W interesie Kaczyńskiego i jego ekipy leży wyjaśnienie Polakom, dlaczego robią powtórkę z grudnia 1981 roku. Czy nie boją się nas szczepić przymusowo? Prezes Jarosław Kaczyński osiągnąłby efekt swojego poprzednika generała w 1981 roku. Imperium wydało nam rozkaz. Jak go nie wykonamy, to imperium zrobi nam coś gorszego. Sytuacja jest niezmiernie podobna, tylko że ówczesny wicepremier Kiszczak miał znacznie większej gangsterskiej klasy niż obecni wodzowie z PiS-u. Jaruzelski, odpowiednik Morawieckiego, był byle jakim czlowiekiem, ale nie on rządził. Czy teraz mamy w ekipie rzadzącej jakiegoś diabolicznie złowrogiego Kiszczaka? Może mamy, tylko nie wiemy.