Na pytanie Roberta Mazurka czy budżet zostanie zawetowany, czy też zostanie odesłany do Trybunału Konstytucyjnego Wojciech Kolarski, Minister w Kancelarii Prezydenta odpowiedział:
„Wszystko jest możliwe. Możliwe jest zarówno pierwsze, jak i drugie rozwiązanie”
Na to Robert Mazurek:
„Ja to wiem”
Dalej Mazurek pyta:
co może skłonić prezydenta, żeby zawetował budżet?
Minister odpowiada:
Budżet może też być częścią, dla większości parlamentarnej, jakiegoś planu politycznego.
I minister dalej spekuluje, że Tusk mógłby chcieć tak uchwalić budżet, żeby nie został on przyjęty, żeby były nowe wybory.
To teraz Łuczyński:
Art. 122 ust. 5 Konstytucji mówi, że jeżeli Prezydent Rzeczypospolitej nie wystąpił z wnioskiem o zbadanie konstytucyjności uchwalobej przez Parlament ustawy do Trybunału Konstytucyjnego, to może z umotywowanym wnioskiem przekazać ustawę Sejmowi do ponownego rozpatrzenia. Jest to owo prezydenckie”weto”.
Jednak jest jeszcze jeden artykuł Konstytucji. Jest to art. 224 ust. 1, który mówi:
Prezydent Rzeczypospolitej podpisuje w ciągu 7 dni ustawę budżetową albo ustawę o prowizorium budżetowym przedstawioną przez Marszałka Sejmu. Do ustawy budżetowej i ustawy o prowizorium budżetowym nie stosuje się przepisu art. 122 ust. 5.
Jednym słowem Prezydent budżetu zawetować po prostu nie może.
Nieprzygotowany dziennikarz, nieprzygotowany Minister, jednym słowem stan polskiej debaty A.D. 2024 r.
W każdym razie na końcu wywiadu dowiadujemy się, że prezydent Duda czyta książki klasy B (kryminały). I podobnież czyta ich dużo.
To ja już trochę z polityki Pałacu chyba zaczynam rozumieć.
O tym tv Republika mówiła jeszcze we wrześniu.
Wyraźnie słychać o zawetowaniu ustawy OKOLOBUDZETOWEJ. Po co znowu kłamiesz?