Ja nie posylwestruję, bo moc mi odebrała podła infekcja. Kilka lat temu jakoś tak się złożyło, że nie mieliśmy ochoty ani na 'domówkę’, ani na wielki bal. Ale mąż osobisty miał w zanadrzu niespodziankę, czyli sylwestrowe bilety na basen. (!) Kompletna anonimowość, koszt znikomy, jedzenie elementarne ale smaczne; jednym słowem extra powitanie Nowego Roku w wodzie.
A teraz, gdy po lekach zleconych przez nieocenionego profesora Artur Jurczyszyn, odrobinę przejrzałam na oczy, sięgnęłam po Plus Minus, a w nim teksty krótkie, bo na długie nie mam jeszcze głowy.
I okazało się, że Mazurek odchodzi, soboty bez jego kąśliwych felietonów będą mniej zabawne. Ale… ale pochłonęła mnie lektura piszącej z Waszyngtonu Ireny Lasoty. I dowiedziałam się mnóstwa ciekawych rzeczy. Np. że „wokół sklepów w Waszyngtonie krążą grupy młodzieńców w szykownych adidasach i kapturach, którzy wpadają do sklepów i wynoszą – bezkarnie – co się da. Ta moda przyszła z San Francisco.”… I to nie wszystko. Bo Irena Lasota pisze też, że znalazła się w szpitalu ze względu na covidowe oznaki. Poprosiła o test. „Nie mamy – odburknął pielęgniarz – co było zresztą nieprawdą. Temperatura szła w górę, poziom tlenu w dół, więc WYPISALI mnie natychmiast ze szpitala. W domu wzięłam test – najnowszy, a nie wyprodukowany w Chinach – i okazało się, że mam covida. I to takiego, że ho-ho.”
Na tym zakończę cytowanie i wyjaśnię o co mi chodziło.
Mili Państwo, coś mi się wydaje, że z tą polską służbą zdrowia wcale nie jest najgorzej… Jednak nie wyrzuca się ludzi ze szpitala nawet ich nie testując.
Potem jeszcze Irena pisze, że „centrum Waszyngtonu wygląda dziś jak z filmów o epoce postatomowej.”
Przytaczam tę markotną opowieść jak najdalej od Schadenfreude. Po prostu myślę, że nie doceniamy tego, co tu udało się nam osiągnąć. Cieszmy się Nowym Rokiem pamiętając wszakże, że nic nie jest dane na zawsze
fot. Nowy Rok, na barani skok
Anna Folkartanna Maciejewska-Dyba
Autor: Liliana Sonik
Urodzona 30 sierpnia 1954 r. w Krakowie – polska filolog, wychowanka DA Beczka, po śmierci Stanisława Pyjasa założycielka Studenckiego Komitetu Solidarności, publicystka, dziennikarka, publikowała w „Tygodniku Powszechnym”, „Rzeczpospolitej”, „Dzienniku Polskim”, „Głosie Wielkopolskim”, „Gazecie Wyborczej”, „Znaku”. Pracowała w Radio France Internationale i TVP.
Zostaw komentarz