Mamy w Polsce dobrze ponad setkę generałów. Ale tych trzygwiazdkowych, generałów broni, już tylko około dziesięciu. Jest wśród nich gen. broni, dr Bogusław Samol, który w wywiadzie dla czołowego pisowskiego tygodnika „Sieci” narzeka na obecny system kadrowy w armii, w którym o obsadzie stanowisk decyduje cywilny minister obrony.
Niezadowolony generał postuluje radykalne zwiększenie w tym procesie roli prezydenta i podległego mu BBN. Znamienne, że generała uwiera ustawa o MON z grudnia 1995.
Kto uważnie oglądał na kanale DoH odcinek o drodze Polski do NATO wie, dlaczego tę ustawę uchwalono akurat wówczas.

PS. Wiem, że generał jest w stanie spoczynku i mam nadzieję, że w nim pozostanie. Ale zakładów, że jego wizja nie doczeka się realizacji nie przyjmuję.
Autor: prof. Antoni Dudek
Polski politolog i historyk, profesor nauk humanistycznych, członek Rady Instytutu Pamięci Narodowej, profesor zwyczajny Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie.
Zostaw komentarz