Kolega zapytał co sądzę o europejskiej rejteradzie z frontu „Zielony Ład”. To zrelacjonuję tylko jedną – niby drobną – sprawę.
„Amerykanie chcą lądować na Marsie, a Komisja Europejska manipuluje nami płacąc za to naszymi pieniędzmi” – takie były komentarze europosłów, kiedy usłyszeli, co zawierają dokumenty księgowe.
Z których wynika, że nieprzejednany krzewiciel Zielonego Ładu i praworządności Frans Timmermans po cichutku, tajnie, finansował organizacje pozarządowe, żeby bombardowały europosłów oraz rządy państw członkowskich, propagandą. Propagandą jego zielonych pomysłów. Każdy wie ile jest sposobów na wywieranie presji: petycje, setki maili, manifestacje, teksty prasowe, konferencje itd. itp.
Sprawę nagłośnił holenderski poseł Dirk Gotink z EPL, który z ramienia Komisji kontroli budżetowej uzyskał dostęp do księgowości Komisji Europejskiej. I się zagotował.
Gotink mówi o systemie „fantomowego lobbingu podważającego zaufanie do instytucji europejskich”. I dodaje, że „urzędnicy europejscy pracowali na bazie kampanii perswazyjnych, które sami sfinansowali”.
Wydaje się, że zielony komisarz przerobił miliony euro, jednak większe wrażenie niż sumy, robi mechanizm manipulacji.
Teraz Goting sprawdza konta Europejskiego Biura Środowiska (EEB ) -organizmu utworzonego przez KE w celu finasowania 185 stowarzyszeń i fundacji ekologicznych. W dodatku holenderski dziennik De Telegraaf sugeruje, że część wielkiej kasy była Timmermansowi zwracana.
Odpytywany przez posłów PE Piotr Serafin – polski komisarz ds. budżetu i administracji publicznej oraz zwalczania nadużyć finansowych – tłumaczył, że działania te były ‘niestosowne”, choć trudno je uznać za nielegalne.
A co miał, biedny, mówić? Dodawał jeszcze, że zasady finansowania organizacji pozarządowych przez Komisję Europejską zostały niedawno zmienione.
Coś mi się zdaje, że Donald Tusk wiedział już o tym wszystkim, kiedy kilka dni temu w PE dystansował się od Zielonego Ładu.
fot. Timmermans na plakacie wyborczym 2019 r.
Autor: Liliana Sonik
Urodzona 30 sierpnia 1954 r. w Krakowie – polska filolog, wychowanka DA Beczka, po śmierci Stanisława Pyjasa założycielka Studenckiego Komitetu Solidarności, publicystka, dziennikarka, opublikowała w „Tygodniku Powszechnym”, „Rzeczpospolitej”, „Dzienniku Polskim”, „Głosie Wielkopolskim”, „Gazecie Wyborczej”, „Znaku”. Pracowała w Radio France Internationale i TVP.
Zostaw komentarz