Wyobraź sobie starego kota, który w największy skwar każdego dnia wybiera to samo miejsce. Wąski pasek cienia pod werandą. Nie poluje, nie udaje młodszego, nie zabiega o uwagę. Po prostu trwa. Cierpliwy, mądry i uważny.
Dobry dziennikarz jest do niego podobny. Nie goni bezrefleksyjnie za każdym newsem ani za chwilową sensacją. Wybiera to, co naprawdę ma znaczenie. Sprawdza fakty, zadaje trudne pytania, porządkuje chaos informacji i zostawia odbiorcy przestrzeń do własnego myślenia.
Dziennikarz nie jest od kreowania rzeczywistości. Jego zadaniem jest opisywanie faktów, rzetelna weryfikacja informacji i zadawanie pytań, także tych niewygodnych. Ma również prawo do własnych opinii, poglądów i wartości. Może je wyrażać, komentować wydarzenia i uczestniczyć w debacie publicznej, pod warunkiem że nigdy nie zastępuje nimi faktów.
Wiarygodność dziennikarza rodzi się tam, gdzie rzetelność spotyka się z uczciwością wobec odbiorcy. A odbiorca nigdy nie jest jednolity. Jedni patrzą na świat przez pryzmat własnych przekonań i ideologii, inni przez doświadczenia życiowe. Są ludzie otwarci, ale są też fanatycy, bezkrytyczni wyznawcy, przesadni krytycy, a czasem po prostu osoby pełne wulgarności i pogardy. Jak mawiał Piłsudski: naród wspaniały tylko kur..y drogie.. Czy jakoś tak.😉
Dziennikarz nie ma obowiązku schlebiać żadnej z tych grup. Ma obowiązek pozostać uczciwy wobec wszystkich.
Bo prawda nie zmienia swojej wartości tylko dlatego, że jedni przyjmują ją z uznaniem, a inni z gniewem. Tak jak stary kot nie zmienia swojego miejsca pod werandą tylko dlatego, że komuś ono się podoba lub nie. Spokój, cierpliwość i wierność temu, co prawdziwe, są większą siłą niż hałas i chwilowe emocje. I właśnie z takiej postawy rodzi się wiarygodność, której dziś potrzebujemy bardziej niż kiedykolwiek.
Zostaw komentarz