Słysząc zapewnienia płynące z PiS, że nie będzie koalicji z Konfederacją oczywiście podejrzewam, że intensywne rozmowy już trwają.

Chyba musi być już trochę strachu u niektórych „wysokiej klasy menadżerów” ulokowanych na wysokich stanowiskach w „spółeczkach” takich jak PZU, PKN i innych. W każdym razie coś się już tam słyszy na tzw. „mieście”.

Oni, oczywiście, nie boją się tego, że wygrają jakieś tam Tuski, tylko tego, że trzeba będzie zrobić koalicję z Konfederacją, która już sobie rezerwuje pewne stanowiska.

Pewnie PiS zrobi wszystko, co może, żeby nowy koalicjant nie dostał żadnego ważnego ministerstwa, co najwyżej jakiegoś Klimatu czy innej Gospodarki Morskiej, ale parę „spółeczek” też będzie chciał wziąć.

Tak, tak proszę Państwa. Konfa z jej kilkunastoprocentowym poparciem to nie SP Z. Ziobry, czy inne tam Bielany.

Jak się Państwu wydaje – będzie taka koalicja AWS -UW w wersji total hardcore?