Czy Policja zostanie sama z politycznymi decyzjami? Związek Zawodowy Policyjna Solidarność wystosował dramatyczny list otwarty do Komendanta Głównego Policji gen. insp. Marka Boronia. Funkcjonariusze alarmują o spadku morale, prawnych wątpliwościach dotyczących działań podjętych w rejonie Trybunału Konstytucyjnego oraz odpowiedzialności, która może spaść na policjantów wykonujących polecenia przełożonych.

To nie jest zwykły związkowy apel o poprawę warunków służby. To mocny sygnał ostrzegawczy płynący ze środowiska policyjnego. Autorzy listu pytają wprost, gdzie w obecnej sytuacji znajduje się Policja i dlaczego jej funkcjonariusze mają ponosić konsekwencje politycznego konfliktu.

Związek zwraca uwagę na obecność młodych, niedoświadczonych policjantów skierowanych do zabezpieczenia wydarzeń w Warszawie. Podnosi również poważne wątpliwości dotyczące legalności podejmowanych działań, przywołując art. 127, 128 i 231 Kodeksu karnego.

Szczególnie mocno wybrzmiewa fragment dotyczący Prezydenta RP, parlamentarzystów oraz obaw rodzin funkcjonariuszy o bezpieczeństwo swoich bliskich.

Najbardziej niepokojące jest jednak ostrzeżenie dotyczące morale policjantów. Autorzy przypominają wydarzenia z 2018 i 2021 roku i przestrzegają, że próby motywowania funkcjonariuszy wyłącznie odwoływaniem się do procedur mogą doprowadzić do poważnego kryzysu.

Publikujemy pełną treść listu z 31 października 2026 roku. Dysponujemy kopią oryginalnego pisma, a poniżej przedstawiamy jego treść w całości.


LIST OTWARTY DO KOMENDANTA GŁÓWNEGO POLICJI

ZWIĄZEK ZAWODOWY POLICYJNA SOLIDARNOŚĆ

PRK-238.2026

Kraków, 31 października 2026 r.

Szanowny Pan

gen. insp. Marek Boroń

Komendant Główny Policji

LIST OTWARTY

Szanowny Panie Komendancie,

Związek Zawodowy Policyjna Solidarność, w związku z wydarzeniami mającymi miejsce w Warszawie w rejonie Trybunału Konstytucyjnego, zwraca się do Pana Komendanta oraz całej kadry kierowniczej Policji o podjęcie niezbędnych działań, w tym o publiczne wystąpienie Pana Komendanta i zajęcie stanowiska określającego, w jakim miejscu znajduje się dziś Policja wobec zaistniałej sytuacji.

Policjanci skierowani do pełnienia służby na terenie miasta stołecznego Warszawy, to w dużej mierze młodzi funkcjonariusze odbywający adaptację zawodową po ukończeniu kursu podstawowego, którzy nie posiadają odpowiedniego doświadczenia w zabezpieczaniu tego typu zdarzeń.

Ponadto docierają do nas liczne informacje od funkcjonariuszy z różnych garnizonów, dotyczące wątpliwości prawnych związanych z działaniami podejmowanymi przez Policję na terenie Trybunału Konstytucyjnego, w tym możliwej ingerencji w działalność konstytucyjnego organu państwa, a tym samym możliwości popełnienia czynów określonych w art. 127, 128 i 231 Kodeksu karnego.

Potwierdzeniem tych wątpliwości są informacje dotyczące odmowy wejścia na teren Trybunału Konstytucyjnego przez Parlamentarzystów RP oraz skandaliczna sytuacja z udziałem Prezydenta RP, który zmuszony był do przeciskania się przez kordon Policji, a tym samym został pozbawiony należytej ochrony ze strony Służby Ochrony Państwa. Działania te wywołały w środowisku policyjnym uzasadnione obawy co do ich zgodności z obowiązującym prawem.

Ponadto pojawiające się w przestrzeni medialnej pismo nadinsp. Tomasza Michułki jednoznacznie wskazuje, że sytuacja mająca obecnie miejsce przed Trybunałem Konstytucyjnym mogła być wcześniej planowana i konsultowana z kierownictwem Policji.

Jako Związek Zawodowy od wczesnych godzin porannych otrzymujemy liczne zapytania od rodzin policjantów, zaniepokojonych o zdrowie i życie swoich mężów, żon, synów i córek – funkcjonariuszy Policji, którzy mają świadomość, że pozostali sami z oskarżeniami o popełnianie przestępstw w związku z wykonywaniem poleceń przełożonych – dowódców.

Obecna sytuacja w znacznym stopniu obniżyła morale wśród policjantów, co może skutkować różnymi formami wyrażania niezadowolenia przez funkcjonariuszy pozostawionych samym sobie. Próba motywowania ich do służby, wyłącznie poprzez odwoływanie się do „procedur i przepisów”, może zakończyć się podobnie jak w 2018 oraz 2021 roku, narażając państwo na znaczące obniżenie poziomu bezpieczeństwa wewnętrznego.

W naszej ocenie klasa polityczna doprowadziła do sytuacji, która nigdy nie powinna mieć miejsca. Niestety osoby odpowiedzialne za obecny stan rzeczy nie zwracają uwagi na fakt, że gdy polityczne spory ustaną, Policja nadal będzie wykonywać swoją codzienną misję „Pomagamy i Chronimy”.

Żaden policjant ani żadna policjantka, nie chcą stawać się elementem politycznych rozgrywek. Każdy z nas chce wykonywać służbę zgodnie z ideą, która przyświecała wstąpieniu do formacji, czyli służyć społeczeństwu oraz mieć wsparcie ze strony swoich przełożonych.

Dlatego apeluję do Pana Komendanta o niezwłoczne zajęcie stanowiska w tej sprawie.

Z wyrazami szacunku

PRZEWODNICZĄCY

Rady Krajowej

Związku Zawodowego Policyjna Solidarność

Jacek LUKASIK

(Podpis elektroniczny)


To już nie jest tylko spór polityczny. To ostrzeżenie dla kierownictwa Policji!

Ten list powinien zostać potraktowany z najwyższą powagą. Nie dlatego, że przesądza o odpowiedzialności karnej kogokolwiek – tego nie rozstrzyga związek zawodowy ani medialne komentarze. Ale dlatego, że ujawnia poważny problem: funkcjonariusze oczekują jasnych odpowiedzi, prawnego uzasadnienia podejmowanych działań i wsparcia swoich przełożonych.

Policjant nie może być traktowany jak narzędzie w rękach polityków. Nie powinien też zostawać sam z konsekwencjami decyzji podejmowanych na najwyższych szczeblach dowodzenia.

Komendant Główny Policji nie może udawać, że nic się nie wydarzyło. Jeżeli w środowisku funkcjonariuszy narastają wątpliwości, jeżeli rodziny boją się o swoich bliskich, a morale formacji spada, milczenie kierownictwa będzie tylko pogłębiać kryzys.

Politycy przychodzą i odchodzą. Rządy się zmieniają. Spory o instytucje państwa kiedyś się skończą. Policja jednak pozostanie, a funkcjonariusze nadal będą musieli służyć obywatelom.

Kto weźmie odpowiedzialność za policjantów, jeśli polityczna awantura wymknie się spod kontroli?

To pytanie, na które gen. insp. Marek Boroń powinien odpowiedzieć publicznie.

Źródło: List otwarty Związku Zawodowego Policyjna Solidarność, PRK-238.2026, Kraków, 31 października 2026 r. Redakcja dysponuje kopią oryginalnego pisma.