Przed kibicami ostania prosta sezonu – drugi z finałów europejskich pucharów i turniej Euro. Finał Champions League w piłce nożnej 11. osobowej odbędzie się w sobotę 29 maja 2021 roku na Estádio do Dragão stadionie FC Porto.

Mierzyć się będą dwa zespoły najlepszej obecnie ligi świata – Premier League: Manchester City i Chelsea.
Opinia publiczna typuje zwycięstwo zespołu z Manchesteru. Jednak moim zdaniem pomimo różnic w impecie ostatnich tygodni i gorszej dyspozycji meczowej „Niebieskich” spodziewam się z ich strony walki do końca o zwycięstwo.

uefa champions league, CC-PD-Mark

„Obywatele” prowadzeni przez jednego z trenerów „renesansowych” czyli Pepa Guardiolę wydają się być niezaprzeczalnym faworytem gdziekolwiek będą występować. Właśnie rola, w której „City” wystąpi może być jednym z czynników sprzyjających Londyńczykom. Manchester musi..powinien wygrać a Chelsea może. Chelsea w grudniu zajmowała odległe miejsce i nie walczyła o nic. Po przyjściu Thomasa Tuchela rozpoczął się marsz w górę tabeli. Nie był błyskotliwy ale mozolna praca włożona przez sztab i trenera przyniosła efekty. Tuchel wprowadził swoja mentalności zmienił styl gry, tak naprawdę go wykształcił.

Stadion „Smoka” FC Porto – Estádio do Dragão foto:
Edgar Jiménez, CC BY-SA 2.0

Tuchel ma pecha, gdyż w ostatnich sezonach nie udaje mu się wygrać finałowych starć i przez ten fakt „gablota z pucharami” jest pusta. Porażka Niemca w finale Ligi Mistrzów z Bayernem w poprzednim sezonie, porażka z Londyńczykami w Pucharze Anglii są „niebezpieczną” przesłanką do powstania „etykiety” trenera nie potrafiącego wygrywać finałowe spotkania.


Thomas Tuchel,
Sandro Halank, Wikimedia Commons, CC BY-SA 4.0

Osłabienia Chelsea i braki praktycznie na każdej pozycji sprawiają, że „Obywatele” mogą nie spodziewać się niepowodzenia. Chociaż warsztat Guardioli jest genialny i nie pozwala na lekceważenie to jeśli Hiszpan będzie eksperymentował w składzie zespołu, „The Blues” mogą wykorzystać swój monolit. Szykuje się pojedynek dwóch inteligentnych magów trenerskich.

Bayern Monachium z Robertem Lewandowskim na czele – triumfatorzy Ligi Mistrzów w poprzednim sezonie.
foto:XENEIZE195, CC-BY-SA-4.0

Siła podopiecznych Tuchela tkwi w zgraniu i automatyzmach wprowadzonych przez niemieckiego trenera. Chelsea zaczęła grać ofensywnie ale kolektywnie – czyli każda formacja musi konstruować akcje bramkowe. Tuchel musiał nauczyć zespół grać defensywnie i ofensywnie w kolektywie. Zespół nie ma typowego snajpera a stanowi skuteczną ekipę umiejącą „zagęszczać” pole dla ataku pozycyjnego.

Mecz Chelsea – Manchester City, The Blues – The Citizens, foto: CFCUnofficial (Chelsea Debs),CC BY-SA 2.0

Pep Guardiola jest trenerem o innej specyfice poza tym jakość piłkarska – indywidualnie i jakość zespołowa jest większa.
Drużyna ze Stamford Bridge przy maksymalnej koncentracji jest w stanie sprawić niespodziankę jednak trudno będzie ograć geniusz Guardioli wsparty przez Szejków.

Warto przypomnieć ostatni sukces Mistrza Polski w AMP Futbolowej Lidze Mistrzów EAFF i zdobycie drugiego miejsca przez Legię Warszawa.

-Amp Futbol, Legia Warszawa, Liga Mistrzów foto:Paula Duda