Jak mam nadzieję wszyscy wiemy, rząd koalicji 13 grudnia, to rząd największego zadłużenia w historii Polski i największego deficytu budżetowego. Ciekawostką jest że nie bardzo wiadomo gdzie znikają pieniądze, które kiedyś wpływały do budżetu, bo rząd tnie inwestycje i wydatki a mimo to mamy deficyt na tyle duży że UE wprowadziła wobec Polski „Procedurę Nadmiernego Deficytu”. Tę procedurę wprowadzono już drugi raz podczas trwania rządu Tuska. Ta procedura nie była wprowadzone podczas rządów PiS. Nigdy.
Teraz okazuje się ze mniejsze wpływy do budżetu, to wg mnie, mniejsza składka do UE, a tego UE nie chce, więc ma pomysły na to jak to naprawić. Oczywistym byłoby zmienić rząd na taki który umie rządzić. Taki nawet był, który przy swoich wszystkich brakach rządził lepiej od tego który rządzi aktualnie, ale się UE nie podobał. Więc zostaje rozwiązanie prostsze, przerzucić koszty nieudolności tego rządu na obywateli.

OECD proponuje:
1) wprowadzenie progresywnego podatku od nieruchomości,
2) podatku od pojazdów spalinowych,
3) ograniczenie preferencyjnych stawek VAT.
Myślę że po wyborach, jeśli wygra ktoś z koalicji będziemy mieć podwyżki wszystkiego, bo Trzaskowski klepnie te wszystkie podwyżki klepnie bez problemu.
Zostaw komentarz