Bardzo ciekawy film. „Jutro już dziś” dość prosto pokazuje kierunek. Brakło mi w tym dokumencie jednak zdania dotyczącego starzenia się społeczeństwa, a akurat tu technologię powinny być tym czynnikiem optymistycznym. Zawsze mówiłem wielbicielom masowych migracji, że zamiast wpuszczać wszystkich chętnych, trzeba stawiać na automatyzację produkcji i usług. Do tego pojawiają się technologię, które np. w branży motoryzacyjnej mogą być pomocne by pracować dłużej i lżej, czyli np egzoszkielety. Tam, gdzie nie można użyć robota, człowiek wspomagany w ten sposób, łatwiej dotrze, będzie się, mniej męczyć i będzie mniejsze ryzyko urazów.
Brakuje mi w tym filmie rozwinięcia tematu blockchain. Bo jednak narzędzia do e-pracy są dostarczane przez pewne określone korporacje, zatem pojawia się obawa o polityzacje działań. Np e-cenzura wg określonych koncepcji ideologicznych. Pozytywne jest natomiast „przeniesienie” pracy do domu. To jest jakaś szansa na odbudowę instytucji rodziny, choćby tej nuklearnej, z którą się prżebywa na codzień.
Jeśli teraz słyszę, że pandemia spowoduje wzrost liczby rozwodów, to jako konserwatysta widzę tu mylenie skutku z przyczyną. Po prostu ludzie dobierali się na innych zasadach. Jeśli… wrócimy do pracy w domu (bo tak przecież dawniej bylo: kowal mieszkał obok kuźni, kupiec nad sklepem, itd), to człowiek większość czasu spędzał w domu, z rodziną, jednocześnie pracując. Zajmował się przy tym dziećmi itd. I to teraz ma wszelkie szanse wrócić, co konserwatyste powinno cieszyć, nawet jeśli w okresie przejściowym to będzie oznaczać rozpad układów przystosowanych do dotychczasowego stylu życia, gdzie większość czasu przebywało się poza domem.
Kwestią osobną jest jak się w tym wszystkim odnajdą politycy…
Autor: dr hab. Aleksander Głogowski, prof. UJ
Film dokumentalny pt. „Jutro już dziś” zobacz poniżej:
Zostaw komentarz