Zgodnie z zapowiedzią, teraz słów kilka o tym co nas czeka w Niemczech.

Obserwujemy tam pokazowe samozaorywanie się CDU. Najpierw, na żądanie Merkel, nie dopuszczono do liderowania partii przez jedynego, sensownego polityka F. Merza. W to miejsce narzuciła ona partii fajtłapę A. Lascheta, który od razu zaczął od serii gaf w stylu wujka Bronka (Dobra Rada”). Potem dysponując najlepiej ocenianym w Niemczech kandydatem na kanclerza – M. Söderem, liderem CSU – Merkel odrzuciła go i przeforsowała Lascheta.

Skutki widać – notowania CDU/CSU spadały lawinowo, a SPD objęła przewodzenie, którego zapewne nie odda do wyborów.

Co z tego wyniknie?

Znowu trzeba powiedzieć, że Pan Bóg czuwa nad Polską, bowiem szykuje się okres dłuższego paraliżu wewnętrznego w Niemczech.
Główne warianty nowych koalicji są następujące (nazwy od kolorów flag i barw partyjnych):

Kenia – czyli CDU/CSU, SPD,

Grune – raczej niemożliwa, a jeśli wyjdzie, to będzie bardzo niespójna wewnętrznie

Jamajka – CDU/CSU, Grune, FDP – trudna, ale cztery lata temu prawie wyszła – bodaj najbardziej prawdopodobna

Deutschland – CDU/CSU, SPD, FDP – wysoce prawdopodobna, ale raczej nie do zaakceptowania przez SPD – trudna do programowego spięcia

Czerwona – SPR, Linke + Grune – wygląda na to, że niemożliwa z uwagi na silny spadek notowań komunistów.

Paradokslanie koalicją najbardziej spójną programowo i jedyną zdolną do wprowadzenia w Niemczech szeregu oczekiwanych zmian w obszarze gospodarczym, byłaby koalicja CDU/CSU, FDP i AFD. Ale ta jest obsesyjnie wykluczana przez Merkel i Lascheta.

Innymi słowy, wygląda na to że Merkel pourzęduje jeszcze sporo miesięcy, zanim z tego powyborczego bałaganu uda się coś zmontować. To dobre dla Polski, bo osłabi Niemcy i ich skuteczne oddziaływanie zewnętrzne na szereg miesięcy. To czas który Polska powinna dobrze wykorzystać.

Autor: prof. Grzegorz Górski
Polski prawnik, nauczyciel akademicki, adwokat, polityk, samorządowiec, doktor habilitowany nauk prawnych, profesor nadzwyczajny Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, od 2011 do 2014 sędzia Trybunału Stanu. Więcej na stronie autorskiej: grzegorzgorski.pl