Czekamy teraz na PANIKĘ w oczach Tuska, Dudy, Sikorskiego i reszty.

Wszyscy kozaczyli, bo myśleli, że pies z wielkimi zębami stoi za nimi, kiedy rwali się do tego aby prać ruska.

Może to gra, która ma konkretny cel, ale nie musi się sprawdzić i tego nie wiedzą wyżej wymienieni geniusze.

Wiecie co to oznacza też dla nas?

… że jak coś, to my nie dostaniemy amunicji, wsparcia logistycznego, inżynieryjnego, kiedy rusek zechce nam przywalić

Kiedy ruskie weszły na Ukrainę, to pisowskie ratlerki tak zrobiły pod siebie, że chciały dać każdemu Polakowi możliwość zakupu broni historycznej, ale nowocześniejszej niż mówią o tym obecne przepisy. Polak mógłby kupić sobie karabinek z czasu I światowej a nie jak teraz czarnyproch.
Kiedy się uspokoiło, to pieski odpuściły i znów tylko obszczekały ruskich, bo dzielił ich płot i bulterier powiedział, że ich będzie bronił.

PANIKA musi być w chwili obecnej w polskim rządzie, bo wiedzą, że polskie społeczeństwo ma ich dość i ma dość Ukrainy.
Nie chce płącić za ten bałagan dłużej a już tym bardziej przelewać krwi.

Ze względu na wybory prezydenckie jednak będą starali się robić wszystko, aby nie podejmować gwałtownych ruchów pokazujących strach i decyzje, które dziś zatopiłyby tę bandę (uśmiechiętych Polaków, błogosławionych pisowców i woźnego z TVN Hołownię).

Nie ma w Polsce amunicji.
Nie ma w Polsce sprzętu w wystarczających ilościach aby bronić się dłużej niż tydzień czy dwa.
Nie ma w Polsce wyszkolonych żołnierzy do wojny jaka obecnie toczy się na Ukrainie (to już inna wojna, inna strategia, inny sprzęt, …)
Nie ma w Polsce obrony cywilnej, a ustawa nic nie znaczy, bo nie ma oparcia w wyszkolonych ludziach (o pani Marysi na urzędzie nie mówię i grubym Tomku z pokoju 26 na II piętrze w powiecie).
Nie ma w Polsce woli walki.

ale Kosiniak ma plecak ucieczkowy (zwany ewakuacyjnym poprawnie).

Autor: Diario