Śmierć Charliego Kirka i radość, z jaką przyjęły ją niebiesko i różowowłose Julki w sieci, pokazują, dlaczego w ogóle warto walczyć z jebaćpisizmem.

Nie, nie robię tego z miłości do PiS. Robię to dlatego, że widzę, co komunizm zrobił z ludźmi i wiem, że ta sama trucizna wraca w nowym, kolorowym opakowaniu.

Czytam komentarze „obudzonych” Julek, ale też wpisy profesorów zza oceanu. To nie przypadek, że na całym świecie „uśmiechnięta demokracja” coraz bardziej przypomina mieszankę bolszewizmu i nazizmu.

Włodzimierz Wysocki śpiewał kiedyś: „Ratujcie nasze dusze”. Ten refren jest dziś bardziej aktualny niż kiedykolwiek. Pytanie tylko, czy ktoś jeszcze zechce go zaśpiewać, zanim będzie za późno.