Być może kompromituję sie tym publicznym zapytaniem, ale jakie w te wakacje obowiązywać będą opłaty za połączenia telefoniczne realizowane z terenu tzw. Bałkanów Zachodnich (nazwa-potworek wynaleziona przez cyborgów z Komisji Europejskiej). Dla niewatajemniczonych, Bałkany Zachodnie to ta rzekomo bardziej nieszczęśliwa część Jugosławii, która nie została dołączona do Eurokołchozu + Albania, która w praktyce dołączyła na własną rękę wcześniej eksportując do Unii prawie 1/4 swoich mieszkańców. No i nieszczęśliwe Kosowo, które dla jednych „je Srbija”, dla innych krótko mówiąc nie jest.
Zadając to pytanie przypomniałem sobie jak w okolicach roku 2005 nabyłem droga kupna albańską kartę telefoniczną w Szkodrze. Znalawszy odpowiedni oddział miejscowej telefonii, swoim afrikanenglisch skomunikowałem się z niezwykle urodziwą niewiastą – pracownicą tej placówki, jasno wykładając, że chcę wejść w posiadanie albańskiego numeru telefonicznego. Procedura włączania mnie do – myślę, że wówczas nie tak szerokiego grona szczęśliwych posiadaczy albańskiego numeru telefonu trwała prawie godzinę. W tym czasie trzykrotnie przeskanowano mój paszport, wprowadzono do tzw. systemu mnóstwo danych o mnie. A na koniec całej procedury padło fundamentalne pytanie, czy jestem… rzymskim katolikiem. Odpowiedziałem, że oczywiście. Kobieta zareagowała wielką szczęśliwością na te okoliczność.
Wówczas niemal natychmiast, pojawiło się kilka osób, które oprowadziły mnie po mieście opowiadając historię katolicyzmu w Szkodrze, męczenników za wiarę (w tym wielkiego bohatera Ernesta Simoni), zniszczonych świątyń. Widać było, że dla tych ludzi ich święta katolicka wiara znaczyła coś więcej niż tylko tradycję. Niezwykle miło wspominam swój pobyt w tej katolickiej części zróżnicowanej religijnie, a jednocześnie niezwykle tolerancyjnej Albanii. Której premierem jest katolik, mimo, że ponad połowa mieszkańców kraju to muzułmanie, w tym szaleni bekteszyści.
Albania to niezwykły kraj. Przemierzając go niemal zawsze doznawałem niezwykłej serdeczności ze strony ludzi różnych wyznań. To dla mnie taka Rumunia południowych Bałkanów.
Autor: prof. Radosław Zenderowski
Polski socjolog i politolog, profesor nauk humanistycznych, profesor zwyczajny w Katedrze Stosunków Międzynarodowych i Studiów Europejskich Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie, kierownik tej katedry.
Zostaw komentarz