Mąż pani Appelbaum, niejaki Radek Sikorski, aktualnie minister spraw zagranicznych kopsnął się do USA, na wymuszone spotkanie z Marco Rubio.

W tym czasie cieć Bogdan K., siedział pokornie w ambasadzie zapewne popijając koniaczek na koszt polskiego podatnika, wysyłając na lotnisko sekretarkę w celu przywitania Prezydenta RP. To są standardy dyplomatyczne?

Cieć ambasady RP w USA Bogdan K. jest podobno psychychiatrą. Najwyższy czass na autodiagnozę, bo szkody, jakie Pan wyrządzasz Polsce wołają o pomstę do nieba.

Nienawiść PO do Prezydenta Nawrockiego przebija sufit. Ten rząd nadaje się do likwidacji, a Tusk do emigracji.