Deklaracja wiceszefa POpapranych jest jednoznaczna dla Gowina: tego, który rozwalił polski system szkolnictwa wyższego i dał zarobić swojemu podwładnemu wprowadzając Siec Badawczą Łukasiewicza – Piotrowi Dardzińskiemu (który stosowną ustawę przygotował, a potem został szefem powołanej na jej mocy instytucji, swoją drogą zastanawiam się czy opuścił już partię Gowina); tego, który klaskał, ale się nie cieszył – NA LISTACH WYBORCZYCH Z PO NIE MA MIEJSCA DLA Gowina.

Oznacza to, że jak tzw. opozycja, a raczej grupa dążąca do przejęcia fruktów i władzy, się dogada, to Gowinowi pozostanie działka.

Wszędzie jest traktowany jak obciążenie niż korzyść.

Ciekawie wyglądało też zdjęcie niedawnego konsylium opozycji: biedny Gowin gdzieś pod oknem. Chyba po to, żeby się nie nudził.

Autor: dr hab. Józef Brynkus, prof. UP Kraków
Pracownik Katedry Edukacji Historycznej Uniwersytetu Pedagogicznego w Krakowie. Pochodzi z rodu górali podhalańskich i orawskich. Polski historyk i nauczyciel akademicki, profesor UP Kraków, poseł na Sejm VIII kadencji.