„Piąta rano. Od świtu dzień rozpoczął się jakoś osobliwie…” – to jedne z ostatnich słów zapisanych w notesie mjr. Adama Solskiego. Dziś przypominamy postać polskiego oficera, którego osobisty pamiętnik stał się jednym z najważniejszych świadectw Zbrodni Katyńskiej.

Kim był mjr Adam Solski?

Bohater walk o niepodległość

Adam Solski urodził się w 1895 roku w Milatynie Narodowym. Służył w Legionach Polskich, walczył w wojnie polsko-bolszewickiej w 1920 roku, a w okresie międzywojennym był zawodowym oficerem Wojska Polskiego. Służył między innymi w 57. Pułku Piechoty w Poznaniu.

Kampania wrześniowa 1939 roku

Po napaści Związku Sowieckiego na Polskę we wrześniu 1939 roku dostał się do niewoli radzieckiej. Następnie trafił do obozu jenieckiego w Kozielsku, skąd wraz z tysiącami polskich oficerów został skierowany na ostatnią drogę.

Poruszające świadectwo aż do ostatnich chwil

Adam Solski prowadził dziennik, w którym skrupulatnie opisywał obozową codzienność oraz ostatnią drogę polskich jeńców. Ostatni wpis sporządził 9 kwietnia 1940 roku, w rejonie stacji Gniezdowo, niedaleko Katynia.

W jego notesie znalazły się przejmujące słowa:

„8 IV. Od 12-tej stoimy w Smoleńsku na torze. (…) 9 IV. Rano parę minut przed piątą pobudka w więziennych wagonach i przygotowanie do wyjścia. (…) Zabierają nas gdzieś samochodem, co dalej? Dzień od świtu rozpoczyna się jakoś osobliwie. Wyjazd karetką więzienną w celkach (straszne!). Przywieziono [nas] gdzieś do lasu; coś w rodzaju letniska. Tu szczegółowa rewizja. Zabrano zegarek, na którym była godzina 6.30 (8.30). Pytano mnie o obrączkę, którą… zabrano ruble, pas skórzany, scyzoryk…”

Te słowa, zapisane przez oficera w obliczu nieznanego losu, dziś nabierają szczególnie tragicznego wymiaru. Nie wiedział jeszcze, że za chwilę jego życie dobiegnie końca.

Niedługo po sporządzeniu tej notatki mjr Adam Solski został zamordowany strzałem w tył głowy przez funkcjonariuszy NKWD.

Pamiętnik, który stał się świadectwem zbrodni

Podczas ekshumacji przeprowadzonej w 1943 roku ciało majora Adama Solskiego zidentyfikowano pod numerem 0490.

W kieszeni jego munduru odnaleziono osobisty pamiętnik. Notes przetrwał pod ziemią, na głębokości ponad trzech metrów, stając się niezwykle ważnym dowodem dokumentującym ostatnie chwile polskich oficerów zamordowanych przez NKWD.

Ten niewielki zeszyt ocalił od zapomnienia świadectwo człowieka, który do końca pozostawał wierny prawdzie i skrupulatnie dokumentował wydarzenia, których był uczestnikiem.

Historia mjr. Adama Solskiego to nie tylko opowieść o losie jednego polskiego oficera. To także przejmujące świadectwo tragedii tysięcy polskich jeńców, których zamordowano w ramach Zbrodni Katyńskiej.

Jego ostatni zapis pozostaje jednym z najbardziej poruszających świadectw tamtych tragicznych dni.

Cześć Jego Pamięci!