Od kilku miesięcy trwa wojna hybrydowa prowadzona przez Białoruś wobec Polski. Główny oręż w tej wojnie stanowią imigranci muzułmańscy. Od razu okazało się, że nasza granica w wielu miejscach jest nieszczelna. Zaczęli przez nią przenikać nielegalnie pojedyncze osoby oraz kilkuosobowe grupki muzułmanów.
Złapani zamiast aresztu, wyroku wydanego w ciągu 24 godzin, a po jego odbyciu wydalenia z Polski, w nagrodę umieszczani są w strzeżonych ośrodkach dla cudzoziemców, w których mogą ubiegać się o nadanie statusu uchodźcy. Szkoda, że nie wita się ich kwiatami.
Jak podkreślił w czasie jednej z konferencji prasowych premier M. Morawiecki, „tam gdzie jest to możemy leczymy w naszych szpitalach, pomagamy przy zapewnieniu środków bytowych”.
Dla wielu Polaków nie ma miejsca w szpitalach, lub czekając na nie nigdy się nie doczekali, ale dla nielegalnego przybysza zawsze się znajdzie. Imigrant przecież ważniejszy od polskiego obywatela.
Mało tego, jak podała rzeczniczka Straży Granicznej ppor. Anna Michalska. rok temu miesięczny koszt utrzymania cudzoziemców w ośrodkach SG wynosił łącznie 380 tysięcy; obecnie to prawie 2 mln 800 tys. zł. (…) o ok. 1 mln złotych wzrosły opłaty za tłumaczenia, a także za pobyt cudzoziemców w szpitalach. (…) natomiast miesięczny koszt utrzymania jednego cudzoziemca w ośrodku to jest ok. 1838 złotych. Koszt obejmuje jedzenie, środki higieny osobistej, ubranie, tłumaczenia. Obecnie przebywa w nich 1700 osób.
Rzeczniczka SG zastrzegła, że do kosztów utrzymania nie są wliczone wynagrodzenia funkcjonariuszy i pracowników SG. Wtedy taki miesięczny koszt utrzymania jednego cudzoziemca wynosi nawet 14 tysięcy złotych. Ponadto szacuje się, że dzienny koszt działań służb na granicy polsko – białoruskiej może wynieść nawet 1 milion złotych.
Czy w Polsce nie ma ludzi żyjących w skrajnym ubóstwie? Ależ są. Z raportu EAPN Polska wynika, że w 2020 r. było ich 2 mln.
Instytut Pracy i Spraw Socjalnych zajmuje się ustalaniem mediany, na podstawie, której wyliczana jest liczba osób żyjących w ubóstwie lub wykluczonych społecznie. W 2020 r., próg w przypadku skrajnego ubóstwa ustalono na poziomie wydatków niższych niż minimum socjalne, tj. 640 zł na osobę lub 1727 zł na czteroosobową rodzinę z dwójką dzieci poniżej 14 roku życia. W przypadku ubóstwa relatywnego, wydatki powinny być niższe niż połowa średnich wydatków w roku, tj. 799 zł na osobę, natomiast próg wykluczenia społecznego obliczono na poziomie minimum socjalnym, tj. 1251,51 zł na osobę.
Imigrant przecież nie może żyć w biedzie czy skrajnym ubóstwie, co innego Polak.
W poniedziałek 08.11.2021 TVP Info od samego rana pokazuje przemieszczającą się kolumnę kilku tysięcy młodych muzułmańskich mężczyzn. Wszystko wskazuje na to, że może dojść do próby przerwania polskiej granicy i wejście na terytorium Polski.
Na pasku TVP Info są przywoływane wypowiedzi szefa MSWiA Mariusza Kamińskiego, szefa MON Mariusza Błaszczaka, rzecznika ministra koordynatora służb specjalnych Stanisława Żaryna. Dowiadujemy się z nich, że obrona naszych granic jest naszym priorytetem, pracuje sztab kryzysowy, podniesiona została gotowość Wojska Obrony Terytorialnej, MSWiA wspólnie z wojskiem są gotowe do obrony naszej granicy, monitorowana jest sytuacja w Kuźnicy, na granicy służbę pełni 12 tys. żołnierzy oraz straż graniczna, policja i Wojska Obrony Terytorialnej i jesteśmy przygotowani na każdą sytuację. O godz. 13.00 odbędzie się posiedzenie rządowego sztabu kryzysowego w związku z zaistniałą sytuacją na granicy polsko-białoruskiej.
By zwiększyć ochronę granicy polsko-białoruskiej, rząd chce zbudować mur, którego koszt wyniesie ok. 1,6 mld zł. Ponieważ są to gigantyczne pieniądze Polska zwróciła się do Unii Europejskiej o ponad 200 mln euro na jego budowę.
Szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen, powiedziała – „Polska może budować mur na granicy z Białorusią, ale nie dostanie na to unijnych pieniędzy. – Jasno powiedziałam, że nie będzie finansowania drutu kolczastego i murów. Takie jest od dawna stanowisko Komisji Europejskiej i Parlamentu Europejskiego”.
Przecież nie będą wspierać znienawidzonego prawicowego rządu. Przy wstrzymaniu Funduszu Odbudowy kolejny tak wielki wydatek finansowy może w przyszłości skutkować jego upadkiem.
Mimo, że jesteśmy wschodnią granicą Unii Europejskiej i bronimy jej przed napływem kolejnej fali emigrantów, to wydawałoby się, że otrzymamy wszechstronne wsparcie wszystkich państw wspólnoty, bowiem w ich interesie jest by do niej nie dopuścić. Oczywiście NATO i Unia Europejska poparła Polskę w działaniach na granicy z Białorusią, w tym budowę muru. Poparcie ogranicza się tylko do słów. Gdy przyszło do realnych działań, to po raz kolejny okazało się, że zostaliśmy sami. Oprócz tego nie wszyscy popierają jego budowę.
W przeddzień wizyty prezydenta Andrzeja Dudy we Francji, (26.10.2021) rząd tego kraju skrytykował plany budowy muru na wschodniej granicy Polski. Krytykę tę wyraził francuski minister ds. europejskich Clement Beaune. Stwierdził, że idea budowania murów na zewnętrznych granicach Unii Europejskiej – w tym na granicy Polska Białoruś – jest sprzeczna z europejskimi wartościami.
Ponieważ wszystkie dotychczasowe sankcje Unii wobec Łukaszenki nie odnoszą skutku i hybrydowa wojna się zaostrza, rząd polski powinien nie oglądając się na wspólnotę zastosować zdecydowaną kontrakcję. Wstrzymać wszelki ruch zarówno drogowy jak i kolejowy z Białorusią. Będzie to skutkowało zerwaniem łańcucha dostaw towarów do Unii. Jeżeli będą protesty przeciwko tym działaniom wówczas powinniśmy podstawić autobusy oraz pociągi i emigrantów przewieźć do Niemiec. Tylko takie działania spowodują, że to przestanie być tylko nasz problem.
Najgorszy jest brak zdecydowanej reakcji.
Foto: TVP info
Zostaw komentarz