W trakcie moich podróży, zwracam zawsze uwagę na pozycję mężczyzn i traktowanie kobiet w różnych kulturach religijnych i społecznych, gdyż główne wynika to z praw wywodzących się z zasad ustanowionych przez główne religie a następnie przez zwyczaje i ustanowione zasady prawne. Te uwarunkowania świadczą o poziomie intelektualnym i kulturalnym danej społeczności. Jest to dla mnie również czymś w rodzaju miernika cywilizacyjnego.

Podróżując po Indiach, zwróciłem również uwagę na coś wyjątkowego a mianowicie na tak zwaną  trzecią płeć w tym kraju.

Temat ten w obecnym świecie subkultur i różnych teorii płci  jest bardzo na czasie, ale właśnie, postaram się wyjaśnić jak te  sprawy  się mają w życiu a jak w niektórych religiach Indii.

Podróżując wielokrotnie do Indii spotykałem ludzi nazywanych Hidźra. W różnych stanach indyjskich określani są oni przeróżnymi nazwami np. w Pendżabie jako Khusra, Khotti, Kothis lub ćakka w Tamil Nadu jako arawani w innych stanach indyjskich:  Masiba, Dźogappa, Chusra, Ali, Śiw-śakti, Thirunangai, Hijras.

Sami nazywają siebie Kinnar  co znaczy dosłownieco to za człowiek– lub Arawani w nawiązaniu do wątku transseksualnego z południowej wersji Mahabharaty.

Są to zwykle mężczyźni nie utożsamiający się kulturowo lub psychicznie z płcią męską. Stanowią oni specjalną kastę obliczoną wg różnych danych na ponad kilkadziesiąt tysięcy do nawet 1 miliona a nawet więcej. Otóż z ich inicjatywy do indyjskiego Sądu Najwyższego w 2012 roku trafiła sprawa o uznanie ludzi Hidźra jako trzeciej płci. W 2014 roku Sąd Najwyższy w Indiach uznał istnienie trzeciej płci, która nie jest żeńska lub męska. Podczas ogłaszania orzeczenia, jeden z sędziów podkreślał, że uznanie osób trans płciowych nie jest sprawą jedynie społeczną czy medyczną, ale sprawą praw człowieka. Wcześniej od 2000 r. Hidźrowie byli reprezentowani we władzach a od 2005 r. ta kategoria płci uznana została we wniosku paszportowym.

To są sprawy dotyczące kwestii prawnych. A co na to religia i zwyczaje?. Otóż człowiek staje się hidźrą w wyniku procesu socjalizacji w obrębie  rodziny hidźrów.

Najpierw staje się uczniem, czyli ćelą u jakiejś guru, która go prowadzi stopniowo w obręb kulturowej kobiecości. Każda guru ma przynajmniej pięć ćeli, które przyjmują jej nazwisko i od tego momentu  uważana jest za  spadkobierczynie. Uczennice ćele oddają swoje dochody guru, która zarządza gospodarstwem. Zakończeniem procesu asymilacji jest rytuał religijny polegający na kastracji co jest uznawane za rodzaj nirwany lub ponownych narodzin. Zdarzają się wyjątki, że nie wszyscy hidźrowie są wykastrowani. Zresztą proceder kastracji jest oficjalnie zakazany w Indiach. W dawnych czasach hidźrowie zajmowali się głównie świątynną prostytucją sakralną. Obecnie zajmują się żebractwem, co niejednokrotnie widziałem np. w pociągach dalekobieżnych na trasie New Delhi do Bangalore. Często jeżdżę tą trasą przebywając w Indiach. Widywałem ich również w autobusach i sklepach jak proszą o jałmużnę. Niejednokrotnie wymuszają pieniądze poprzez groźby obnażania się czy użycia klątwy. Zawsze zastanawiałem się dlaczego sklepikarze czy też pasażerowie, oczywiście mężczyźni, przeważnie w 90 procentach dają pieniądze. Zauważyłem również, że dający jałmużnę mężczyźni, ofiarowują ją tak samo jakby oddawali ją w świątyni z namaszczeniem i powagą, gdyż powszechna jest wiara w ponadnaturalne moce hidźrów. Dlatego też wszyscy boją się ich obrazić, co niechybnie przyniosłoby nieszczęście. U kobiet natomiast hidźrowie wywołują uśmiech a nawet wesołość z powodu ich kobiecego zachowania i sposobu ubioru. Ubiór ten jest niejednokrotnie przesadzony ilością ozdób i biżuterii. Co ciekawe, jeżeli chodzi o obcokrajowców to nie są wobec nich nachalni, nie zaczepiają,  raczej omijają i nie pozwalając się jednak fotografować. Oprócz żebractwa obecnie zajmują się również prostytucją a co jest jeszcze ciekawsze mężczyźni utrzymujący kontakty seksualne z hidźrami nie są uważani za homoseksualistów bo uprawiają go z nie homoseksualistami a trzecią płcią. A jeszcze najciekawsze jest to że hidźrowie czasem wychodzą nawet za mąż.

Hidźrowie są też wyjątkowi jeżeli chodzi o obrzędy pośmiertne.  Są oni jedną z trzech kategorii ludzi, którzy nie są po śmierci paleni na stosach lecz zakopywani w ziemi. Dotyczy to także dzieci poniżej piątego roku życia czy też ludzi duchowo rozwiniętych i dążących w swoim dotychczasowym życiu do wyzwolenia. Ja spotkałem się również ze zwyczajem dotyczącym  jeszcze jednej grupy zmarłych których się nie kremuje, ale zakopuje w ziemi, są to zmarli od ukąszenia kobry, która jest uważana za świętą a tym samym jej jad.

Dlaczego jeszcze hidźrowie są wyjątkowi. Otóż poprzez rytuał kastracji oddają się oni bogini Bahućara Mata – jednej z licznych wersji hinduskiej Bogini Matki. Przejście przez ten swoisty rytuał odrzucenia płci i pełne utożsamienie z mocą Bahućara Maty sprawia, że hidźrowie zostają wg wierzeń hinduskich obdarzeni wyjątkową mocą, dającą im nawet przywilej udzielania błogosławieństw. Z tego też powodu są oni bardzo często zapraszani na uroczystości związane  z narodzinami dziecka płci męskiej czy też ślubem. Hidźrowie błogosławią wtedy parę młodych czy też narodzonego syna oraz wszystkich obecnych. W trakcie różnych uroczystości wykonują też specjalne rytuały religijne oraz pieśni i tańce. Często też pojawiają się na takich uroczystościach jako nieproszeni goście i wtedy nikt nie jest w stanie się sprzeciwić ich obecności. A zapłacić im i tak trzeba!!!.

Już w starożytnych pismach hinduskich jak np. w Wedach jest napisane o trzech naturach: męskiej, żeńskiej i trzeciej z sanskrytu  tritija prakriti. Transpłciowe postacie przewijają się przez całą literaturę starożytną: można je napotkać w takich eposach jak MahabharataRamajana. Z kolei w Puranach wymienia się trzy rodzaje istot boskich: męskich –  gandharwów, żeńskie – apsary i nijakich – hybrydalnych kinnarów. W starej kulturze hinduskiej często można napotkać wyobrażenia postaci łączących w sobie cechy męskie i żeńskie lub postaci ludzkich i boskich. W kontekście islamskim trzecia płeć hidźrów jest uważana za wynik woli Allaha. Z trzecią płcią można się też spotkać również w dokumentach kultury  buddyjskiej czy dźinijskiej.

W miejscowości Koovagam  w dystrykcie Villupuram w Stanie Tamil Nadu  co roku na przełomie kwietnia i maja, w tamilskim miesiącu Chitrai, przez 15 dni odbywa się festiwal osób transpłciowych i transwestytów.  Festiwal odbywa się w świątyni Koothandavar poświęconej Aravan.  Uczestnicy poślubiają Pana Koothandavara, odtwarzając starożytny mit o Wisznu i  Krysznie, który poślubił go po przyjęciu postaci kobiety o imieniu Mohini. Następnego dnia opłakują śmierć boga Koothandavara poprzez rytualne tańce i zerwanie bransolet. Odbywa się tutaj również  coroczny konkurs piękności i kilka innych konkursów między innymi konkurs śpiewu.

Na zakończenie należy również podkreślić złe strony i zachowania Hidźrów. Według wielu wypowiedzi moich przyjaciół z Indii, jest też wielu mężczyzn udających hidźrów i poszukujących łatwego życia. Stąd też czasem dochodzi do porachunków pomiędzy różnymi ich grupami. Nadto niektórzy znawcy tej grupy społeczności podkreślają, że podwójna natura Hidźrów, po części męska i żeńska, pozwala im na zachowania, zarówno typowe dla kobiet, jak i mężczyzn w tym na używanie języka wulgarnego w miejscach publicznych. Co zdaniem wielu jest  przekraczaniem dopuszczalnych granic zachowań jak dla kogoś, kto chce być uważanym za osobę świętą. Wulgaryzmami i swoim obscenicznym zachowaniem zdobywają przestrzeń publiczną. Z tego powodu są również traktowane jako osoby pozbawione ściśle określonego miejsca w strukturze społecznej, a co za tym idzie należnego im szacunku.

P.S. Do tekstu są dołączone zdjęcia Hidźrów: z Dworca Kolejowego w Bangalore oraz z miasta Kanyakumari (najdalej na południe położonej miejscowości Indii), wyraziły one za stosowną opłatą zgodę na zdjęcia do tego artykułu.