Jak przystało na drugą w kolejności stolicę Polski – po Krakowie stawia się Warszawa!

Referendum krakowskie z 26 maja 2026 r. komentowałam dla państwa w majowym wydaniu „Gwiazdy Porannej” i w radiu „Rozmaitości”. Teraz tylko krótkie przypomnienie: frekwencja w Krakowie przekroczyla próg ważności (26, 98 proc) – wyniosła 29,99 proc, za odwołaniem prezydenta miasta opowiedziało się ponad 171,5 proc mieszkanców (ok.97,7 proc), Miszalski stracił stanowisko.
Radość z powodu sukcesu tamtego referendum – podyktowała mi zbyt optymistyczny scenariusz dalszych, podobnych akcji protestów obywateli niezadowolonych z włodarzy własnych miast – i zapowiedziałam, że następne po Krakowie miasto, które wyrazi swój bunt – będzie „mój” Lublin. Pomyliłam się, Lublin, choć ma dość powodów – siedzi jeszcze cicho. Teraz powstała Warszawa, I o tym chcę Państwu opowiedzieć.
Okazuje się, że następny rezydujący władca miasta – Rafał Trzaskowski może mieć wkrótce powód do zmartwienia i podzielić los Aleksandra Miszalskiego z miasta Kraka. Gród Syrenki – się obudził.
Od kilku dni trwa zbiórka podpisów ws. odwołania rezydującego tam już od ponad 7 lat i 8 miesięcy prezydenta – Rafała Trzaskowskiego.

Inicjatorem grupy Polaków, ktorzy przejęli tę sprawę w swoje ręce jest Stołeczna Operacja Referendalna, na której czele stoi Maciej Wilk.
Kilka słów o nim: jest to polski menedżer i działacz społeczny, prezes Fundacji Polskiego Rozwoju i przestawiciel ruchu TAK dla CPK, promującego budowę Centralnego Portu Komunikacyjnego. Do podjecia i ogłoszenia w czerwcu tego roku incjatywy referendalnej, był także związany z mediami internetowymi, m.in. współpracował z Kanałem Zero
Jako inicjator akcji, mającej na celu zebranie podpisów pod wnioskiem o referendum w sprawie odwołania prezydenta Warszawy oraz Rady m.st. Warszawy. a także jako prezes Fundacji Polskiego Rozwoju argumentuje, że celem akcji jest umożliwienie mieszkańcom oceny dotychczasowych działan władz stolicy w drodze referendum. Potrzebne dokumenty w tej sprawie złożył już Maciej Wilk, jak ogłosił, w warszawskim ratuszu – i 30 lipca w strukturach wyborczych ruszyła procedura, która ma doprowadzić do referendum w sprawie wyboru władz stolicy. W cztery dni, do 03 sierpnia zebrano już ponad 15 tys. podpisów. Do ich zbierania zgłosiło się kilkuset wolontariuszy pochodzacych z obywatelskiej inicjatywy — Stołecznej Operacji Referendalnej. Można ich na ulicach Warszwawy rozpoznać po pomarańczowych kamizelkach i czapeczkach. Jak widać – ta oddolna obywtelska akcja jest i skuteczna i profesjonalna.
Aby takie referendum było skuteczne, inicjatorzy muszą zebrać podpisy co najmniej 10 proc. uprawnionych do głosowania mieszkańców stolicy – to około 132 tys. osób. Jednak samo referendum będzie wiążące dopiero wtedy, gdy do urn pójdzie co najmniej trzy piąte liczby osób, które uczestniczyły w ostatnich wyborach samorządowych. W przypadku Warszawy oznacza to frekwencję rzędu około 450 tys. głosujących. Ostateczny termin na zebranie tej wymaganej liczby podpisow upływa 28 września, w poniedziałek – jest to znamienna data – jeden dzień później po zapowiedzianych przez Tuska na niedzielę 27 września przedtereminowych wyborów prezydenta Krakowa.
Jeśli chodzi o przebieg referendum –ma Maciej Wilk klarowny jego program. Tak go przedstawił: „W pierwszych dniach startujemy z 15 punktami w10 dzielnicach Warszawy. Jesteśmy przygotowani na uruchomienie w pierwszym etapie 30 punktów. Wierzę, że będzie ich więcej. Cały czas zapraszamy do nas wolontariuszy” – mówił, chwaląc się liczbą kilkuset wolontariuszy.

Wiadomo jest, ze Warszawiacy muszą oddać te ponad 132 tys. podpisów, ale ostatecznie dokładną liczbę ma jeszcze podać komisarz wyborczy. –„To muszą być ważne podpisy” – podkreslił inicjator – „Dlatego naszym celem jest zebranie ich więcej, żeby mieć absolutną pewność, że zostaną uznane za ważne” –zaznaczył. Pan Wilk szacuje jednak, że w mieście znajdzie się nawet pół miliona osób, które po aferze w Szpitalu Południowym nie zawahają się przed odwołaniem prezydenta i złożą swój podpis.
Maciej Wilk zapowiedział: „Nasza akcja będzie dostępna dla wszystkich Warszawiaków, we wszystkich dzielnicach.
Podkreślił, że Stołeczna Operacja Referendalna jest inicjatywą w pełni obywatelską, oddolną, nieinspirowaną przez żadne ugrupowanie polityczne.” Łączy nas jedno: chęć zapoczątkowania zmian w Warszawie, które są potrzebne po 20 latach nieprzerwanej władzy tej samej ekipy rządzącej. Czas zacząć zmieniać nasze ukochane miasto – zaznaczył inicjator
A wiec – „stolica się budzi!” Zbiórka podpisów pod wnioskiem o odwołanie władz miasta wzbudza wielki entuzjazm Warszawiaków !
Jak widać – w Polsce się dzieje !
Ps. Warszawa ma już na swoim koncie niechlubną próbę odwołania prezydenta : w październiku 2013 obywatele chcieli usunąć z tej funkcji Hannę Gronkiewicz-Waltz, co im sie nie udało, gdyż liczba uczestniczących w referendum – 25,66 procent przy progu 30 proc. okazała się niewystarczająca.