Powracam więc do mojego, podjętego w środę mini-projektu „artystyczno-religijnego” i chcę wskazać na kolejne wybitne dzieło sztuki sądeckiego średniowiecza. Choć – wiem, wiem – święta nie te, ale może będzie mi wybaczone.
Dzisiejsze czytanie ewangeliczne mówi o kuszeniu Chrystusa na pustyni i oczekujemy przecież na święta, podczas których wspominać będziemy Jego śmierć i zmartwychwstanie, ale ja u początku postu sięgnę do wydarzenia wcześniejszego, tj. do początku życia Jezusa i zwrócę uwagę na pochodzący z lat czterdziestych XV w. tryptyk z Ptaszkowej, a w szczególności na jedną jego kwaterę, ukazującą Adorację narodzonego Dzieciątka przez Maryję.
Na dwóch zachowanych skrzydłach ołtarza artysta (oczywiście anonimowy) ukazał: na awersach – kolejno – Zwiastowanie, Pokłon trzech króli, właśnie Adorację Dzieciątka oraz Zaśnięcie Najświętszej Marii Panny, na rewersach natomiast sceny Męki Pana Jezusa.
W ukazanej tu scenie Adoracji widzimy Matkę Bożą – ukazaną jako młodą dziewczyną o ujmującej, subtelnej urodzie – klęczącą przed Dzieciątkiem, które spoczywa – jak pisze (w swojej doskonałej pracy pt. „Ilustracje świąt kościelnych w polskiej sztuce”, wydanej w Lublinie, w 1987 r.) ks. Władysław Smoleń – na „kole jasności w formie Świętej Hostii”.
Scena ta oparta jest o popularne w tamtym czasie objawienia żyjącej w XIV w. św. Brygidy Szwedzkiej, w których odnajdujemy m.in. taki przekaz: „Kiedy więc Dziewica poczuła, że już porodziła, skłoniwszy głowę i złożywszy ręce z wielkim namaszczeniem i uszanowaniem uczciła Dziecię i powiedziała Mu: – Bądź uwielbiony, Boże mój, Panie mój i Synu mój!”
Na kwaterze widzimy kilka symboli. Poza wspomnianą Hostią warto zwrócić uwagę choćby na księgę, leżącą na krześle, symbolizującą Słowo Boże, które oto właśnie Ciałem się stało.
Jest też parę innych symbolicznych elementów. Ale o tym i o paru jeszcze sprawach, które na temat tejże sceny z ptaszkowskiego tryptyku mają do powiedzenia historycy sztuki, więcej w moim artykule, w kolejnym kwartalniku Sądeczanin Historia.
Zostaw komentarz