatwiła Emilowi S. usunięcie zagrożonego zajęciem przez komorników majątku, pomagając wyprowadzić go do zagranicznej spółki. Chodzi o kwotę minimum 12.293 161, 10 PLN. Warto dodać, że w tym czasie na Emilu S. ciążyły już 4 wyroki zwrotu wierzycielom kwoty 584.492 PLN.
Fot. Fryta 73 • CC BY-SA 2.0 / Wikipedia
Zostaw komentarz