Jak Państwo wiecie a może nie – uważam okres późniego średniowiecza, jeszcze dobrze przed Reformacją, która jest jego spełnieniem, za kluczowy dla wyłonienia się Nowożytności a ostatecznie – Nowoczesności.

To znaczy, że ogólne ramy „teologiczne” Nowożytności zostały utworzone już późnym średniowieczu i jako różne heterodoksyjne/heretyckie idee właśnie wówczas zaczęły się w Europie upowszechniać. Chyba najważniejsze z nich to gnoza i hermetyzm. O gnozie już pisałem, więc teraz nieco o hermetyzmie.

Idee hermetyczne wpłynęły do Europy przez świat arabski.

I wyprawa krzyżowa rozpoczęła się od apelu papieża Urbana II ogłoszonego na synodzie w Clermont 27 listopada 1095. Ostatnia, VII wyprawa krzyżowa miała miejsce w latach 1270-1272. Mówimy zatem o okresie stu lat, kiedy rycerstwo, kler i żołnierze Zachodu intensywnie spotykali się z kulturami Bliskiego Wschodu. Pomijam tu tzw. krucjatę aleksandryjską – czyli wyprawę wojenną z 1365 roku pod wodzą Piotra I, króla Cypru, której celem było zdobycie Aleksandrii, która jednak miała charakter zdecydowanie lokalny.

Dodatkowo, rzecz jasna, dochodzą jeszcze wcześniejsze kontakty, przede wszystkim między kalifatem Kordoby a światem chrześcijańskim, z których znany był przecież papież roku tysięcznego Sylwester II. Zakupione przez niego od Arabów teksty myślicieli arabskich, perskich oraz pisma Starożytnych oraz tłumaczyli potem cierpliwie na łacinę mnisi kluniaccy za czasów opata Piotra Czcigodnego (1122–1156).

W szczególności, wśród przetłumaczonych w połowie XII wieku z arabskiego tekstów znalazło się „Secretum Secretorum” (Sirr al-Asrar), czyli „Księga tajemnic” znajdująca się w zbiorach żyjącego na przełomie VIII i IX wieku kalifa z dynastii Abbasydów Al-Mamuna. Księga ta była prawdopodobnie najbardziej „rozchwytywaną” lekturą przełomu XII i XIII w. i została ponownie przetłumaczona w pełniejszej wersji na początku XIII w.

Było to kompendium nauk hermetycznych a rękopis XIII wieczny zawierał już obszerne fragmenty „Tablicy Szmaragdowej”, czyli głównego filozoficzno-mistycznego tekstu nauk hermetycznych przypisywanego samemu mitycznemy „ojcowi” hermetyzmu – Hermesowi Trismegistosowi.

Oprócz „Secretum Secretorum” późnemu Średniowieczu znany był również inny tekst hermetyczny – „Asklepios”, który przykuł m.in. uwagę tak ważnych myślicieli epoki jak Piotr Abelard i Albert Wielki, oraz inne, bardziej „techniczne” teksty hermetyczne (dotyczące szczegółowych zastosowań magii, alchemii i astrologii).

Zarazem, pomimo przeróżnych szykan i restrykcji religijnych – świat chrześcijański w mniejszym lub większym stopniu tolerował Żydów, gdyż byli oni pośrednikami w handlu ze Wschodem opanownym przez Muzułmanów, z którymi Chrześcijanie prowadzili nieustanne wojny. Żydzi znali idee hermetyczne – zwalczał je np. słynny żydowski uczony Maimoinides (1138–1204), którego nauczanie było wówczas szeroko znane i dyskutowane np. przez Tomasza z Akwinu i Dunsa Szkota. Należy więc założyć, że główne idee hermetyzmu były znane w późnym Średniowieczu, chociaż fragmentarycznie. Wiadomo też, że nauki hermetyczne były znane już Św. Augustynowi.

Uważam więc, że pomimo tego, że główny korpus dzieł hermetycznych został przełożony na łacinę dopiero w drugiej połowie XV w., co rozpoczęło prawdziwą erupcję zainteresowania tym poglądem w Renesansie, to zręby tej doktryny wpływały na Europejczyków już od przełomu XII i XIII w.

Są też jednak inne teorie – takie, które przypisują rozprzestrzenienie się poglądów hermetycznych migracjom sekt religijnych z terytoriów bizantyjskich (np. Bernard Hamilton, „Cathar links with the Balkans and Byzantium”).

Czym jest ten cały hermetyzm?

Jest to starożytna, wywodząca się prawdopodobnie z Egiptu doktryna religijna charakteryzująca się takimi poglądami jak:

1) Panteizm – Bóg jest obecny w całym Stworzeniu. Wszystkie aspekty przyrody są nasycone boskością.

2) Co na górze, to na dole – Bóg stworzył świat i człowieka z pierwotnej substancji – prima materia, materii pierwszej. Zarówno Kosmos jako całość, jak i ludzkość podlegają stałemu rozwojowi ku boskości. Te „transformacje” mają zatem naturę zarówno materialną jak duchową. Hermetyzm łączy się tu z gnozą, gdyż wg tekstów hermetycznych, dzięki szczególnej wiedzy i technikom transformacja zarówno duchowa, jak materialna może być przyspieszona. Tutaj też należy poszukiwać źródeł alchemii, gdyż wg hermetyków możliwe jest wytworzenie „kamienia filozoficznego” będącego cudownym czynnikiem natychmiastowej transformacji zarówno ducha jak materii.

3) Kosmiczna transformacja przechodzi przez siedem sfer niebieskich odpowiadającym znanym wówczas planetom. Tutaj należy szukać źródeł astrologii. Wzajemne położenie planet, Słońca i Księżyca ozdwierciedla bowiem stan całego Kosmosu i każdego jego pojedynczego elementu – także los pojedynczego człowieka.

4) Prisca theologia – wszystkie religie mają wspólne pochodzenie od jednej „pierwszej i prawdziwej” wiary – można powiedzieć, że hermetyzm jest pierwszym ekumenizmem.

5) Kolejnym aspektem nauczania hermetycznego, który jest wspólny z gnozą jest przekonanie, że zło jest wynikiem zafascynowania człowieka światem materialnym, co przyniosło mu uczucie pożądania. Jednym słowem, chociaż czlowiek został stworzony przez Boga jako istota duchowa, to poprzez to „zapatrzenie się” w materię został przez Boga wtłoczony w cielesność. Bóg tak zadowolił jego fascynascję. Odtąd człowiek stał się cierpiący i śmiertelny. Wyzwolenie może przynieść jedynie pełne odrzucenie świata materialnego, głęboka asceza, wyzbycie się wszelkich pragnień i ziemskich zobowiązań oraz medytacyjna, mistyczna koncentracja na rozwoju duchowym.

6) Reinkarnacja – Hermes Trismegistos nauczał:

„O synu, przez ile ciał musimy przejść, ile wstęg demonów, ile serii powtórzeń i cykli gwiazd, zanim pośpieszymy do Jedynego?”

Transformacja duszy polega zatem na ciągłym cyklu śmierci i narodzin, z których każdy daje szansę na zbliżenie się do lub oddalenie od boskości.

Warto podkreślić, że odkryte w 1945 r. w Nadż Hammadi rękopisy koptyjskie świadczą, że hermetyzm z pewnością był obecny w Palestynie w czasach Chrystusa.

Jak łatwo zauważyć – kluczowe elementy nauczania gnostyczno-hermetycznego znajdziemy już u Katarów. Albigensi praktykowali ascezę, odrzucali małżeństo i prokreację, gdyż nie chcieli, aby dusze były zmuszone do wegetacji w materialnym ciele. Nie pili mleka i nie spożywali zwierząt, które narodziły się na skutek stosunku płciowego, gdyż były owocem pożądania. Sama ich nazwa – Katarzy – pochodzi od greckiego słowa „czysty”.

Właściwie w tym samym okresie można zaobserować wyłanianie się szeregu chrześcijańskich ruchów pielęgnujących skrajną ascezę, ubogi sposób życia i skłaniających się do poszukiwania osobistego, medytacyjnego kontaktu z Bogiem w stanach mistycznych – tzw. chrześcijaństwo apostolskie. Do takich grup należeli Wldensi, którzy wyłonili się na skutek nauczania kupca lyońskiego Piotra Waldo. Pomimo różnych problemów doktrynalnych Kościół długo tolerował ich obecność, aż Waldensi zdecydowali się przemieścić do Langwedocji w celu nawrócenia Katarów i ok. 1180 r. przybyli do Béziers. W roku 1197 kronikarze zanotowali, że Waldensi stanowili tam już potężną grupę i bezustannie dyskutowali z Katarami na tematy doktrynalne. Trudno powiedzieć, czy te nader zażyłe kontakty między Abignesami a Waldensami wpłynęły na poglądy zwolenników nauczania Piotra Waldo, ale wiadomo, że w 1209 r., kiedy ruszyła pierwsza wyprawa przeciw Katarom uznano ich za równych im heretyków.

Warto tu zauważyć, że w 1206 r. do Langwedocji przybyli w celu nawrócenia Katarów dwaj cystersi z Kastylii: biskup Osmy Diego z Acebes i podprzeor jego kapituły Dominik Guzman. Pod wpływem Katarów i Waldensów zdecydowali się porzucić tradycyjny cysterski sposób życia i – podobnie jak heretycy, których mieli nawracać – przyjęli ubóstwo i prowadzili kaznodziejstwo żebracze. Tak powstał Zakon Kaznodziejski, znany lepiej jako Dominikanie.

Szczególne miejsce w Kościele ma Św. Franciszek z Asyżu, który w 1205 r. usłyszał głos i stał się założycielem kolejnego ruchu apostolskiego chrześcijaństwa ubogiego. W jego nauczaniu można łatwo rozpoznać elementy panteistyczne (obecność Boga w każdym dziele stworzenia). Franciszkańska teolożka Ilia Delio pisze wprost: „[W nauczaniu Św. Franciszka] każde stworzenie jest aspektem wyrażenia się Boga w świecie i ponieważ każde stworzenie ma w świecie swoje miejsce, to każde jest tak samo bliskie Bogu.” Franciszek praktykował skrajną ascezę i umartwienia, co tłumaczył potrzebą naśladowania męczeństwa Chrystusa. Jego wizje i bezpośrednie odczuwanie obecności Boga wywarły wielkie wrażenie na współczesnych, przez co znalazł wielu naśladowców. Część z nich jednak uznała, że do kontaktów z Panem nie jest im już potrzebny żaden Kościół, któremu zarzucali sprzeniewierzenie się Ewangeliom. Herezje Dulcynian i Fraticellich rozlały się po Europie inspirując kolejne podobne – Lollardów w Anglii i Husytów w Czechach a ostatecznie – na ich kanwie zrodził się Protestantyzm z jego przekonaniem – jakże w gruncie hermetycznym – że człowiek jest istotą upadłą, której natura jest do cna przeżarta złem grzechu pierworodnego.

Ale zostawmy temat tutaj, gdyż Reformacja jest już dziełem późniejszym.

W 1460 r. Kosma I Medyceusz zakupił od zakonnika Leonardo da Pistoia przywieziony przez niego z Macedonii zbiór „Corpus Hermeticum” w języku greckim. Zorientowaszy się w jego znaczeniu książę polecił jego tłumaczenie założycielowi i profesorowi Akademii Florenckiej Marsilio Ficino, który ukończył je w 1471 r.

Trafiwszy na wcześniej przygotowany już grunt, nowo odczytane idee hermetyczne ożyły, co rozpoczęło nowy rozdział w historii gnozy i hermetyzmy na Zachodzie – rozdział, który trwa do dziś.