Trump zamieścił na swym profilu grafikę, wygenerowaną przez AI.
Ma ona sugerować, że jest Jezusem. Nie wiem czy to szczyt jego obłędu, czy celowa prowokacja mająca obrazić chrześcijan.
Tak czy owak, ten kto traktuje go jeszcze poważnie, jest albo ślepy, albo wyjątkowym wazelniarzem, jak Nawrocki czy PiSowska wataha.

Trump co prawda usunął ją po kilku godzinach, ale stało się. Poszła w świat i wywołała falę oburzenia. Nie pomogło mu też tłumaczenie, że „utalentowany grafik” miał zrobić Trumpa lekarzem, a wyszedł mu Jezus.
Trump uraził uczucia religijne milionów chrześcijan.
Do tego doszły obraźliwe wpisy pod adresem papieża, Leona XIV, za to, że „ośmielił” się go krytykować za wojnę z Iranem co zresztą jest obowiązkiem głowy KK.
Potępiać wojnę i tych, którzy są agresorami.
Trump co chwila odwołuje się do Boga i wartości chrześcijańskich, ale to co mówi i robi, nie ma z nimi nic wspólnego.
Jednym bogiem dla Trumpa, jest on sam.
To już nie tylko intelektualna aberracja, ale coś znacznie gorszego. Zło w czystej postaci.
Jakość nie słyszałem słów potępienia z ust „pierwszych katolików” RP, Nawrockiego, Kaczyńskiego i reszty tej zgrai. Jedynie Cenckiewicz, szef BBN coś tam krytycznie o Trumpie napisał, w mediach społecznościowych.
Są jak ludzie, którym napluto na twarz, a oni stwierdzili, nic się nie stało, to pada deszcz.
Jak Trump zdegenerowani.
Nie raz traktowali religię i KK instrumentalnie, tańcząc śpiewając u Rydzyka. Byleby tylko wezwał przez swoje media do głosowania na PIS.
Stworzyli sektę, wypisz wymaluj, amerykański ruch MAGA. I próbują zarażać swym czarcim oddechem, Polaków.
Mógłbym przyzwyczaić się już do wyskoków Trumpa, ale to byłaby zgoda na zło.
Wiem, że moje teksty może niewiele zmienią, ale jeśli nawet jeden zwolennik Trumpa i PiS, przejrzy na oczy, to już będę zadowolony.
Zostaw komentarz