W ostatnim przed wyborami wywiadzie, wyglądający na potwornie zmęczonego PJK, wyrecytował standardowy przekaz o nieuchronnym upadku Polski w przypadku przegranej PiS.

Ciekawa była tylko jego tyrada wymierzona w Banasia, którego osobiście uczynił prezesem NIK. Tego oczywiście nie przypomniał. Teraz jednak dostrzegł kompromitujący język używany przez „pancernego Mariana”, który najwyraźniej w przeszłości świetnie się kamuflował, gdy składał mu kolejne raporty z sukcesów KAS w walce mafiami vatowskimi.

Dymisje generałów zbagatelizował, podkreślając, że teraz osobiście odpowiada za sprawy obronne i dlatego możemy się czuć bezpieczni.

Zapowiedział, że rozważa pojawienie się w niedziele w punkcie wyborczym o 7 rano by dać przykład.

Zakończył uniwersalnym apelem: „Nie dajmy sobie wejść na głowę”. Komu, tego nie zdradził, ale podejrzewam, że chodziło mu o Tuska.

Przeprowadzająca wywiad red. Holecka już tradycyjnie robiła co mogła, aby swoimi pytaniami nie zawieść prezesa. I nie zawiodła.

Autor: prof. Antoni Dudek
Polski politolog i historyk, profesor nauk humanistycznych, członek Rady Instytutu Pamięci Narodowej, profesor zwyczajny Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie.