Słowa, które padły z ust D. Tuska. Wystarczy za komentarz. Inwektywa „13 grudnia” przeistacza się w rzeczywisty powrót do przeszłości. Pójście na rympał wiastuje bardzo gorącą zimę. Przy czym jedni się ogrzeją, a inni wychłodzą.

Jest źle, naprawdę źle.

Pytanie po czyjej stronie stanie w razie przesilenia polska armia. Po stronie Kosiniaka-Kamysza czy Prezydenta RP, dra Karola Nawrockiego.

Im szybciej zakończy się ta wojna domowa, tym lepiej, bo mamy wrogów na zewnątrz. Czas wytrzeźwieć i serio potraktować zagrożenia.