
Miejsce finału baraży stadion OKS Stomil Olsztyn twitter/Motor Lublin
W niedzielę, 11 czerwca 2023 w Olsztynie odbywał się finał baraży zespołów ewinner 2 ligi o prawo występu w następnym sezonie w wyższej klasie rozgrywkowej.
Stomil Olsztyn mierzył się z zespołem Motoru Lublin. Drużyna gospodarzy prowadzona jest przez trenera Szymona Grabowskiego a Motor prowadzi Goncalo Feio. Finalnie po rzutach karnych na zaplecze ekstraklasy do Fortuna 1 ligi awansował Motor Lublin.

twitter/Motor Lublin
Dziennikarz prowadzący stadionowe studio przed finałem barażów o Fortuna 1 ligę rozmawiając o Stomilu Olsztyn w rozmowie przedmeczowej (rozmawiano o obu drużynach) nagle spytał wyraźnie zmieszanego i zaskoczonego tematem „pytania” głównego udziałowca Stomilu Olsztyn Michała Żukowskiego:
” Dziennikarz: (…) Nie macie takich problemów z trenerem jak w Lublinie? Bo Pan ma ciemne okulary na sobie, ale chyba to nie to?!
M.Ż: Pokaże – jest wszystko ok , wszystko okej (zdjął okulary i dziennikarz i zaproszony do studia Rafał Grodzicki (niegdyś piłkarz Motoru obecnie menadżer d/s sportu w Warcie Poznań) obejrzeli oczy pana Michała Żukowskiego.
Michał Żukowski sam zaznaczył wyraźnie zmieszany, że „to taki żart” choć sam Pan Michał Żukowski, nie rozpoczął i wydatnie nie chciał kontynuować wątku.
Następnie zaczął mówić o cechach trenera Stomilu Szymona Grabowskiego.

Trener Motoru Lublin Goncalo Feio na konferencji prasowej po meczu z Hutnikiem Kraków w Lublinie foto:screenshot z https://www.youtube.com/@MotorLublin
Nawiązanie do nagłośnionego incydentu, w którym brał udział trener Motoru sprzed kilku miesięcy i za który poniósł karę wydaje się co najmniej nie na miejscu.
Celowo nie podaję danych dziennikarza gdyż mam bardzo dobrą opinie wobec niego i tym bardzie zachowanie prowadzącego przedmeczowe studio wprawiło mnie w osłupienie.
Nie był to program publicystyczny i de facto nikt związany z klubem ani tym bardziej sam trener Goncalo Feio nei mógł zabrać głosu by odpowiedzieć na ten „żart”. Dobre imię klubu jest wymierną wartością i wprowadzone działania naprawcze mogą być zniweczone właśnie przez podobną stygmatyzację.
Wiele zachowywać kontrowersyjnych często nie wychodzi na światło dzienne lub po prostu z racji niskiej medialności a co za tym idzie „klikalności” jest pomijanych. Nie oznacza to faktu, ze należy piętnować agresywne zachowania czy inne naganne działania. Jednak sprawiedliwość nakazuje rozwagę w ciągłym karaniu za „to samo przewinienie” a obciążanie przez „żartowanie” z trenera drużyny Motoru wpływa na etykietowanie całego klubu. W tym przypadku ostracyzm w postaci „standupowego humoru” miał miejsce w profesjonalnej, ogólnopolskiej transmisji meczu.
Polecam obejrzenie transmisji:
Zostaw komentarz