Cały świat słyszał WW Putina ale go nie słuchał i nie rozumiał ?
Nie będę pisał o tym o czym donoszą serwisy od Agencji Interfax, CNN, ABC, USA Today, Al Jazeera, CNBC, TVP INFO, TVN24 czy Polsat News.
Rozśmieszyła mnie pseudo reakcja pseudo zmartwionej Europy i USA na agresję Rosji. Jeszcze bardziej rozbraja mnie ignorowanie postulatów Nowego Cara . Postulatów od lat niezmiennych, od samego początku rządów Putina były niezmienne i konsekwentnie przypominane a wręcz wypominane przez kolejne lata gdy Nowy Car był prezydentem i premierem.
Geneza konfliktu leży u zarania mocarstwowego konstruktu Rosji – Wspólnoty Niepodległych Państw czy jak kto woli ZSRR. Poczucie zagrożenia, o którym na każdym kroku mówił Putin oraz
Ukraina została zaatakowana w wyniku procesu odzyskiwania ziem Rosji Radzieckiej. Plan rekonstrukcji granic byłego Kraju Rad.
„Pocieszające” jest to, że wydaje się, że okupacja Ukrainy ma na celu na oszczędzenie infrastruktury i ludności cywilnej. Jednak siepacze nowej armii czerwonej na pewno nie będą przesadnie „uważać” i dbać o humanitaryzm działań.
Nie wiem czy aby cywilizacja zachodnia przypuszczała, że Rosja zaatakuje Ukrainę klasycznie – z wody, lądu i powietrza oraz konwencjonalnie, nie za pośrednictwem dronów, wirtualnych hakerów oraz cyber ataków.

Władimir Putin, prezydent Federacji Rosyjskiej foto:World Economic Forum
Copyright by World Economic Forum
Photo by Remy Steinegger,CC-BY-SA-2.0
Pokazanie mocy, siły i konsekwencji oraz spójności planów, prawdziwych zamiarów, które jak już pisałem wielokrotnie były sugerowane i werbalizowane.
Nie wierzę, że europejscy komiwojażerowie – władze Francji, Niemiec czy stojący na czele instrumentów i instytucji Unii Europejskiej nie wiedzieli lub nie posiadali prawdziwych przesłanek o realności inwazji na Ukrainę. Zapewnienia Joe Bidena o tym, że nie wierzy w to, że „Putin zaryzykuje wejście na Ukrainę” jak widać były albo blefem i grą albo naiwnością.Polityka informacyjna CIA i wywiadu wojskowego USA miąła służyć zapobieganiu realizacji planów Rosji. Efekty rozmów i wojny informacyjnej nie przyniosły spodziewanych efektów.

Prezydent USA foto:Gage Skidmore from Peoria, AZ, United States of America,
CC-BY-SA-2.0
Ukrainę, która była toczona przez raka destabilizacji od początku odzyskania niepodległości, która nie wydźwignęła się z marazmu choć posiada potencjał dużo większy niż rozwinięte kraje Europy. Potencjał ekonomiczny, bogactwa ziem zarówno pod względem upraw jak i możliwości deweloperskich. Potencjał leżący w kapitale ludzkim czy samym położeniu jako część Euroazjatycka Europy wschodniej Ukraina stanowi tygiel biznesowo-gospodarczy, który odpowiednio zagospodarowany może stać się generatorem dużego zysku. Kreowanie Ukrainy na państwo słabe, obywateli na niezaradnych czy zacofanych sprzyjało i sprzyja interesom zarówno Rosji i biznesom zachodniej, rozwiniętej Europy.
Aneksja ziemi ukraińskiej przez Rosję jest etapem w odbudowie mocarstwa a a pewno świadczy o chęci objęcia Starego Kontynentu swoją strefą wpływów. Zażyłość z byłymi kanclerzami Niemiec Gerhardem Schroderem oraz Angelą Merkel wraz z kolejnymi prezydentami Francji począwszy od Jacquesa Chiraca do Emmanuela Macrona powtarza niebezpieczny, znany z historii mechanizm układu „Planu Marshalla”. Nowa Jałta w moim przekonaniu nawet jeśli nie istnieje na papierze to schemat działań i podział Europy może być wdrukowany w świadomość zachodniej Europy. „Wyuczone” bezpieczeństwo i status quo oraz nietykalność stworzyły fałszywe poczucie bezpieczeństwa.
Pełne frazesów potępienie i sankcje, które Rosjanie przeżyją powinny być raczej powodem do wstydu a nie do dumy.
Sprawność nowego Cara jest wręcz wspierana przez statyczność, bierność i pasywność widzów, którymi są pokojowi i transparentni europejscy mocarze.
Obserwatorzy niedługo mogą zostać złapani w sowiecką pułapkę niedowierzania w potęgę i zapędy nowego Cara Władmira Władimirowicza.

foto: unsplash.com, elena-mozhvilo
To nie jest wojna hybrydowa, nie wojna robotów ale zwykła, zgodna ze sztuką – wojna konwencjonalna i „niby” przestarzała – analogowa. Rosjanie pomimo posiadania nowoczesnych systemów, uzbrojenia i wykształcenia stojącego na światowym poziomie potrafią zaskoczyć Europę i świat właśnie busolą lub kompasem, bagnetem i kałasznikowem wspartym prostymi działaniami za pomocą zwykłego radiotelefonu i wojskowymi „walkie talkie”. W nowej Armii Czerwonej wystarczy jeden rozkaz, modyfikacje nie muszą się „loudować” i upradeować”. Zaskoczeniem dla cywilizowanego i humanitarnego świata zachodu, może być gotowość sołdatów do ponoszenia ofiar, bez względu na ilość aż do osiągnięcia celu.
Oczywiście totalny cyber atak na Ukrainę przebiega symultaniczne z działaniami wojskowymi nowo budowanego ZSRR (na razie złożonego z Białorusi i Rosji oraz przy bierności świata realnie Kazahstanu. Wpływy Rosji i nowego ZSRR sięgają również obecnego Azerbejdżanu.). Oczywiście służby rosyjskie mają bogate doświadczenie w działaniach niekonwencjonalnych (otruwanie za pomocą pierwiastków promieniotwórczych, broni chemicznej, wysadzaniem strategicznych celów) i skutecznych.
Niedowierzanie części polityczno-gospodarczego establismentu budzi troskę i obawę i opiom tzw. elit rządzących.
W moim odczuciu Putin mówił wyraźnie – literami drukowanymi co zamierza uczynić nam z tą (U)-krainą…
Jeśli wierzyć słowom Siergieja Ławrowa to w rosyjskiej strefie wpływów mentalnie jest Litwa, Łotwa, Estonia oraz cały nasz „blok wschodni”.
Jeśli bomby spadają 90. kilometrów od Polski to w moim odczuciu Rosja jest w stanie wojny z Polską, Europą i całą cywilizacją zachodu.
Czekam na działania wspomnianych tuzów – Olafa Scholza, Emmanuela Macrona czy Ursuli von der Leyen by w końcu rozmawiać z nowym Carem a nie tylko wymieniać opinie. Chcę dialogu, ostrego, burzliwego, który może mógłby realnie zapobiec użyciu przez Kreml siły. Lecz do dialogu potrzebna jest również siła – argumentów i wsparcia militarnego. Brak certyfikacji Nord Stream 2 ( na który pozwoliły Niemcy i USA) dla Rosji nie jest widocznie graduatywny, ponieważ i tak posiadają wszystkie asy w „rękawie”. Już zapowiedziano podwyżkę cen gazu, a cena ropy naftowej już wzrosła.

Kanclerz Niemiec Olof Scholz foto:Preiss/ MSC, CC-BY-3.0-DE
W dyplomacji – w negocjacjach ilość minusów musi przeważyć szalę plusów dalszej inwazji rosyjskiej. Nie jestem też zwolennikiem upadlania Rosji i szczucia ale twardej negocjacji. Negocjacji siłowej i dyktowanej twardą walutą sojuszy z Japonią i dyplomatycznym porozumieniem z lekceważonymi Chinami.
Chiny, Turcja i rejon państw arabskich może okazać się kluczem w sklinczowaniu ofensywy nowo-sowieckiej.
Gdyby argumenty siły militarnej, gospodarczej zmusiły nowego Cara do rozproszenia frontów jako logiczny strateg musiałby odłożyć na następne lata atak na Europę. Obecnie wspomniane mechanizmy nie zadziałają. Dlatego…
Respekt i refleksje może stanowić fakt już jawnego porozumienia pomiędzy Chinami i niemalże szwajcarskiej neutralności Turcji w stosunku do Rosji.

Była Kanclerz Niemiec Angela Merkel foto: Kuhlmann /MSC, CC-BY-3.0-DE
Nowy Car wykorzystał „wysprzęglenie” wykonane przez Joe Bidena i dlatego rozpoczął specyficzne i w swoim stylu rozmowy. Spotkania z kanclerzem Niemiec – Olofem Scholzem i prezydentem Francji Emmanulem Macronem, którzy uprawiali „dziękczynne” pielgrzymki do stóp tronu nowego Cara pokazały Władimirowi Władimirowiczowi, że „może”, że może zawalczyć o zwiększenie strefy wpływów. Akcenty inkorporacyjnej polityki Rosji zostały wzmocnione przez wsparcie zachodniej Europy – przymuszenie Ukrainy do porozumień mińskich oraz pozwolenie na stworzenie Ługańskiej oraz Donieckiej Republiki Ludowej, akceptacja aneksji Krymu ukazała solidarną twarz sojuszników – silnych, zamożnych państw europejskich. Tolerancja dla wszystkich „wybryków” zachód na czele z Niemcami dał zielone światło do działań nowemu Carowi. Apetyt nowo budowanego ZSRR może rosnąć nie tylko w miarę jedzenia ale raczej wprost proporcjonalnie do reakcji świata zachodu. Wpływy ekonomiczne Rosji na największe potęgi Europy stoją w sprzeczności do obecnej sytuacji. Pomijam zależność od gazu i węgla. Kontradyktoryczność interesów powoduje dychotomię i rosnącą schizofrenię w wielopoziomowych stosunkach pomiędzy Rosją i blokiem najbogatszych państw europejskich. Pamięć historyczna pozwala porównać działania WWP (Władmira Władimirowica Putina) jako nowo sowiecki Blitzkrieg.
Mam żal o zlekceważenie polityki Rosji, Chin i zaniedbania dyplomatyczne sięgające prezydentury Baracka Obamy. Brak kontroli i zdrowego rozsądku władz UE na czele z kolejnymi kanclerzami Niemiec oraz rządami Francji. Rozgrywający Putin stał się napastnikiem – zagrał tak jak mu pozwoliła Europa.

Joe Biden i Władimir Putin w 2011 roku w Moskwie foto:Official White House Photo by David Lienemann)
Jak mawiał w latach 50. XX wieku, dziennikarz CBS, niezwykła osobowość Edward R. Murrow: Good Bye and Good Luck.
ŹRÓDŁA: TVP INFO, CNN, CBS, ONET.PL, INTERIA.PL
Zostaw komentarz