Myślę, że większość z Was zna już sprawę roszczeń 89 tyś zł i przeprosiny, w stosunku do mnie kierowanych przez kancelarię adwokacką, związanych z „Batmanem” – upublicznienie wizerunku funkcjonariuszy podczas tej akcji. Opisałem ja, ukazały szeroko temat media. Wydawać by się mogło, że ktoś „pójdzie po rozum do głowy”, zatrzyma tę spiralę absurdu, jednak nie. Otrzymałem kolejne pismo z kancelarii adwokackiej, dodatkowo pozyskałem informację /środowiska policji/, odnośnie działania przełożonego – wysokiego szczebla tych policjantów, który wręcz, gwarantuje im wyrównanie ew. kosztów, jakie poniosą podczas tej sprawy, w postaci nagród i premii, byle tylko „udupili Kwiatka”. Tu dowodów nie mam, ale z wielkim zainteresowanie, będę obserwował i zadam takowe pytania za pośrednictwem moich adwokatów, do Biura Nadzoru Wewnętrznego Departamentu Kontroli MSWiA, te same zapytania i zażalenia skieruję do Komendanta Głównego i Biura Spraw Wewnętrznych Policji. Bo mam wrażenie, że ze mnie chce się zrobić osobę która złamała prawo, stosuje się zastraszenia, obraża, manipuluje – chcąc cała winą obarczyć mnie, tuszując swoje własne błędy z których Policja do dnia dzisiejszego się nie wytłumaczyła, tym samym dając przykład, lekcję innym dziennikarzom, by wiedzieli, że skoro Kwiatka to i Ciebie i Ciebie i… można „zniszczyć”.
Więc publicznie poproszę o wyjaśnienie a pisma stosowne dotrą, na jakiej podstawie FAKTYCZNEJ!!! funkcjonariusze podjęli interwencję w stosunku do gości hotelowych, podczas wiecu wyborczego Rafała Trzaskowskiego, w stosunku do happeningu z „Batmanem”, polegającej na wejściu bez nakazu do pokoju hotelowego, możliwe, że włamując się do niego. Zdawkowa informacja o zakłócaniu legalnego wiecu, jak i mglista podstawa o możliwym samobójstwie, nie mają potwierdzenia w faktach. Dodam, że identyczna sytuacja miała miejsce podczas ostatnich obchodów Sierpnia 80 w Gdańsku, gdzie przechodził pochód z Panem Prezydentem Karolem Nawrockim, z jednego z okien – mężczyzna w nim stojący wykrzykiwał do uczestników hasła w stylu: „wy pisiory” i inne – stał w oknie, zakłócając przemarsz, obrażając Prezydenta a licznie tam zabezpieczająca policja nie podjęła interwencji. Rodzi to pytanie, czemu w jednej sytuacji policja interweniuje w drugiej nie, czy nie mamy do czynienia z układem – niestety politycznym w mieście Gdańsku, który faktycznie za sprawą Komendanta Miejskiego, za jego wiedzą realizuje zadania polityczne, wykraczające, poza funkcje ustalone przez ustawodawcę? To nie jedyny przypadek, zakłócenie wieców legalnych przez np. KOD i brak reakcji Policji a w innych przypadkach gdy np. środowiska patriotyczne protestują, używa się przemocy, przyduszania /przykład Kołakowskiej/, mogę je mnożyć. Wnioskować z tego można, że jednym wolno więcej, innym nic, czyli nie prawo i porządek a stronniczość w o cenie i układ, polityka? Coś tu w Gdańsku dziwnie to działa i czy o tym przełożeni „wyżej” wiedzą, nie o Komendę Wojewódzką chodzi, ona też ma interes w tym, by wrażenie było, że jest ok, ale o centralę, tam powołano stosowne komórki, zespoły by takim sprawom się przyglądać.
Czy faktycznie funkcjonariusze biorący udział w tej akcji, czynili to na poleceni, w takim wypadku kogo, na jakiej podstawie prawnej i czy w związku z tą interwencją, odpowiednio się wytłumaczyli a może faktycznie zostali nagrodzeni i objęci „parasolem ochronnym” swych przełożonych, czy innych osób związanych z wymiarem sprawiedliwości. Czy były podjęte działania kontrolne? Taka informacja nie dotarła do opinii publicznej.
Czy Komenda Główna podtrzymuje swoje stanowisko, oficjalnie publikowane na swoich portalach, jakoby Funkcjonariusze Policji, wykonując swoje obowiązki, mieli by instruować podczas interwencji /takie instrukcje widnieją na oficjalnych stronach policji/ osoby które wykonują im zdjęcia, filmują, że będą one przez nich tych funkcjonariuszy ścigane na drodze cywilnej, bez respektowania i uznawania obowiązującego w Polsce Prawa Prasowego? Opis prawny takich czynności Policji podczas interwencji jest jasno skatalogowany – nie ma tam zapisu o instruowaniu osób w stosunku do których się interweniuje o jakiejś ochronie RODO czy o prawach autorskich, może coś się zmieniło? Pytań i uwag jest znacznie więcej, swego czasu nawet Pan Bodnar – wtedy Rzecznik Paw Obywatelskich interweniował w tych kwestiach, zajmując stosowne stanowisko.
Milczenie i udawanie, że problemu nie ma nic nie wnosi, zastraszanie dziennikarzy, które ujawniam i upubliczniam, tez nie jest metodą, na uregulowanie tych kwestii. Kolejne pisma Pani Adwokat, jedynie, potęgują moją chęć, ukazywania w moim przekonaniu, nadużywania prawa, do celów prywatnych, przez osoby pełniące funkcje publiczne, w założeniu mające stać na straży prawa i swobód obywatelskich.
Jeżeli nie ma w Gdańsku nikogo, kto potrafił by uporządkować te kwestie, wyjaśnić tematy, przedstawić je społeczeństwu, może czas na Komendę Główną Policji, czy stosownego ministra? Bo nim sąd to rozstrzygnie, wiele zła się dzieje a nie jest to, jak można było przeczytać z wypowiedzi przedstawiciela policji lokalnej sprawa prywatna funkcjonariuszy i policja nie ma nic do tego… To że jest to powództwo cywilne, nie zmienia faktu, że dotyczy funkcjonariuszy policji, którzy wykonywali swoje obowiązki służbowe, za które odpowiada przełożony, jak i cała formacja, jaką jest Policja.
Sprawa jest publiczna, nie prywatna, bo ani policjanci ani ja jako dziennikarz, nie jesteśmy osobami prywatnymi pełniąc swoje obowiązki a w moim przypadku misję społeczną, podobnie jak i Pani adwokat, stając się stroną w tej sprawie. W tym przypadku ochrona wizerunku, też i danych jak nazwiska, nie mają nic wspólnego z prawem obywatela a służą, jako element ochrony sprawców, danych czynów, które mogą być jeżeli nie wykroczeniem, złamaniem prawa, to przynajmniej mocno dyskusyjnym przyczynkiem, wymagającym pełnego wyjaśnienia i rola tutaj dziennikarza, jak i moja jest istotna, wręcz podlegająca ochronie z racji wykonywanej funkcji, na co nie jeden sąd też europejski wskazał. Pokazuję oficjalnie stanowisko kancelarii prawnej, odnoszę się do tego, bez manipulacji, mam prawo do swojego zdania, może ono być wadliwe i może nie mam racji, ale mam prawo walczyć o to co wydaje się mi słuszne. Ani ust, ani oczu, tym bardziej palca na spuście migawki, nie dam sobie „odciąć”.
Na 2 tygodnie jak mniemam, dam Wam spokój z tym tematem, wierząc, że fajniejsze zdjęcia z Afryki , zdominują moje miejsce na FB. Ale kto wie, może cos istotnego w temacie się pojawi, będę informował.

Na zdjęciu kolejne pismo z kancelarii, oraz przedmiot roszczeń policjantów – moje zdjęcie z ich interwencji, podczas akcji z „Batmanem” w Gdańsku
CDN…?
Autor: Kwiatek Robert
ur. 2 IX 1971 r. w Gdańsku. Absolwent Polsko-Japońskiej Wyższej Szkoły Technik Komputerowych w Warszawie, kierunek sztuka nowych mediów (2012). Absolwent Master of Business Administration w Gdańskiej Fundacji Kształcenia Menedżerów (2018).
1988 członek kadry narodowej w łyżwiarstwie figurowym, mistrz Polski juniorów (1988). 1984–1986 współzałożyciel Tajnej Organizacji Młodzieży, nast. Ruchu Młodzieży Niezależnej. 1986–1990 jeden z przywódców FMW Region Gdańsk, redaktor techn. pisma FMW „Monit”, wydawca i drukarz pism młodzieżowych, założyciel Agencji Fotograficznej i Archiwum FMW, organizator Biblioteki Latającej, członek Grup Wykonawczych FMW, kolporter wydawnictw FMW na terenie szkół średnich, uczelni i zakładów pracy Wybrzeża Gdańskiego. 1987–1990 współzałożyciel Wydawnictwa FMW Gdańsk. 1987–1989 członek Rady Koordynacyjnej FMW. 1986–1990 współorganizator manifestacji, happeningów w Gdańsku. W V i VIII 1988 współorganizator wsparcia dla strajkujących w Stoczni Gdańskiej zaopatrzenia w żywność, druku i kolportażu strajkowych wydawnictw.
1990–1995 kierownik drukarni w Wydawnictwie Gdańskim Sp. z o.o., 1995–2008 fotoreporter i fotoedytor w Polska Presse Sp. z o.o., m.in. w „Dzienniku Bałtyckim”. W 2007 współzałożyciel Stowarzyszenia Federacji Młodzieży Walczącej (2007–2010 i od 2015 prezes). 2008–2009 fotograf rządowy w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, 2009 kierownik działu Media w SKOK Kopernik, 2009–2010 operator kamery w Media SKOK, 2011–2012 fotoedytor, grafik multimedialny w Wydawnictwach Szkolnym i Pedagogicznych w Warszawie. 2012–2015 koordynator ds. wizerunku w Dolnośląskich Surowcach Skalnych w Piławie Górnej. 2015–2017 kierownik marketingu w Krakowskiej Grupie Amnis w Krakowie. Od 2017 dyr. Sponsoringu, kierownik Wydz. Zarządzania Wizerunkiem i Marką. w Energa S.A. w Gdańsku. Od 2017 członek Komitetu Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa przy IPN w Gdańsku. Organizator i autor licznych wystaw fotograficznych, albumów, laureat wielu konkursów fotograficznych.
Odznaczony Krzyżem Wolności i Solidarności (2016), Złotym Krzyżem Zasługi (2016). Laureat nagrody Świadek Historii przyznanej przez IPN w Gdańsku (2017).
Zostaw komentarz