Z jedną myślą mijasz
już druga Cię niesie
Zwykłe dnia godziny
w święta się zmieniają…

I tyle wciąż pytań
choć spokojni przecież
Szukamy przyczyny
serca otwierając…

Ile nam do siebie
słów, a kroków – ile?
Czy w każdym oddechu
nas po tyle samo?

Kto jest winien? Nie wiem
Może to motyle?
Skradły snom uśmiechy
nami nazywając…

Niech mnie nikt nie budzi
z tego zapatrzenia
I Ty bądź choć chwilę
księżycem pijany…

Spośród wszystkich ludzi
jeden człowiek zmienia
świat, a my na siłę
wad swoich szukamy…

fot. Grzegorz Niewiadomski