Za ludobójstwo w Gazie. To prosta konsekwencja tego, że od proklamowania niepodległości Palestyny w 88 r. działa w Polsce Ambasada tego kraju i dobrych z nim relacji. Ponadto polskie MSZ powinno uznać za persona non grata ambasadora Izraela w Polsce oraz zabronić członkom izraelskiego rządu i Knesetu, wjazdu na nasze terytorium.

Nie tak dawno Marcin Bosacki, wiceminister spraw zagranicznych przyjął w ramach kurtuazyjnej wizyty, ambasadora Ambasada Państwa Palestyny w Warszawie.
Nie o kurtuazję tu jednak chodzi, ale zdecydowane kroki potępiające ludobójstwo w Strefie Gazy, którego dopuszcza się izraelska armia.
Zostało ono udokumentowane nie tylko przez ONZ, PAH, Polską Misję Medyczną, ale także przez dwie pozarządowe organizacje żydowskie działające w Izraelu.

Wszyscy to co się tam dzieje nazywają nie inaczej jak LUDOBÓJSTWEM, za które odpowiedzialność ponoszą: Netanjahu i jego rząd, dowództwo IDF oraz żołnierze strzelający do Palestyńczyków tłoczących się przed punktami wydawania żywności, jak do kaczek.

Poziom bestialstwa i degrengolady izraelskich polityków oraz żołnierzy, bez względu na rangę, zbliżył się od poziomów katów narodu żydowskiego z czasów II wojny światowej.

Potomkowie ofiar Holocaustu sami stali się katami dążącymi do całkowitej zagłady narodu palestyńskiego wegetującego, pod gradem kul i rakiet, w Strefie Gazy.

Izrael już dawno przekroczył granicę prawa do samoobrony.

To co dziś robi, to masowa eksterminacja Palestyńczyków, na którą jedyną odpowiedzią cywilizowanego świata, jest uznanie państwa Izrael, za pariasa społeczności międzynarodowej.

I nie ma takie działanie żadnego związku z antysemityzmem, jak mówi Netanjahu i jego kamaryla spod ciemnej gwiazdy.
To kara za to, że Izrael permanentnie łamie tam prawo międzynarodowe i prawa człowieka.

Robi dokładnie to samo co Putin i Rosja robią na Ukrainie.

Polski rząd nie może dłużej tej zbrodni tolerować, ale nazwać rzeczy po imieniu i wyciągnąć konsekwencje od przedstawicieli państwa Izrael.

Ps. Jeśli podzielasz moje stanowisko, udostępnij