Od niedawna epicentrum pandemii COVID-19 mamy na Śląsku. Oczywiście, że tam bo jak mówiło się władzy, że te wszystkie skupiska na kopalniach są złe, to nikt nie słuchał. Sami górnicy apelowali o ograniczenia w wydobyciu, bo ilość ludzi, która się gromadzi jest niebezpieczna. Nikt wtedy nie widział problemu. A teraz hejtuje się górników jak czarny lud.

Górnicy mówili jak wygląda sytuacja na kopalniach, ścisk w windach, czy łaźniach. Brak jakichkolwiek środków do dezynfekcji… Igranie z ludzkim życiem. A władze spółek węglowych bezpiecznie z Warszawy sterowały zdalnie tragedią ludzką na kopalniach?

Nie jestem od tego, by bronić górników, oni sami umieją się bronić. Mnie chodzi o to, że skupiska ludzi rządzą się swoimi prawami, wirus ma pole do popisu. Nie ważne, czy górnik, hutnik, pracownik produkcyjny. Ludzie w skupiskach bez zabezpieczeń są potencjalnym zagrożeniem.

Nikt nie ma prawa zwalać winy na górników, to ludzie którzy bardzo często pracują tak ciężko, że tym wszystkim posłom i ministrom się o takiej pracy nigdy nie śniło! To, że pandemia zbiera żniwo wśród górników i ich rodzin, to nie ich wina, tylko wina tych, którzy w białych koszulach, pod krawatem zawsze wiedzą lepiej.

Apel do ludzi: opamiętajcie się! Nie można wylewać wiadra pomyj na ludzi, którzy wykonywali swoją pracę i zachorowali.  Nie wolno hejtować górników i ich rodzin!

Zastanawiam się dlaczego my nie umiemy wyciągnąć ręki i zapytać o pomoc? Przecież my Polacy byliśmy kiedyś dumnym narodem, który walczył o swoje. Co się z nami stało? Nie można krzywdzić ludzi tylko po to, by samemu poczuć się lepiej.

Z moich obserwacji i przemyśleń wynika, że liczba chorych zwiększa się tylko tam gdzie są przeprowadzane testy. Wydaje mi się, że gdyby tak masowo przetestowano pracowników sklepów, czy innych branż wynik byłby zbliżony do tego w kopalniach. Przecież o tym mówią naukowcy, że większość z nas musi COVID-19 przechorować, by uzyskać odporność.

Moim zdaniem partia rządząca zakłamuje rzeczywistość, zresztą nie pierwszy już raz. Przebadamy ludzi w tysiącach w Krakowie, Opolu, Rzeszowie itd. i zobaczymy ilu z nas chodzi z wirusem, a nawet nie wie, że go ma.

Nie wiem w co gra ten rząd, wiem tylko, że absolutnie mi się to nie podoba. Nie pierwszy raz żonglują górnikami. Jak górnicy są potrzebni, to rząd bardzo dobrze się o nich wypowiada. A jak się trochę grunt osuwa spod nóg, to mówi się, że gdyby nie Śląsk… Nie rozumiem tego, w obecnej sytuacji chyba trzeba się wspierać.

Kto wierzący niech się pomodli o zdrowie dla górników i ich rodzin. Kto nie wierzy niech trzyma kciuki za ich powrót do zdrowia. Bądźmy razem, bądźmy wspólnotą, bo w jedności nasza narodowa siła!