Zdalna nauka to coś do czego się przyzwyczajamy. Uczą się jej nauczyciele, uczniowie, czy rodzice. Co za tym idzie, wdrażamy się wszyscy. Nie chcę krytykować zdalnej nauki ani nauczycieli. Jednak nie zawsze się da. Nie wiem dlaczego w naszej gminie nie ma mobi lekcji? Kontakt ucznia z nauczycielem choć przez monitor, daje dzieciom namiastkę kontaktu, normalności.
Komunikaty w formie pisemnej są niezrozumiałe, trudne i bardzo często niejasne. Część nauczycieli faktycznie pochyla się nad uczniami i opracowuję lekcje dla nich. Tak żeby było coś żartobliwego, takiego specjalnie dla nich. Dzieci uwielbiają dostawać wiadomości od nauczycieli którzy zaczynają wiadomość od np. „witajcie robaczki”. Ci nauczyciele wkładają w tę pracę swoje serce. I to właśnie widać.
Dlatego, to są nauczyciele, którzy zasługują na pochwałę i przede wszystkim pensję za wykonanie swojej pracy. Niestety nie wszyscy nauczyciele angażują się, a co za tym idzie nie każdy z nauczycieli podczas mobi lekcji zasługuje na wynagrodzenie.
Trudny materiał z ciężkich przedmiotów takich jak historia, czy angielski nie może być przesyłany dzieciom w formie przeczytaj i zrób. Bez wyjaśnienia, bez opracowania dzieciom jest ciężko przyswoić nową wiedzę.
Przerażające jest to, że rodzice nie umieją stawić czoła pewnym niedoskonałościom. Sami nie potrafią sobie poradzić z zadaniem, nie jest to żaden wstyd. My uczyliśmy się rosyjskiego, nie mieliśmy informatyki, nie jest wstydem, że czegoś nie umiemy. Po to dziecko chodzi do szkoły by tam się uczyło. Teraz niestety obowiązek edukacji spadł na rodziców. Dobrze, gdy są w domu, gorzej gdy pracują.
Ostatnio podczas lekcji historii trwała burza mózgów. Jedna z mam zadała pytanie skoro tak wygląda mobi lekcja, to jak wyglądają lekcje w szkole? Na co nasze dzieci chórem odpowiedziały „tak samo.”
Nie może tak być, że nauczyciel tylko wymaga, zadaje a niewiele daje sam z siebie. My rodzice pomagamy naszym dzieciom, robimy wszystko, by nauczyli się jak najwięcej. Jednak coraz częściej nasuwa mi się pytanie, jak to będzie wszystko wyglądać od września? Kto i w jaki sposób pomoże nadrobić naszym dzieciom te zdalne zaległości?
Zostaw komentarz