Rok 1989, dwa państwa, dwie odpowiedzi: u nas Okrągły Stół, u nich plac Tiananmen. Zestawianie „podobnej drogi” przez sam procent wzrostu wymazuje z tej historii to, co najważniejsze. Same liczby są zresztą bezźródłowe.

Sławków jako „idealny hub”? Nie.

W 2025 roku import z Chin wyniósł 57,9 mld euro, polski eksport 3,1 mld. Relacja 18 do 1, rok wcześniej 14 do 1. Hub na takiej trasie nie tworzy polskiego eksportu, tylko obniża koszt wejścia chińskich towarów.

Obietnica „importu najlepszych towarów z Polski” ma już swoją historię. Eksport rolno-spożywczy do Chin spada trzeci rok z rzędu. Embargo na wołowinę wznowiono w grudniu 2024. Porozumienie o regionalizacji z wizyty prezydenta Dudy w czerwcu 2024 nie weszło w życie, bo już we wrześniu Chiny przywróciły embargo na drób. To nie rynek, to wentyl otwierany i zamykany politycznie.

Sama trasa: według Urzędu Transportu Kolejowego w pierwszej połowie 2025 roku korytarz przez Kazachstan, Rosję i Białoruś obsługiwał 86,7 procent przewozów Chiny–Europa. Gdy po manewrach „Zapad” zamknięto granicę z Białorusią, stanęły ładunki warte około 25 mld euro rocznie. To dźwignia, którą można pociągnąć wobec Polski, nie dźwignia w polskim ręku. Realną funkcję Sławkowa wskazała ARP, podpisując umowę o hubie dla odbudowy Ukrainy. Ta funkcja z chińską konkuruje.

Zdanie kluczowe całego wpisu: „Nie stawialiśmy ich Stanom i dziś musimy budować wiele granic od nowa”. Zrównanie sojuszu z zależnością to nie polska myśl strategiczna, tylko przekaz, który Pekin promuje w Europie od lat. Zastrzeżenie o „jasnych granicach” tego nie równoważy, skoro jedyny wniosek operacyjny brzmi: więcej Chin.

Screenshot

Trzy pytania do Kazimierza Marcinkiewicza:

1. Kto był gospodarzem i kto finansował wyjazd? Przy byłych premierach rolę tę pełnią zwykle CPAFFC albo CCPIT, instytucje działające w systemie Zjednoczonego Frontu, przy czym CCPIT podlega Ministerstwu Handlu.

2. Kto zamawia i finansuje raport „Poland–China Economic Cooperation 2026–2035″ i czy poznamy zleceniodawcę?

3. Czy któraś z tych aktywności figuruje w rejestrze podmiotów wykonujących zawodową działalność lobbingową?

Pytam, bo Polska nie ma odpowiednika amerykańskiej ustawy FARA. Reprezentowanie interesów obcego państwa przez byłego premiera nie wymaga u nas żadnego ujawnienia. A powinno.

Autor: Hanna Shen
Dziennikarka, korespondentka GPC na Tajwanie, prowadzi swojego bloga pod adresem: haniashen.blogspot.tw