Zaczęło się w roku 2008. Zorganizowałam konkurs na bukiet zielny z okazji Święta Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny, nazywanego w Polsce Świętem Matki Boskiej Zielnej. Nie chciałam, żeby stary zwyczaj zanikł. I miałam ku temu dobre powody.
Te bukiety oszałamiają zapachami, pysznią rozmaitością gatunków. W odróżnieniu od dożynek, są hołdem dla natury dzikiej, dla tego co leczy, karmi i zachwyca. Prof. Łukasz Łuczaj mówił, że Polska staje się w tym dniu najpiękniejszym krajem świata. Stary zwyczaj miał nie przystawać do betonowej, aspirującej nowoczesności. A jest dokładnie odwrotnie: teraz jasno widzimy, jak gigantyczny ma w sobie potencjał.

Teologiczny wymiar święta jest oczywisty. Podobnie jak jego historyczne znaczenia. W ciągu 18 lat stowarzyszenie Instytut Dziedzictwa odsłaniało też inne znaczenia ukryte w starym rytuale. Za każdym ‘hasłem’ szła wielka praca koncepcyjna i organizacyjna. Przypomnę więc hasłowo i w wielkim skrócie, o co w tym chodzi.

► Rośliny od zawsze były łącznikiem między sacrum a profanum.

►Święto Matki Boskiej Zielnej – ze swej natury ekologiczne – buduje odpowiedzialność za zachowanie bioróżnorodności.

► Prof. Zbigniew Mirek skrupulatnie policzył, że w roku 2014 na krakowskim Małym Rynku znalazło się aż 230 gatunków roślin. Stary zwyczaj jest wielką lekcją botaniki. Wzmacnia regionalną tożsamość, a starszym ułatwia przekazywanie wiedzy najmłodszym pokoleniom.

►We współpracy z Muzeum Farmacji Uniwersytetu Jagiellońskiego wracaliśmy do ziół – opowiadaliśmy o ich znaczeniu i zastosowaniach tradycyjnych i nowych.

►Przekonywaliśmy florystów by korzystali z lokalnych roślin. W profesjonalnych bukietach miały wtedy wyłączność rośliny egzotyczne, importowane. Tymczasem warto dostrzec walory gatunków rodzimych. Utworzyliśmy odrębną kategorię konkursową „Bukiet Florysty”. I to świetnie zadziałało.

►Zawarliśmy umowę z Muzeum Narodowym kierowanym wtedy przez śp. Zofię Gołubiew. W okolicy 15 sierpnia MNK pokazywało gotycką małopolską sztukę sakralną z motywami roślinnymi. Kto wcześniej pamiętał o XV-wiecznej ‘Matce Boskiej z Paczółtowic’, którą krakowski malarz ukazał na małopolskiej łące? Kto znał zachwycającą ‘Madonnę z poziomką’ powstałą w jednym z krakowskich warsztatów? Panowało przekonanie, że malarstwo zaczęło się od Matejki.

► Opowiadaliśmy o klasztornych ogrodach. Dr hab. Brat Gronowski z Tyńca: „Układ wirydarzy wyrażał metafizyczny sens i porządek świata. Ulubioną formą wirydarza był kwadrat, ponieważ równe boki oznaczały stałość i sprawiedliwość, a także 4 Ewangelie, 4 pory roku, 4 żywioły oraz 4 cnoty kardynalne”. Sadzono tam rośliny o znaczeniu symbolicznym. Białe róże i białe lilie symbolizowały niewinność i czystość Matki Boga , fiołek – pokorę i wierność. Piwonia niosła obietnicę raju, gdzie kwitnąć mają róże bez kolców. Poziomki, orliki, krokusy i wiele innych, nie były nieme, jak dzisiaj.

► Z prof. Mirkiem (PAN) przypominaliśmy tajemnicze nazwy: Warkocze Matki Bożej (dziewanna), Pantofelki Najświętszej Panienki, Łzy MB i dziesiątki innych pradawnych nazw pobudza wyobraźnię i ułatwia edukację botaniczną dzieci.

►Pracowaliśmy nad ożywieniem tradycji zielników. W r. 1553 Marcin z Urzędowa napisał ilustrowaną encyklopedię: „Herbarz Polski to jest o przyrodzeniu ziół i drzew rozmaitych i inszych rzeczy do lekarstw należących”. Zaś w 1611 profesor Akademii Krakowskiej Szymon Syreński opublikował „Zielnik Herbarzem z ięzyka Łacinskiego zowią. To iest Opisanie własne imion, kształtu, przyrodzenia, skutkow, y mocy Zioł wszelakich Drzew, Krzewin”. Imponujące zielniki tworzyła Eliza Orzeszkowa. Zielniki mają sens. Są bezkosztowe, niosą wyciszenie i zachwyt. Podobnie jak cudowne bukiety.

► Bo nasze działania nazwaliśmy „Cudowną Mocą Bukietów”.
Warto było. Jeśli się nie mylę, to jedyny przykład skutecznej reaktywacji zanikającego zwyczaju.

Galeria.

Autor: Liliana Sonik
Urodzona 30 sierpnia 1954 r. w Krakowie – polska filolog, wychowanka DA Beczka, po śmierci Stanisława Pyjasa założycielka Studenckiego Komitetu Solidarności, publicystka, dziennikarka, opublikowała w „Tygodniku Powszechnym”, „Rzeczpospolitej”, „Dzienniku Polskim”, „Głosie Wielkopolskim”, „Gazecie Wyborczej”, „Znaku”. Pracowała w Radio France Internationale i TVP.