Obszerne sprawozdanie z wizyty

Cztery dni we Francji

W piątek 25 września 2026 roku papież Leon XIV rozpoczął czterodniową podróż apostolską do Francji, połączoną z wizytą w paryskiej siedzibie UNESCO. Podróż potrwa do poniedziałku 28 września i prowadzi przez Paryż, Saint-Denis, Lourdes oraz Metz. Już sam oficjalny program pokazuje, że nie jest to wizyta jednego tematu ani jednego środowiska. Spotkania z władzami państwowymi i przedstawicielami świata dyplomacji przeplatają się z wydarzeniami religijnymi, wizytami w instytucjach społecznych, rozmowami z młodzieżą, biskupami, osobami chorymi, przedstawicielami innych religii i środowiskami związanymi z europejską refleksją nad pokojem i jednością.

Pierwszy dzień wizyty prowadził od lotniska Orly do Pałacu Elizejskiego, gdzie Leon XIV spotkał się z prezydentem Emmanuelem Macronem, a następnie przemówił do przedstawicieli władz, społeczeństwa obywatelskiego i korpusu dyplomatycznego. Po południu odwiedził siedzibę UNESCO, później przewodniczył nieszporom w katedrze Notre-Dame, a wieczorem spotkał się z młodzieżą podczas czuwania modlitewnego na Stade de France w Saint-Denis.

Sobota 26 września rozpoczyna się jeszcze w Paryżu. W programie znalazły się wizyta w Maison Bakhita — ośrodku wsparcia i integracji społecznej — spotkanie w Institut Catholique de Paris oraz Msza św. na Place de la Concorde. Późnym popołudniem papież ma opuścić Paryż i udać się do Lourdes, gdzie wieczorem zaplanowano modlitwę przy Grocie Objawień w Massabielle.

Niedziela upłynie w Lourdes. Leon XIV ma spotkać się z biskupami Konferencji Episkopatu Francji, odprawić Mszę św. w sanktuarium, odwiedzić osoby chore i ich opiekunów, a także spotkać się prywatnie z zakonnicami życia kontemplacyjnego. Wieczór zakończą modlitwa różańcowa i procesja ze świecami. W poniedziałek papież poleci natomiast do Metz, gdzie weźmie udział w spotkaniu międzyreligijnym oraz spotkaniu zatytułowanym „Do korzeni Europy dla pokoju i jedności”. Po południu odprawi Mszę św. w katedrze św. Szczepana, a wieczorem odleci do Rzymu.

Program jest więc rozległy zarówno geograficznie, jak i tematycznie. W kolejnych dniach Leon XIV przemawia do bardzo różnych odbiorców i w bardzo różnych okolicznościach. Inaczej brzmi wystąpienie w Pałacu Elizejskim, inaczej słowa skierowane do UNESCO, inaczej homilia podczas liturgii, a jeszcze inaczej spotkanie z młodzieżą czy rozmowa z francuskimi biskupami. Pojawiają się sprawy pokoju i wojny, godności człowieka, życia społecznego, edukacji, kultury, nowych technologii, miejsca religii w przestrzeni publicznej, a obok nich kwestie należące bezpośrednio do życia Kościoła, wiary i duszpasterstwa.

Dlatego to sprawozdanie będzie prowadzone najprostszą z możliwych dróg: dzień po dniu, spotkanie po spotkaniu i — tam, gdzie papież zabierał głos — od jego własnych słów do następnych jego własnych słów.

Można przy tym przyjąć jedną zasadę:

Nie pytaj mnie, co powiedział papież Leon — przeczytaj i dowiedz się, co powiedział.

Nie chodzi bowiem o wybieranie z wystąpień kilku zdań pasujących do określonej tezy ani o podpowiadanie czytelnikowi, jak powinien je rozumieć. Chodzi o możliwie wierne przedstawienie przebiegu wizyty oraz treści kolejnych przemówień, homilii i spotkań. Podstawą będą przede wszystkim oficjalne materiały Stolicy Apostolskiej, a tam, gdzie Watykan opublikował pełny tekst wystąpienia w języku polskim, podany zostanie bezpośredni link do jego polskiej wersji.

Czytelnik będzie więc mógł zatrzymać się przy streszczeniu albo pójść krok dalej i przeczytać całe wystąpienie. Bez pośrednika, bez skrótu i bez konieczności przyjmowania cudzej interpretacji. W dalszej części pozostaje już tylko iść za programem wizyty — od piątkowego przylotu do Paryża aż po poniedziałkowe pożegnanie w Metz.

Pałac Elizejski — spotkanie z Emmanuelem Macronem i władzami Francji

Po przylocie do Paryża Leon XIV został przyjęty przez prezydenta Emmanuela Macrona w Pałacu Elizejskim. Było to pierwsze oficjalne spotkanie papieża z najwyższymi władzami Francji podczas tej podróży, choć sam Macron spotkał się już z Leonem XIV kilka miesięcy wcześniej w Watykanie. Pałac Elizejski podkreślał przy tej okazji zarówno tradycyjne relacje Francji ze Stolicą Apostolską, jak i wspólne zainteresowanie sprawami międzynarodowymi, pokojem, sztuczną inteligencją oraz zmianami klimatycznymi. Podczas rozmowy obu przywódców poruszono także wojnę w Ukrainie, sytuację na Bliskim Wschodzie oraz relacje z krajami Afryki.

Po spotkaniu z prezydentem Leon XIV przemówił do przedstawicieli francuskich władz, społeczeństwa obywatelskiego i korpusu dyplomatycznego. Rozpoczął od podziękowania za zaproszenie oraz od przypomnienia swoich rodzinnych korzeni w Normandii i Béarn. Wiele miejsca poświęcił samej Francji, jej kulturze, tradycji intelektualnej i religijnej. Nazwał ją krajem, który od stuleci oddziaływał na Europę i świat poprzez sztukę, naukę, literaturę i filozofię, a jako współczesny przykład francuskiego kunsztu wskazał odbudowę katedry Notre-Dame. Podziękował również prezydentowi Macronowi za osobiste zaangażowanie w to przedsięwzięcie i pozdrowił wszystkich, którzy uczestniczyli w rekonstrukcji świątyni.

Leon XIV przypomniał następnie chrześcijańskie korzenie Francji, ale nie zatrzymał się wyłącznie przy historii Kościoła. Mówił także o francuskim humanizmie, Oświeceniu, prawach człowieka oraz wolności religijnej. Nawiązał do republikańskiej dewizy „wolność, równość, braterstwo”, określając te pojęcia jako uniwersalne wymagania etyczne. Przywołał również Powszechną Deklarację Praw Człowieka, uchwaloną w Paryżu w 1948 roku, oraz udział francuskiego prawnika René Cassina w jej przygotowaniu. Punktem wspólnym tych rozważań była dla papieża godność osoby ludzkiej, którą przedstawiał jako wartość wymagającą ochrony niezależnie od zmieniających się warunków społecznych i rozwoju techniki.

Właśnie w tym miejscu papież przeszedł do zagadnienia sztucznej inteligencji. Odwołał się do francuskiego pisarza Georges’a Bernanosa i jego przestrogi przed światem, w którym człowiek podporządkowuje się maszynom, tracąc poczucie odpowiedzialności. Leon XIV zaznaczył, że temat sztucznej inteligencji podjął już w swojej pierwszej encyklice, ponieważ rozwój nowych technologii wymaga, jego zdaniem, ponownego postawienia człowieka w centrum refleksji. Przestrzegł przed sytuacją, w której technologia zaczęłaby wyznaczać cele sama sobie, bez odniesienia do dobra człowieka. Podkreślił przy tym potrzebę kształtowania zdolności etycznego rozeznania, tak aby postęp techniczny nie prowadził do utraty ludzkiej wolności i odpowiedzialności.

Z rozważań nad technologią papież przeszedł do ochrony ludzkiego życia. Przypomniał działalność francuskiego Kościoła na rzecz ludzi ubogich, chorych i wykluczonych oraz wskazał na tradycję pomocy zapoczątkowaną między innymi przez św. Wincentego a Paulo. Następnie mówił o konieczności przyjmowania ludzkiego życia i towarzyszenia człowiekowi na wszystkich jego etapach. Wprost powtórzył, że ochrona prawa do życia stanowi fundament wszystkich innych praw człowieka.

W tym kontekście Leon XIV odniósł się również do współczesnej medycyny i biotechnologii. Zaznaczył, że nauka i technologia przynoszą człowiekowi wiele korzyści, ale nie powinny być traktowane jako narzędzia pozwalające rozwiązać każdy problem i każde cierpienie. Powiedział, że z niepokojem obserwuje tendencje prowadzące do podporządkowania nauki interesom ekonomicznym oraz rozwiązaniom, które uznaje za sprzeczne z godnością osoby. Wymienił przy tym manipulacje genetyczne, macierzyństwo zastępcze, handel organami oraz „oferowanie zaplanowanej śmierci”. Nie rozwijał tych zagadnień osobno, lecz umieścił je w szerszej refleksji o granicach techniki i odpowiedzialności człowieka za życie drugiego człowieka.

Kolejnym tematem była francuska laickość. Leon XIV zaznaczył, że obecność chrześcijanina w życiu publicznym nie powinna być traktowana ani jako prozelityzm, ani jako zagrożenie dla jedności państwa. Przypomniał swoje wcześniejsze słowa, że „prawdziwa laickość nie wyklucza wymiaru religijnego”, i odniósł tę zasadę również do systemu edukacji. W jego ocenie szkoły katolickie mają swoje miejsce w systemie oświatowym państwa, a właściwie pojmowana laickość nie polega na usuwaniu religii z życia publicznego czy wychowania. Powinna raczej oznaczać dialog państwa i wspólnot religijnych oraz ich współpracę tam, gdzie służy to dobru wspólnemu. W tym kontekście papież pozytywnie odniósł się do istniejącego forum dialogu między Stolicą Apostolską, Kościołem katolickim we Francji a francuskim rządem.

Leon XIV wspomniał również o wieloletniej współpracy Francji i Kościoła katolickiego na Bliskim Wschodzie. Wskazał działalność edukacyjną, społeczną i humanitarną prowadzoną tam przez różne organizacje oraz zwrócił uwagę na pomoc kierowaną do szkół i uczelni. Według danych przytoczonych przez papieża projekt Fonds pour les écoles d’Orient od 2021 roku wsparł ponad 260 placówek edukacyjnych w regionie, w tym kilka uniwersytetów. Ten fragment przemówienia stał się zarazem przejściem do kwestii wojny i pokoju.

Mówiąc o konfliktach zbrojnych, papież podkreślił cierpienie ludności cywilnej i potrzebę odpowiedzialności całej społeczności międzynarodowej. Przywołał słowa Jana XXIII z encykliki Pacem in terris dotyczące ograniczenia zbrojeń i zakazu używania broni atomowej. Zaznaczył, że przekonanie, iż posiadanie broni jądrowej zapewnia bezpieczeństwo, uważa za błędne, ponieważ prowadzi ono do kolejnego wyścigu zbrojeń. Pokój — jak powiedział — nie jest jedynie równowagą sił, lecz wymaga codziennego budowania poprzez dialog i sprawiedliwość.

Kończąc tę część wystąpienia, Leon XIV zwrócił się bezpośrednio do Francji. Wezwał ją, aby nie godziła się z przekonaniem o nieuchronności wojny i nadal działała na rzecz dialogu, dyplomacji oraz multilateralizmu. Określił Francję jako kraj mający szczególną rolę do odegrania w budowaniu pokoju w Europie i na świecie oraz mówił o potrzebie „pokoju nieuzbrojonego i rozbrajającego”. Na zakończenie ponownie nawiązał do francuskiej dewizy, życząc, aby wolność prowadziła do troski o dobro wspólne, braterstwo obejmowało całą ludzkość, a równość opierała się na sprawiedliwości i miłości.

Przemówienie w Pałacu Elizejskim obejmowało więc znacznie więcej niż jeden bieżący spór czy jedno zagadnienie polityczne. Leon XIV mówił jednocześnie o historii Francji, jej kulturze i chrześcijańskich korzeniach, prawach człowieka, sztucznej inteligencji, ochronie życia, laickości, edukacji, działalności społecznej Kościoła, Bliskim Wschodzie, rozbrojeniu i pokoju. Poszczególne tematy łączył przede wszystkim przez pojęcie godności człowieka, które powracało w różnych częściach wystąpienia.

Pełny oficjalny tekst przemówienia Leona XIV w języku polskim:
Stolica Apostolska — przemówienie w Pałacu Elizejskim, 25 września 2026 r.

UNESCO — o pokoju, człowieku, edukacji i sztucznej inteligencji

Po spotkaniach w Pałacu Elizejskim Leon XIV udał się do paryskiej siedziby UNESCO — Organizacji Narodów Zjednoczonych do spraw Oświaty, Nauki i Kultury. Była to pierwsza wizyta papieża w tej instytucji od 46 lat, kiedy 2 czerwca 1980 roku przemawiał tam Jan Paweł II. Leon XIV został przyjęty przez dyrektora generalnego UNESCO Khaleda El-Enany’ego i przemówił do przedstawicieli państw członkowskich, organizacji międzynarodowych, środowisk akademickich oraz społeczeństwa obywatelskiego. W spotkaniu uczestniczyło ponad 1400 osób. Sama wizyta była poświęcona przede wszystkim zagadnieniom pokoju, edukacji, kultury, nauki i sztucznej inteligencji.

Leon XIV rozpoczął od przypomnienia podstawowej misji UNESCO: budowania pokoju i bezpieczeństwa poprzez współpracę narodów w dziedzinie wychowania, nauki i kultury oraz przez umacnianie szacunku dla sprawiedliwości, praworządności, praw człowieka i podstawowych wolności. Zaznaczył, że wspólne budowanie sprawiedliwego świata jest samym fundamentem współpracy międzynarodowej, a doświadczenie, wiedza i możliwości poszczególnych państw powinny służyć tworzeniu przestrzeni, w której wszystkie narody mogą rozwijać się w pokoju. Przypomniał też, że w 2027 roku przypadnie 75. rocznica obecności Stolicy Apostolskiej przy UNESCO.

Papież przedstawił UNESCO nie tylko jako organizację międzynarodową, ale również jako miejsce, w którym ludzkość może zastanawiać się nad sobą, swoją historią i przyszłością. Nawiązał przy tym do przemówienia Jana Pawła II z 1980 roku i jego słów o tym, że człowiek żyje prawdziwie ludzkim życiem dzięki kulturze. Edukacja, nauka i kultura nie mogą zatem istnieć w oderwaniu od pytania o samego człowieka. Leon XIV postawił to pytanie wprost: co znaczy dziś być człowiekiem? Według niego każde pokolenie musi odpowiadać na nie na nowo, szczególnie wtedy, gdy rozwój techniczny, wojny, przemiany społeczne i nowe możliwości nauki zmieniają warunki ludzkiego życia.

W dalszej części wystąpienia papież mówił o człowieku jako istocie, która od początku pozostaje zależna od innych. Każdy rodzi się jako dziecko, potrzebuje troski, słów, miłości i opieki, a to doświadczenie — jak zaznaczył — przypomina o fundamentalnej więzi między ludźmi. Wskazał, że zapomnienie o tej zależności może prowadzić do traktowania życia jako towaru, który można wykorzystywać, zamiast jako daru wymagającego odpowiedzialności. Wolność człowieka przedstawił nie jako samowolę, lecz jako zdolność ukierunkowaną ku dobru i prawdzie.

Z tego miejsca Leon XIV przeszedł do wojny. Nazwał ją najstraszniejszym spośród „dzieł człowieka”, ponieważ właśnie w wojnie nauka i technika zostają podporządkowane niszczeniu i zabijaniu. Przypomniał pierwsze słowa preambuły aktu założycielskiego UNESCO, według których skoro wojny rodzą się w umysłach ludzi, to właśnie w umysłach ludzi należy budować podstawy pokoju. Zwrócił uwagę, że po doświadczeniu II wojny światowej państwa tworzące UNESCO rozumiały już, iż sam postęp naukowy nie gwarantuje dobra, kultura może zostać podporządkowana ideologii, a edukacja może stać się narzędziem manipulacji. Traktaty i porozumienia są potrzebne, ale — jak zaznaczył — same nie wystarczą. Pokój wymaga także sprawiedliwości, prawej woli oraz kultury, która przygotowuje człowieka do uznania drugiego za brata lub siostrę.

Duża część przemówienia dotyczyła nowych technologii i sztucznej inteligencji. Leon XIV podkreślił, że rozwój techniczny powinien pozostawać w służbie osoby ludzkiej, a nie stawać się narzędziem dominacji, wyzysku lub niesprawiedliwości. Zwrócił uwagę na paradoks współczesności: coraz chętniej przypisujemy systemom komputerowym „inteligencję”, podczas gdy jednocześnie zdarza się, że ludzką wartość ocenia się według produktywności, sprawności czy użyteczności. Papież zaznaczył, że godność człowieka nie zależy od jego wydajności i nie znika wskutek choroby, cierpienia, niepełnosprawności czy starości.

Szczególnie wyraźnie rozdzielił zdolność systemów informatycznych do przetwarzania danych od ludzkiej zdolności poszukiwania sensu. Sztuczna inteligencja może porządkować i korelować informacje, ale — według Leona XIV — nie potrafi odpowiedzieć na pytanie o sens ludzkiego życia, ponieważ ten zakorzeniony jest w przeżywanym doświadczeniu. Z problemem tym połączył kwestię komunikacji. Informacji jest coraz więcej, komunikacja staje się coraz szybsza, ale nie oznacza to automatycznie większej prawdziwości, mądrości ani lepszego porozumienia między ludźmi. Wskazał przy tym na zagrożenie dezinformacją i na potrzebę edukacji medialnej. Pozytywnie odniósł się do programu UNESCO Media and Information Literacy, który ma uczyć odpowiedzialnego korzystania z mediów i narzędzi cyfrowych.

Osobne miejsce poświęcił dzieciom i młodzieży. Zaapelował do wspólnoty międzynarodowej, aby w epoce cyfrowej ich podatność na wpływy i zależność nie stawały się okazją do wykorzystywania. Technologie — mówił — powinny wspierać rozwój, edukację i relacje młodych ludzi, a zarazem chronić ich wolność myślenia i rozeznawania. Ten temat łączył się bezpośrednio z odbywającym się w UNESCO forum poświęconym młodzieży w epoce sztucznej inteligencji, podczas którego dyskutowano o wpływie nowych technologii na edukację, kulturę i obieg informacji.

Do opisu współczesnego świata Leon XIV wykorzystał następnie dwa obrazy biblijne: wieżę Babel i Pięćdziesiątnicę. Babel przedstawił jako symbol jedności narzuconej przez dominację i władzę, prowadzącej ostatecznie do rozpadu i niezrozumienia. W tym kontekście mówił o globalizacji pozbawionej braterstwa, neokolonializmie, narzucaniu ideologii oraz takich formach relacji, które sprowadzają człowieka do uczestnika wymiany handlowej. Przeciwstawił temu obraz Pięćdziesiątnicy, w którym różne języki i kultury nie znikają, ale pozostają różne i mimo to potrafią tworzyć wspólnotę.

Papież odniósł te rozważania również do nauki i komunikacji. Ostrzegł, że nauka pozbawiona odniesienia do etyki może utracić swój właściwy sens, podobnie jak komunikacja pozbawiona prawdy może zamiast służyć porozumieniu stać się narzędziem przemocy, manipulacji i interesów silniejszych. Podkreślił przy tym, że edukacja powinna nie tylko przekazywać wiedzę, lecz także pomagać człowiekowi bardziej „być”, a nie jedynie więcej „mieć”.

Leon XIV mówił również o związku człowieka ze środowiskiem. Nawiązał do rozwijanej przez Benedykta XVI idei „ekologii osoby ludzkiej” i do „ekologii integralnej” Franciszka. Przekonywał, że troski o środowisko nie można oddzielać od troski o człowieka, zwłaszcza o najsłabszych. Wymienił dzieci — także dzieci nienarodzone — osoby znajdujące się na terenach działań wojennych, ludzi z niepełnosprawnościami, osoby starsze, migrantów i uchodźców. To właśnie sposób traktowania osób najmniej samodzielnych i najmniej użytecznych z ekonomicznego punktu widzenia uznał za sprawdzian deklarowanego szacunku dla ludzkiej godności.

Końcową część wystąpienia papież poświęcił roli instytucji międzynarodowych. Zauważył, że z jednej strony świat potrzebuje ich do rozwiązywania problemów przekraczających możliwości pojedynczych państw, z drugiej zaś coraz częściej pojawia się wątpliwość co do ich skuteczności. Odpowiedzią na ten kryzys nie miałaby jednak być rezygnacja z dialogu, lecz odbudowanie zaufania: przekonania, że różnice nie muszą prowadzić do konfliktu, a współpraca może przynieść więcej niż samotne działanie poszczególnych państw. Stolica Apostolska — zapewnił — chce wnosić takie podejście także do UNESCO.

Na zakończenie Leon XIV powrócił do pokoju. Wskazał na znaczenie edukacji, nauki, kultury i tradycji religijnych w budowaniu wzajemnego zrozumienia. Podziękował pracownikom UNESCO za działalność, którą określił jako budowanie pokoju poprzez pielęgnowanie nauki i sztuki. W całym przemówieniu powracały więc te same, łączące się ze sobą zagadnienia: godność człowieka, edukacja, prawda, odpowiedzialność nauki, sztuczna inteligencja, kultura, ochrona najsłabszych, relacje między narodami oraz pokój.

Pełny oficjalny tekst przemówienia Leona XIV w języku polskim:
Stolica Apostolska — przemówienie w siedzibie UNESCO, 25 września 2026 r.

Notre-Dame — nieszpory w odbudowanej katedrze

Po spotkaniach o charakterze państwowym i międzynarodowym pierwszy dzień wizyty Leona XIV we Francji wszedł w zupełnie inną przestrzeń. O godz. 17.15 papież przybył do katedry Notre-Dame, gdzie przewodniczył nieszporom z udziałem biskupów, kapłanów, diakonów, osób konsekrowanych i seminarzystów. Było to już nie wystąpienie skierowane do władz, dyplomatów czy przedstawicieli świata nauki i kultury, lecz modlitwa Kościoła sprawowana w miejscu, które dla Paryża, Francji i chrześcijańskiej Europy ma znaczenie daleko wykraczające poza samą funkcję świątyni.

Leon XIV rozpoczął homilię właśnie od Notre-Dame. Przypomniał pożar z 2019 roku, kiedy cały świat patrzył na płonącą katedrę, i zwrócił uwagę, że dramat ten został przeżyty nie tylko przez katolików czy ludzi wierzących. W jego ujęciu tamto doświadczenie pokazało, że Notre-Dame jest czymś więcej niż zabytkiem. Powszechne zaangażowanie w jej odbudowę oraz efekt prac, które pozwoliły ponownie otworzyć katedrę, wskazują — mówił — że jest to miejsce, w którym „bije serce narodu”, a przeszłość spotyka się z przyszłością.

Odbudowana katedra stała się w homilii obrazem szerszym niż sam budynek. Papież mówił o kamieniach, które można ponownie ułożyć, o zniszczeniu, po którym możliwa jest odbudowa, i o nadziei, która nie polega na zapominaniu o tym, co zostało utracone, lecz pozwala podjąć wysiłek rozpoczęcia od nowa. Notre-Dame była dla niego zarazem świadkiem wielu pokoleń ludzi przychodzących tutaj z modlitwą, radością, cierpieniem i pytaniami, których nie da się sprowadzić do spraw codziennego życia.

Leon XIV zwrócił uwagę na sam sens wieczornej modlitwy Kościoła. Nieszpory, sprawowane u schyłku dnia, są czasem zatrzymania i spojrzenia na wydarzenia minionych godzin z innej perspektywy. Papież mówił o potrzebie podnoszenia wzroku ku górze, ale nie jako o ucieczce od świata. Przeciwnie — modlitwa ma prowadzić do ponownego spojrzenia na człowieka, jego obowiązki, cierpienia i odpowiedzialność. W takim znaczeniu katedra, której strzelista architektura od wieków prowadzi wzrok ku niebu, stawała się naturalnym miejscem tej refleksji.

Zwracając się do francuskich biskupów, kapłanów, diakonów, osób konsekrowanych i seminarzystów, Leon XIV mówił o ich powołaniu i odpowiedzialności za życie Kościoła. Przypominał, że posługa duchownych nie może sprowadzać się do zarządzania strukturami ani do podtrzymywania instytucji. Jej istotą pozostaje głoszenie Ewangelii, sprawowanie sakramentów, towarzyszenie ludziom oraz prowadzenie ich do spotkania z Chrystusem. Wspólnoty kościelne powinny pozostawać miejscami, w których człowiek może znaleźć nie tylko odpowiedzi religijne, ale również obecność, wysłuchanie i pomoc.

W homilii powracał również motyw nadziei. Papież nie przedstawiał jej jako łatwego optymizmu ani przekonania, że problemy znikną same. Chrześcijańska nadzieja — jak zaznaczał — wyrasta z wiary w Chrystusa i pozwala zachować zaufanie nawet w sytuacjach, w których człowiek doświadcza własnej słabości, porażki czy utraty. Odbudowa Notre-Dame stawała się tutaj czytelnym symbolem: zniszczenie nie musi oznaczać końca, a rana może pozostać częścią historii, nie odbierając przyszłości.

Leon XIV zachęcał duchowieństwo i osoby konsekrowane do życia blisko ludzi oraz do zachowania prostoty właściwej Ewangelii. Wskazywał na potrzebę wspólnoty, wzajemnego wsparcia i modlitwy, szczególnie w czasach, gdy Kościół mierzy się z przemianami społecznymi, spadkiem praktyk religijnych i pytaniami o swoją obecność we współczesnym świecie. Nie proponował przy tym programu politycznego ani społecznej strategii. Punktem odniesienia pozostawały wiara, modlitwa, służba i wierność powołaniu.

W tej części wizyty zmienił się więc nie tylko język, lecz także sam adresat papieskich słów. W Pałacu Elizejskim Leon XIV mówił o państwie, społeczeństwie, prawach człowieka, technologii i pokoju. W UNESCO zwracał się do świata edukacji, kultury i nauki. W Notre-Dame mówił przede wszystkim do Kościoła o jego własnym życiu, wierze i odpowiedzialności. Tłem tych słów była odbudowana katedra — miejsce, które w papieskiej homilii stało się jednocześnie znakiem pamięci, kruchości, wspólnoty i nadziei.

Pełny oficjalny tekst homilii Leona XIV w języku polskim:
Stolica Apostolska — nieszpory w katedrze Notre-Dame, 25 września 2026 r.

Pozostałe wydarzenia pierwszego dnia

Pierwszy dzień wizyty Leona XIV we Francji rozpoczął się wcześnie rano w Rzymie. Papież odleciał z lotniska Fiumicino o godz. 7.50, a około godz. 10.00 wylądował na lotnisku Orly, gdzie odbyła się oficjalna ceremonia powitania. Jeszcze podczas lotu zwrócił się krótko do towarzyszących mu dziennikarzy. Podkreślił wtedy, że przybywa do Francji przede wszystkim z przesłaniem pokoju i jako uczeń Chrystusa. Po przylocie rozpoczęła się część oficjalna wizyty: spotkanie z prezydentem Emmanuelem Macronem, przemówienie do władz i korpusu dyplomatycznego, później UNESCO i nieszpory w Notre-Dame.

Wieczorem papież udał się do Saint-Denis, gdzie o godz. 21.00 rozpoczęło się czuwanie modlitewne z młodzieżą na Stade de France. Według relacji Vatican News uczestniczyło w nim około 80 tysięcy młodych ludzi. Spotkanie miało inny charakter niż wcześniejsze wydarzenia dnia. Nie było ani oficjalnym przemówieniem państwowym, ani homilią liturgiczną. Leon XIV odpowiadał na pytania młodych i mówił przede wszystkim o wierze, powołaniu, lęku, podejmowaniu decyzji i zaufaniu Bogu.

W centrum tej rozmowy znalazło się pytanie o własne miejsce w życiu. Papież mówił, że rozeznawanie powołania nie polega na oczekiwaniu na jakiś nadzwyczajny znak, lecz na uważnym słuchaniu i gotowości do odpowiedzi. Zaznaczył, że chrześcijańskie powołanie zawsze prowadzi do służby i daru z siebie. Mówił również o niepokoju i niepewności, które towarzyszą młodym ludziom przy wyborach dotyczących przyszłości. Zachęcał, aby nie podejmować tych decyzji jedynie pod wpływem lęku, lecz z większym zaufaniem i wdzięcznością.

Osobno zwrócił się do tych, którzy rozważają kapłaństwo lub życie konsekrowane. Powiedział wprost, że Kościół we Francji ich potrzebuje i zachęcił, aby nie bali się takiego wyboru. Był to jeden z bardziej bezpośrednich fragmentów wieczornego spotkania, ale wpisywał się w jego ogólny charakter: zamiast wielkich tematów międzynarodowych pojawiły się pytania bardzo osobiste — o sens, decyzje, relację z Bogiem i własną przyszłość.

Pełny oficjalny tekst przemówienia i dialogu Leona XIV z młodzieżą:
Stolica Apostolska — czuwanie z młodzieżą na Stade de France, 25 września 2026 r.

Pierwszy dzień — od Pałacu Elizejskiego do Stade de France

Piątek 25 września był dniem bardzo zróżnicowanym. Leon XIV rozpoczął od rozmów z najwyższymi władzami Francji, później zwrócił się do środowiska międzynarodowego w UNESCO, następnie modlił się z duchowieństwem i osobami konsekrowanymi w Notre-Dame, a wieczorem spotkał się z dziesiątkami tysięcy młodych ludzi. W ciągu kilkunastu godzin zmieniali się adresaci, miejsca i język papieskich wystąpień, ale powracało kilka tematów: godność człowieka, pokój, odpowiedzialność za rozwój nauki i techniki, znaczenie kultury, wiary i wspólnoty, a także pytanie o to, jak człowiek ma odnaleźć swoje miejsce w świecie, który zmienia się bardzo szybko.

Nie był to więc dzień jednego przemówienia ani jednego przekazu. W Pałacu Elizejskim Leon XIV mówił szeroko o relacjach społecznych, prawach człowieka, laickości, bioetyce, pokoju i rozbrojeniu. W UNESCO wracał do kwestii edukacji, kultury, nauki i sztucznej inteligencji. W Notre-Dame mówił do Kościoła o wierze, nadziei i odpowiedzialności za wspólnotę, a na Stade de France zwrócił się do młodych przede wszystkim z pytaniem o ich wybory i powołanie.

Tak zakończył się pierwszy dzień wizyty. Sobota miała przynieść zmianę rytmu: mniej oficjalnej dyplomacji, więcej spotkań społecznych i kościelnych, wizytę w Maison Bakhita i Institut Catholique de Paris, Mszę św. na Place de la Concorde, a następnie podróż do Lourdes, gdzie wieczorem Leon XIV miał modlić się przy Grocie Objawień w Massabielle.

Zbigniew Grzyb