Z traktowaniem ks. Olszewskiego jest trochę podobnie, jak z traktowaniem ks. Jerzego Popieluszki. I nie boję się tego napisać, I wszyscy będziemy za to traktowanie odpowiedzialni, jeśli nie zaprotestujemy, bo możemy się kiedyś znaleźć w podobnej sytuacji, gdy się komuś nie spodobamy:

1. nie przesadzam o winie i „niewinie” ks. Olszewskiego, ale trzymanie człowieka w kajdankach w areszcie przez wiele godzin to barbarzyństwo – przecież nie chciał ani sobie ani nikomu zrobić krzywdy. Kim są ci ludzie pracujący w policji, aresztach śledczych, więzieniu, ze nie maja ani krzty człowieczeństwa?

2. sytuacja jest o tyle groźna, ze warunki prawne i formalne stworzył do tego PiS wprowadzając stosowne przepisy o areszcie wydobywczym, a PO z nich korzysta. Najgorsze jest to, ze robi to pod kierownictwem – wymiar sprawiedliwości (??) byłego Rzecznika Praw Obywatelskich. A jest zasada, ze dotąd dopóki człowiek nie jest pozbawiony tych praw, jest obywatelem. Bo człowiekiem jest zawsze, nawet jak się nie wyznaje światopoglądu katolickiego:

3. I sluszne pytanie – podobnie jak w przypadku ks. Popieluszki, gdzie sa zwierzchnicy koscielni Olszewskiego, że nie protestują. Powinni codziennie stać przed kancelarią Bodnara ii domagać się uwolnienia Olszewskiego, a przynajmniej humanitarnego jego traktowani.

Reszta w tym artykule TUTAJ prof. ZENDEROWSKIEGO.

Autor: dr hab. Józef Brynkus, prof. UP Kraków
Pracownik Katedry Edukacji Historycznej Uniwersytetu Pedagogicznego w Krakowie. Pochodzi z rodu górali podhalańskich i orawskich. Polski historyk i nauczyciel akademicki, profesor UP Kraków, poseł na Sejm VIII kadencji.