Po ataku ruskich dronów zacząłem w Łomiankach szukać schronu. Okazuje się, że jest i to Atomowa Kwatera Dowodzenia z lat 70. ze schronem o powierzchni dwóch tysięcy metrów kw.. Jest jedno ale, po przekazaniu w dwu tysięcznym czwartym roku Kampinoskiemu Parkowi Narodowemu i pozbawiony ochrony, jest dziś zdewastowany i rozkradziony.

Sadowa, w której mieszkam to wioska na obrzeżach Puszcza Kampinoska. W gminie Łomianki.

W okolicznym lesie jest mnóstwo dołów po ziemiankach z czasów II wojny światowej.
Spadek po partyzantach AK z Grupy „Kampinos”.

Pomyślałem sobie, że namówię ziomali z wioski i zaadaptujemy kilka z nich na potrzeby ewentualnego ataku Ruskich s powietrza.
O żywność się nie martwię, w razie czego, w lesie jest od groma zajęcy, saren, dzików. Są nawet łosie i wilki.
Z głodu więc byśmy nie zginęli.
Zrobilibyśmy sobie łuki, wnyki i polowali na dziczyznę.

Latałbym po lesie w stroju z kory brzozy.
Łuczywem oświetlał ziemiankę.
Wykarczował bym trochę lasu i może posadził pyry.
Jakoś byśmy przeżyli.

A teraz na poważnie.

Na terenach wiejskich wokół Kampinosu, kiedyś podmokłych, nie budowano, u mnie też, domów z piwnicami bo zimą i wiosną miałbym w niej mały staw do hodowli karpi na Boże Narodzenie.

Nie ma więc, w razie zagrożenia, gdzie się schronić.
Blaszane czy dachówkowe dachy raczej nie ochronią przed dronem czy bombą.
Do Łomianek ok. sześciu kilometrów więc nawet gdyby jakiś schron tam był, to kto by ganiał taki kawał drogi pod ostrzałem z nieba.

Myślę, że podobna sytuacja jest w wielu, podwarszawskich gminach.
Kompletna dupa.

Jak już wspomniałem, mamy las, do którego możemy w razie ataku spieprzać, ale co zrobić gdy agresor właśnie jego sobie upodoba.
No i są ruiny tej atomowej kwatery.
Kiedyś samowystarczalnej, z dwoma agregatami prądotwórczymi Diesla.
Potem rozkradzionej z powodu braku ochrony.

Summa summarum, jest kiepsko, a ustawa o ochronie cywilnej zapisana na papierze, nie ochroni okolicznych mieszkańców.

Pozostaje modlić się by przez najbliższe lata Putinowi nie przyszło do głowy by znów zaatakować dronami czy rakietami, Polskę.