W dzisiejszą noc tj. 11/12 marca 2021 roku jest obchodzone bardzo ważne dla Indii i Hinduizmu Święto Maha Shivaratri. Jest to hinduskie święto obchodzone corocznie na cześć boga Śiwy. Nazwa odnosi się również do nocy, kiedy Śiwa wykonuje niebiański taniec. Śiwaratri (Shivaratri) przypada w każdym miesiącu księżycowo-słonecznym kalendarza hinduskiego, przed nadejściem lata wyznacza się Maha Shivaratri, które oznacza „Wielką Noc Śiwy”. które odbywa się 13-tej nocy (ubywający księżyc) i 14-tego dnia miesiąca Phalguna.
W kalendarzu gregoriańskim dzień przypada na luty lub marzec. Jest to główne święto hinduizmu, uroczyste i upamiętniające „przezwyciężenie ciemności i ignorancji” w życiu i na świecie. Jest to obserwowane poprzez przypominanie sobie Śiwy i intonowanie modlitw, post i medytację nad etyką i cnotami, takimi jak uczciwość, niekrzywdzenie innych, dobroczynność, przebaczenie i odkrycie Śiwy. Żarliwi wielbiciele czuwają przez całą noc. Inni odwiedzają jedną ze świątyń Śiwy lub udają się na pielgrzymkę. To starożytne święto hinduskie, którego data powstania nie jest znana. Obchody obejmują utrzymywanie „jaagaran”, całonocnego czuwania i modlitw, niektórzy odprawiają całodniowy post z kultem wedyjskim lub tantrycznym Śiwy, a niektórzy wykonują medytacyjną jogę.
Różne legendy opisują znaczenie Maha Shivaratri. Według jednej z legend tradycji Shaivismu, jest to noc, kiedy Śiwa wykonuje niebiański taniec stworzenia, zachowania i zniszczenia. Śpiew hymnów, czytanie pism Śiwy i chór wielbicieli dołączają do tego kosmicznego tańca i przypominają o obecności Śiwy wszędzie. Według innej legendy jest to noc, w której Śiwa i Parwati pobrali się. Inna legenda głosi, że ofiarowanie ikonom Śiwy, takim jak linga, jest coroczną okazją do przezwyciężenia przeszłych grzechów, jeśli w ogóle istnieją, do ponownego podjęcia cnotliwej ścieżki, a tym samym do osiągnięcia Góry Kailasha i wyzwolenia. (http://pressmania.pl/swieta-gora-kajlas-kailash/). Przybliżając polskiemu czytelnikowi to wydarzenie w Indiach należy opisać to święto i podkreślić jak ważne jest ono dla wyznawców hinduizmu :
Podczas Czuwającej Nocy Śiwy, Mahaśiwaratri, zostajemy doprowadzeni do chwili przerwy między zniszczeniem a regeneracją; symbolizuje noc kiedy musimy kontemplować to, co obserwuje wzrost z rozpadu. Podczas Mahaśiwaratri musimy być sami z naszym mieczem i Śiwą w nas. Musimy patrzeć za siebie i przed siebie, aby zobaczyć, jakie zło trzeba wyplenić z naszych serc, jaki wzrost cnoty powinniśmy rozwijać. Śiwa jest nie tylko poza nami, ale jest w nas. Aby zjednoczyć się z Jedną Jaźnią to rozpoznać w nas Śiwę. (- Ruch Teozoficzny, tom 72 https://www.ultindia.org/tm_magazine/7204shiva.html).
Kim jest Shiva, bóg-niszczyciel, który wraz z Brahmą – stwórcą i Wisznu – strażnikiem, tworzy hinduskie Trimurti (Trójcę Świętych)? Jaki związek istnieje między tym bogiem a ludzkością? Czy należy się do niego modlić, czcić, lękać się, być uspokajanym? Mówi się, że jest Rudrą, strasznym, niszczycielem, regeneratorem, bywalcem płonącej ziemi, Kosmicznym tancerzem, wiecznym Kontemplatorem, Mahajoginem, patronem wszystkich joginów. Czy jest całkowicie hinduskim konceptem? Czy też znajdujemy go jako Phtaha, Tyfona i Seta w języku egipskim, jako Saturn-Kronos w języku greckim, jako Jehowę w religii Mojżeszowej, jako Baala w naukach chaldejskich? Czy jego pojazd, Nandi, byk, nie ma swojego odpowiednika w Apisie, egipskim świętym byku? I czyż jego symbol, lingam, nie jest symbolem każdego twórczego boga w każdym narodzie?
Należy zrozumieć podstawową ideę, że Śiwa jest wielkim bogiem w Naturze, mocą w Kosmosie, Dźwięku i Słowie, która pobudza wszystko do działania. Jest w każdym atomie; każdy atom jest jego częścią; jest w każdym człowieku i każdy człowiek jest jego częścią. Jest ten aspekt Śiwy, którego jeszcze nie dostrzegamy, ponieważ jest on pozbawiony sfery naszej świadomości, i ten aspekt, który jest w nas i który z trudem zaczynamy rozpoznawać jako postrzegający poprzez smutek i radość. Ewolucja to proces stania się jednym z wiecznym postrzegającym-kontemplatorem. Krótko mówiąc, Śiwa jest wszystkim. Jest uniwersalną duchową esencją Natury. Degradujemy go przez nasze antropomorficzne wyobrażenia o nim. Tylko przyroda może wcielić się w złudzenia, które wywołują w nas złudzenia natury. To dlatego, że zniszczenie jest konieczne dla wszystkich zmian i postępu, człowiek się go boi i stał się strasznym bogiem ziemi płonącej. Niestety, straciliśmy z oczu jego regeneracyjny aspekt. Ale kiedy się to zobaczy, zniszczenie jest mile widziane, ponieważ postępujemy tylko przez zniszczenie, które prowadzi do odrodzenia. Rozpoznanie to wyznacza etap ludzkiego przebudzenia i przywodzi na myśl stwierdzenie – : „Biada tym, którzy żyją bez cierpienia”.
Nie należy obawiać się rozkładu i zniszczenia. Nasiono umiera, by żyć jak roślina; namiętności i zmysłowe myśli człowieka muszą umrzeć, aby żyć jako świadoma istota w Wieczności. Kiedy to zostanie rozpoznane, wszelkie zniszczenia są postrzegane nie tylko jako nieuniknione, ale również jako piękne, ponieważ ujawniają ofiarny aspekt życia, nieświadomy w niższych królestwach, który ma być świadomie rozpoznany i używany przez człowieka. Śiwa jest patronem wszystkich joginów. Śiwa jest przedstawiany jako dzierżący piorun i posiadacz setek łuków i strzał. Chroni godnych napiętym łukiem, jest Panem walczących z niegodziwością i zadaje cierpienie złoczyńcom. Śiwa jest najczęściej przedstawiany jako kontemplator i tancerz. Jako wieczny kontemplator siedzi medytując w swojej siedzibie na Górze Kailasa, otoczony wiecznymi śniegami. Wokół niego jest spokój i szczęście. Czasami jego trzecie oko wędruje po świecie, aby zobaczyć, gdzie może być świecące światło bhakty. Ale on sam siedzi w nieruchomej, wycofanej, boskiej kontemplacji. Podczas Czuwającej Nocy Śiwy, Mahaśiwaratri, zostajemy przeniesieni do chwili przerwy między zniszczeniem a regeneracją; symbolizuje noc, kiedy musimy kontemplować to, co obserwuje wzrost z rozkładu. Tak jak średniowieczny europejski rycerz spędził noc przed inwestyturą w Kościele sam na sam ze swoim mieczem, tak podczas Mahaśiwaratri musimy być sami z naszym mieczem, Śiwą w nas. Musimy patrzeć za siebie i przed siebie, aby zobaczyć, jakie zło trzeba wykorzenić z naszego serca, do jakiego wzrostu cnoty powinniśmy zachęcać. Taka ciemna noc duszy przychodzi do nas wszystkich; jest to czas, kiedy spustoszenie jest przed nami i za nami, a na palenisku serca wydaje się, że nie ma życia. Nikt nie ucieknie tej ciemnej nocy. Nawet Chrystus cierpiał w Ogrodzie Getsemani. Utrzymanie pamięci o tańcu Śiwy uchroni nas od rozpaczy i doda odwagi, by przejść dalej. Starać się widzieć Śiwę w swoim sercu, to praktykować jego kontemplację i wykonywać jego taniec; Widzenie radości z cierpienia, uwolnienie się od ograniczeń sprawi, że z czasem poczujemy w nas Wszechświat, Śiwę w nas, Ruch w nas i zobaczymy siebie jako część dźwięku Natury. Życie to pieśń, mówi nam Światło na ścieżce. „Wyciągnij z tego lekcję harmonii”.
Jak zapisał jeden z Wielkich Mistrzów:
„Pochłonięty absolutną nieświadomością fizycznego Ja, pogrążony w głębinach prawdziwego Istnienia, które nie jest bytem, ale wiecznym, uniwersalnym Życiem, całą jego postać tak nieruchomą i białą jak wieczne szczyty śniegu w Kailasa, gdzie siedzi, nad opieką, ponad smutkiem, ponad grzechem i światowością, żebracz, mędrzec, uzdrowiciel, Król Królów, Jogin Joginów, taki jest idealny Śiwa, zwieńczenie Duchowej Mądrości.”
Poprzedni mój artykuł – Podróże po Indiach. Święto hinduskie Mahaśiwarati, to najważniejsze święto dla wyznawców Śiwy i dla Indii – http://pressmania.pl/podroze-po-indiach-swieto-hinduskie-mahasiwarati-to-najwazniejsze-swieto-dla-wyznawcow-siwy-i-dla-indii/
Zostaw komentarz