Jeżeli wojna izraelsko-irańska się przedłuży, jeśli Iran się ocknie od pierwszego szoku, przetrwa tą pierwszą falę i się adaptuje do tej sytuacji … to moim zdaniem problem może się już pojawić u Izraela i … Stanów Zjednoczonych, które właśnie dołączyły po to by w ich rozumieniu „zakończyć sprawę”.

Na czym polega problem tej wojny? Na tym, że operacja lądowa nie jest po prostu możliwa. I wszyscy o tym wiedzą, przede wszystkim sami Irańczycy. Jakby spektakularnie nie wyglądały naloty lotnicze, ich oddziaływanie na poziomie strategicznym jest ograniczone. Naprawdę musi wiele czynników prawidłowo się poukładać by samym uderzeniem punktowym w przeciwnika doprowadzić do jego destabilizacji i upadku.

Drodzy Państwo, prawda jest taka, że gdyby miało dojść w Iranie do upadku reżimu, byśmy już ten proces teraz tam obserwowali. I ja rozumiem entuzjazm wielu Polaków co do zmiany reżimu w Iranie na bardziej liberalny, tyle że … a co jeżeli nie? Co jeśli zwycięży w tym społeczeństwie jednak wola „obrony ojczyzny takiej jaka jest … przed zewnętrznym wrogiem”? Co jeżeli z czasem kontynuacja bombardowań doprowadzi nie do destabilizacji, tylko konsolidacji? Przystąpienie USA do wojny w tym wypadku może nawet służyć tej konsolidacji, a nie na odwrót. Tym bardziej, że jak napisałem wszyscy w Iranie wiedzą, że kampania lądowa nie wchodzi w grę. Co jeżeli zbudowany aparat siłowy Iranu wcale się nie rozpadnie? Fajnie, że szach Reza Pahlavi występuje w media i ogłasza swój rychły powrót do kraju, tyle że Iran jest społeczeństwem o wiele młodszym od polskiego. Dla większości tego społeczeństwa głos szacha to może być zupełnie już obcy głos z zamierzchłej nie znanej im przeszłości.

Być może tak się nie stanie, być może dojdzie do rychłego zawieszenia broni. Ale wydaje się, że cele Izraela są daleko idące i wykraczają poza zniszczenie irańskiego programu nuklearnego. Co może sprzyjać przedłużaniu się wojny. I dla nas zarówno jej przedłużanie się jak również i chaos w Iranie są równie niebezpieczne. Bo ta wojna będzie pochłaniać zasoby, Iran gdyby przetrwał ten wczesny okres i chciał walczyć dalej, mógłby otrzymać wsparcie z zewnątrz, wywindować ceny na ropę i t.d. Dla Putina i Chin taka sytuacja byłaby idealna. Wszystko zależy od samych Irańczyków teraz. Bo Izrael i USA oczywiście mogą wybić tam całą infrastrukturę i doprowadzić do katastrofy humanitarnej ten kraj. Ale czy to rzeczywiście obróci irańskie społeczeństwo przeciwko reżimowi czy na odwrót ułatwi mu utrzymanie władzy bo wszystkie swoje błędy można będzie zrzucić na znienawidzonego agresora?

______________________________________________________________
Zachecam do wspierania mojej niezależnej  publicystyki:
Patronite.pl: https://patronite.pl/Frontiersman
buycoffee: https://buycoffee.to/frontiersman
Patreon: https://www.patreon.com/frontiersmannews