PAKT MIGRACYJNY nadchodzi. Nie został zablokowany – został tylko opóźniony! Rząd KO kłamie w tej sprawie. A Polska stoi dziś przed jednym z największych wyzwań dla swojego bezpieczeństwa. Nie możemy czekać – musimy działać natychmiast!
Z przerażeniem obserwujemy, jak zachodnia Europa zmaga się ze skutkami niekontrolowanej migracji. Widzimy zamieszki, wzrost przestępczości, kryzys bezpieczeństwa i coraz większy strach zwykłych mieszkańców o swoje rodziny.
Ten sam eksperyment społeczny UE, przy nieskutecznych działaniach rządu KO, próbuje narzucić reszcie Europy.
Dziś na ulicach polskich miast coraz częściej mamy do czynienia z imigrantami, którzy popełniają przestępstwa, zachowują się wulgarnie, łamią cywilizowane normy zachowań – i nie szanują naszej kultury, tradycji czy prawa. Nie możemy pozwolić, by ten problem wymknął się spod kontroli, jak ma to miejsce na zachodzie Europy.
Mechanizm Paktu Migracyjnego jest prosty: państwa mają uczestniczyć w systemie relokacji migrantów albo ponosić finansowe konsekwencje. Komisja Europejska przewiduje mechanizm solidarności oparty m.in. o relokacje oraz wpłaty liczone według stawki 20 tys. euro za osobę.
Narracja rządu jest taka, że Polska ma być zwolniona z części obowiązków. Ale nawet instytucje europejskie podkreślają, że mechanizm solidarności pozostaje elementem systemu i podlega corocznym decyzjom oraz ocenom.
To oznacza jedno: presja będzie wracać!
Bezpieczeństwo polskich rodzin nie może być przedmiotem decyzji podejmowanych przez unijnych urzędników.
O tym, kto i jak przekracza polską granicę i czy zostanie w naszym kraju – muszą decydować Polacy i polskie państwo
Nie wolno dopuścić do sytuacji, w której Warszawa będzie wykonywała decyzje podejmowane poza Polską – albo będzie płacić za chęć obrony swoich obywateli przed napływem niebezpiecznych, niezweryfikowanych ludzi.
Polacy mają prawo oczekiwać od państwa zdecydowanych działań, a nie uspokajających komunikatów i politycznego PR-u.
Dlatego potrzebujemy twardej polityki ochrony granic, skutecznych służb i rządu, który potrafi powiedzieć w Brukseli jedno krótkie słowo: NIE!
NIE dla przymusowej polityki migracyjnej.
NIE dla eksperymentów, których skutki obserwujemy w wielu państwach Zachodu.
NIE dla oddawania kompetencji dotyczących bezpieczeństwa Polski.
Jeżeli uważasz, że bezpieczeństwo Polek i Polaków powinno być ważniejsze niż polityczna poprawność elit w Brukseli i Warszawie, udostępnij ten wpis i napisz w komentarzu:
#STOPPaktowiMigracyjnemu
Grafika: Facebook / Mateusz Morawiecki
Autor: Mateusz Morawiecki
Polski menedżer, bankowiec i polityk. Prezes Rady Ministrów w latach 2017-2023. Poseł na Sejm RP, wiceprezes PiS.
Szanowny Panie Morawiecki, pisze Pan: ” O tym, kto i jak przekracza polską granicę i czy zostanie w naszym kraju – muszą decydować Polacy i polskie państwo”
1. Uprzejmie informuje ze opisana przez Pana zjawisko zostalo zanalizowane przez Pana Jaroslawa Haska w podreczniku strategii i taktyki ogolnowojskowej p.t. „Jaroslav Hašek: Przygody Dobrego
Wojaka Szwejka, Przełozył: Paweł Hulka – Laskowski”
Podrecznik ten jest ogolnie dostepny i kazdy moze zamowic go w ksiegarni.
Znajdujemy tam nastepujace informacje taktyczne:
„Pan wachmistrz Flanderka, wpadł na koncept wyforowania na .. to stanowisko pastucha gminnego, którego wszyscy nazywali „Pepiku, skocz no!”. Był to kretyn, który na takie wezwanie zawsze podskoczył. Jedna z tych nieszczesliwych, przez przyrode i ludzi uposledzonych istot, kaleka,
który za kilka złotych rocznie i za troche pozywienia pasał bydło wsiowe.”
Czy doprawdy polski pepiczek musi wykonywac bezmyslnie polecenia Czcigodnej Pani urszuli fonlejem?
A moze moglby On wyjasnic w/w Czcigodnej Pani gdzie znajduje sie miejsce na ktore moze mu owa Pani naskoczyc?
Zrobil to skutecznie pewien Prezydent zapraszajac w/w p. fonlejem do czekania na korytarzu (jesli ma ochote).
Czy wiadomym jest w jakim kraju odbylo sie referendum w sprawie zapraszania obcych do osiedlenia?
Krol Jan Sobieski zapewne przewraca sie grobie.
Nalezalo moze pozwolic aby konie tureckie napily sie wody z Sekwany, Loary, Renu i Ebro?
Wtedy nie byloby moze rozbiorow?
2. Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 2 kwietnia 1997 r.
„Art. 104. 1. Posłowie są przedstawicielami Narodu. Nie wiążą ich instrukcje wyborców.”
Przekladajac z polskiego na polski: bedziemy robic co nam sie podoba a Czcigodni Wyborcy moga nam naskoczyc.
Czyli my (osłowie) jestesmy nieodpowiedzialni. Pocalujcie nas w slonce.
3. Jezeli przybysze przybywaja z kraju gdzie istniej kara smierci do kraju gdzie nie istnieje kara smierci znaczy to „przyjedziemy do was i bedziecie musieli zapewnic nam dach nad glowa, wikt i opiernunek a my za te swiadczenia zrobimy co nam sie podoba.”
Dobrze Pan pisze. Pozdrowienia.stevek