Należący do Elona Muska portal „X” jest umiarkowanie moderowaną agorą, gdzie swoje opinie mogą wygłaszać różni radykałowie – zarówno żydowscy, jak palestyńscy. Jest też miejscem, gdzie swoje opinie wygłaszają uznani eksperci. Elon Musk nie czuje się kompetentny do ograniczania wolności wypowiedzi i sprzeciwia się liberalno-lewicowej cenzurze. Stoi na stanowisku, że nie jest rolą strażnika agory decydować co się mówi, ale zapewnić, aby każdy mógł się wypowiedzieć. Moderowane są wyłącznie wypowiedzi explicite nawołujące do zbrodni a nie wypowiedzi o charakterze ogólnym, nawet te, które ranią czyjeś uczucia czy wydają się przeczyć „uznanym” autorytetom.
Jestem całym sercem za Elonem Muskiem. Poddane politpoprawnościowej cenzurze społeczeństwa Zachodu są coraz bardziej pozbawiane możliwości swobodnej debaty. Liberalno-lewicowi „gatepkeeperzy” przyzwalają wyłącznie na prezentację opinii zbieżnych ze światopoglądem liberalno-lewicowych elit.
Rozumiem wszystkie ryzyka związane z „szerzeniem dezinformacji”, ale widzę doskonale, do jakiego stopnia termin ten stał się wygodnym wytrychem, służącym ograniczaniu pojawiania się opinii, których jedyną wadą jest to, że nie mieszczą się w liberalno-lewicowym paradygmacie.
List komisarza Bretona nie wskazuje na żadne konkretne treści. Odwołuje się do ustawy „Digital Service Act”, która była wielokrotnie krytykowana za przesadną ogólność narzucającą podmiotom cyfrowym „cenzurę prewencyjną”, czyli zmuszające je do ograniczania treści „potencjalnie szkodliwej” – cokolwiek to znaczy. W jej ramach nawet moje opinie, w rodzaju „wojna ma swoje prawa” mogą być uznane za niebezpieczne i poddane cenzurze.
List komisarza Bretona jest wyrazem hipokryzji europejskich elit, które z jednej strony chcą cenzurować wypowiedzi prawicy nawołującej do powstrzymania napływu muzułmańskich migrantów do Europy, a z drugiej – przerażone tym, co imigranci ci mówią między sobą na Twitterze – chciałby cenzurować Twittera.
Wszystko to nie służy żadnemu „pokojowi na świecie”, ale wręcz przeciwnie – pozwala liberalno-lewicowym elitom podtrzymywać fałszywie uspokajający obraz wolnej od ostrych antagonizmów rzeczywistości i kontynuować dzięki temu błędną politykę opartą na utopijnej ideologii.

Zostaw komentarz