Honey pot – tym był mój post o bojówkarzach i nacjonalistach zbrojących się w arsenały pod pozorem uprawiania sportu – strzelectwa (czytaj tutaj). Od jakiegoś czasu prowadzę sprawę takiej bojówki powiązanej z ukraińskimi i niemieckimi nacjonalistami, w związku z czym w paru miejscach poudzielałem się aby zobaczyć kogo konkretnie to zirytuje. Efekt przerósł moje oczekiwania, ale poza ujawnieniem osób działających z premedytacją (powiązanych z poszukiwanym przeze mnie środowiskiem) udowodnił, że wielu propagatorów broni palnej nie dojrzało emocjonalnie nawet do posiadania wiatrówki, a co dopiero do „kolekcjonowania” kilkunastu karabinków na ostrą amunicję.

Dziecinne zachowania wykluczają dojrzałość, a pod moimi postami pojawiła się cała plejada dziecinnych zachowań osób w chory sposób rozumiejących „solidarność” braci strzeleckiej. A jak zaufać dziecku, że będzie odpowiedzialne, skoro puszczają mu nerwy już na widok posta zupełnie obcego człowieka w internecie? Agresywne reakcje (też agresja słowna) to dowód na brak predyspozycji do posiadania broni palnej i to, czy taka osoba planuje zamach lub zabójstwo, czy po prostu jest furiatem nie ma już żadnego znaczenia. Pamiętajmy, że wielu zabójstw dokonuje się nie z premedytacją ale pod wpływem chwili, potem sprawca żałuje, ale rodzina ofiary żałuje bardziej. Podobnie z przemocą domową – jak mąż kłóci się z żoną to nic się nie dzieje, ale jak w kłótni parę razy przestawił jej nos, to uzbrojenie go nie jest dobrym pomysłem.

Co ciekawe, w moim poście nawet raz nie pada słowo „strzelec” ani „grupy strzeleckie”, bo nie o nich pisałem – pisałem o patologiach, którym się wydaje, że broń rozwiązuje ich problemy światopoglądowe, ideologiczne lub religijne, ewentualnie o paranoikach, według których za każdym rogiem czai się zagrożenie. Mimo tego zaatakowało mnie łącznie z wiadomościami na priv kilkaset osób, włącznie z rzekomym mistrzem kraju w IPSC. Łącznie prawie 300 komentarzy i kilkadziesiąt wiadomości na priv. Przeczytałem np. że powinienem być już „sztywny”, że mnie dopadną, że bardzo szkodzę poważnym interesom (WTF?) i że bawię się czymś kosztem itp. Ale czyim?

Wychodzi na to, że tym, którzy gromadzą broń w imię wielkiej, białej, katolickiej i wolnej od mniejszości seksualnych Polski. Tak wywnioskowałem z profilów tych, którzy do mnie pisali – takie hasła u nich dominowały. I ci ludzie mają broń, nawet maszynową. Wystarczy przejrzeć ich profile by zobaczyć, że łamią prawo chociażby biegając z nią po różnych terenach niebędących strzelnicami, pozują z wódką i pistoletem przy ognisku, czy wrzucają teksty typu „only white life metter”.

Cóż, bardzo mi przykro, bo liczyłem na wąskie grono konkretnego towarzystwa, a otrzymałem solidny materiał na cały cykl reportaży śledczych, po których wiele osób powinno dożywotnio rozstać się z „klamkami”. Z bólem serca muszę przyznać, że Polska się faszyzuje a agresja narasta. Gorzej, że teraz już nie trafia w pięści, ale do magazynków.

To się źle skończy.

Ps. DO PRAWDZIWYCH STRZELCÓW SPORTOWYCH:
Terroryści ISIS to tysięczny kawałek promila Muzułmanów, ale jak wiadomo efekty ich działań były niszczące dla całego świata Islamu. Pamiętajcie o tym i jeśli jesteście uczciwi to nie krytykujcie mnie – ja atakuję jedynie bojówkarzy i każda krytyka mojej osoby wzmacnia tych, przez których niedługo nie będziecie mogli swobodnie uprawiać swojego ukochanego sportu. Dam Wam radę, nie brońcie wariatów i bandytów, jeśli nie chcecie zostać uznani za jednych z nich.

Autor: Kazimierz Turaliński – polski dziennikarz śledczy, politolog, ekonomista, specjalista ds. windykacji i bezpieczeństwa gospodarczego. Autor książek o przestępczości zorganizowanej i służbach specjalnych. W 2016 roku pełnił funkcję eksperta Biura Analiz Sejmowych skierowanego do obsługi Sejmowej Komisji Śledczej ds. Amber Gold. Odpowiadał m.in. za analizę kryminalną tej sprawy.

Specjalizuję się w materii bezpieczeństwa i wywiadu gospodarczego oraz w sprawach karnych – kryminalnych, gospodarczych i skarbowych. Swoją drogę z wykonywanym zawodem rozpocząłem studiując prawo, nauki polityczne oraz ekonomię w specjalizacji podatkowej. Przeszedłem szkolenia prowadzone przez specjalistów służb cywilnych i wojskowych: polskich, amerykańskich, izraelskich i rosyjskich. Posiadam należne „z urzędu” uprawnienia do licencji II stopnia ochrony osób i mienia. W międzyczasie pracuję nad rozprawą doktorską z zakresu prawa konstytucyjnego i karnego.

Z komercyjnym sektorem bezpieczeństwa gospodarczego jestem związany od 2000 roku. Od tego czasu zrealizowałem ponad 900 zleceń, w tym rozwiązywałem problemy osób z listy najbogatszych Polaków, spółek giełdowych oraz działaczy politycznych, a także nagłaśniałem sprawy bulwersujących zbrodni i afer gospodarczych. Nie zliczę, ile razy konfrontowałem się z zawodowymi oszustami, brutalnymi kryminalistami, czy działającymi na ich rzecz prawnikami oraz skorumpowanymi funkcjonariuszami. Organizowałem obsługę prawno-detektywistyczną oraz ochronę fizyczną w państwach takich jak Rosja, Ukraina, Włochy, Francja, Wielka Brytania i Stany Zjednoczone. Pełniąc funkcje dyrektorskie zbudowałem w minionej dekadzie dwa duże piony realizacyjne w sieciach polskich kancelarii prawno-finansowych, a jako ekspert ds. karno-gospodarczych pełniłem funkcję partnera kancelarii JanSzed. Świadczyłem również usługi doradcze w sprawach przestępczości gospodarczej na rzecz komisji sejmowej w ramach działalności Biura Analiz Sejmowych. Następnie, wraz z moim zespołem zrzeszającym profesjonalistów z zakresu prawa karnego i cywilnego oraz detektywistyki, w większości składającym się z byłych oficerów służb państwowych, świadczyłem usługi na rzecz indywidualnych klientów, podmiotów gospodarczych, agencji detektywistycznych i kancelarii prawnych.

Jestem autorem ponad stu reportaży publikowanych w prasie polskiej, brytyjskiej i niemieckiej, autorskich programów szkoleniowych, szeregu publikacji książkowych z zakresu przestępczości zorganizowanej oraz aspektów prawno-ekonomicznych międzynarodowej przestępczości gospodarczej i bezpieczeństwa, a także podręczników branżowych. Część z nich zyskała uznanie uczelni wyższych i trafiła na listy literatury podstawowej studiów z zakresu detektywistyki, wywiadu gospodarczego oraz typologii przestępcówm.in. na Uniwersytecie Jagiellońskim, w Krakowskiej Akademii im. Andrzeja Frycza Modrzewskiego, czy na Uniwersytecie Ekonomicznym w Poznaniu. Miałem też zaszczyt poprowadzić prelekcje podczas polskich sympozjów globalnej organizacji Strategic and Competitive Intelligence Professionals – SCIP zrzeszającej międzynarodowych ekspertów ds. wywiadu konkurencyjnego. Od 2014 roku prowadzę wykłady na Akademii Leona Koźmińskiego w Warszawie na kierunku studiów Strategiczny wywiad biznesowy. Wprowadzam studentów w tematykę „przestępstw gospodarczych” oraz „granic prawnych wywiadu biznesowego„, czyli prawa karnego i cywilnego. Od 2016 roku wykładam na tej samej uczelni zagadnienia „kontrwywiadu biznesowego” na kierunku Bezpieczeństwo biznesu, obejmujące metodykę ukrywania tajemnic przedsiębiorstwa i przeciwdziałania szpiegostwu przemysłowemu. We wcześniejszych latach miałem przyjemność również poprowadzić wykłady otwarte m.in. na Uniwersytecie Warszawskim, Akademii Obrony Narodowej oraz w Szkole Głównej Handlowej. Zapraszam także na zamknięte szkolenia z zakresu bezpieczeństwa biznesu, organizowane przez ARTEFAKT.edu.pl sp. z o.o..

Aktualnie ograniczam świadczenie opisanych wyżej usług i koncentruję się na aktywności publicystycznej i dydaktycznej.