Ten wywiad (zobacz tu) był niepotrzebny. Z całym szacunkiem dla pana Piotra, ale eksponowanie dziś syndromu straumatyzowanego żołnierza, który mówi, że „dobrzy ludzie nie walczą, ale uciekli a ja nie czuję się człowiekiem” służy wyłącznie Rosji.

Czytam głosy różnych „humanistów” nawołujących, aby nie romantyzować wojny, bo wojna to koszmar.

Takie głosy, być może byłyby sensowne właśnie w społeczeństwie takim jak rosyjskie, gdzie wojna jest zrównana z racją stanu, ale nie w kraju jak Polska, który musi się już liczyć z agresją.

Uważam tę rozmowę za duży błąd redaktora Mazurka. Jakby ktoś chciał skłonić polskich żołnierzy do dezercji, to nagrywałby właśnie takie rozmowy.

Nie oceniam tutaj owego żołnierza. Jego trauma jest oczywista, ale wojna jest traumą. Zarazem – jakże ma żołnierz iść na wojnę, jeśli jest ona odarta z wszelkiego romantyzmu, jeśli przedstawia się ją wyłącznie jako walkę złych z gorszymi? No sorki!