Grupa posłów Polska 2050 i KO 28 listopada 2023 r. wniosła do Sejmu projekt nowelizacji ustawy dot. wsparcia odbiorców energii, przedłużający zamrożenie cen energii do 30 czerwca 2024 r. Projekt zawiera także przepisy liberalizujące stawianie farm wiatrowych i wiatraków; ma umożliwić budowę „cichych” wiatraków w odległości 300 m od zabudowań. Proponuje się ponadto rozszerzenie katalogu inwestycji strategicznych o elektrownie wiatrowe, a to oznacza, że nie trzeba będzie ustalać zgodności ich lokalizacji z planami zagospodarowania przestrzennego.

Marszałek Hołownia zapowiedział radośnie wprowadzenie projektu ustawy do prac sejmu.

Posłowie PiS wskazują, że ustawa jest napisana tak, jakby jej autorami byli lobbyści producentów elektrowni wiatrowych. Mamy doniesienia, że zainteresowanie ustawą pojawiło się za Odrą, gdzie koncern Simens przeżywa ostatnio perturbacje finansowe i podpisanie umowy z Polską na dostarczanie turbin wiatrowych za kilka miliardów euro bardzo by mu pomogło.
Komisja Europejska zapowiedziała wypłacenie Polsce z KPO 5 mld euro.

Dociekliwi pytają: czy to pieniądze na zakup turbin od Simensa?

Do tego informacja o proponowanej ustawie już odbiła się na Orlenie, który stracił 5 mld zł na gwałtownym spadku notowań akcji.

Poseł Paulina Hennig-Kloska (Polska 2050), która twierdziła, że tygodniami pracowała nad tą ustawą (podobno ma zostać ministrem klimatu w rządzie premiera Tuska) deklarowała, że niczym Rejtan, a więc własną piersią, będzie bronić ustawy wiatrakowej. Teraz jednak oświadcza, że owszem jest wnioskodawcą projektu, ale nie reprezentuje wnioskodawców. Mówi, że dostała projekt od szefa klubu KO Borysa Budki i głównym autorem projektu jest… Platforma Obywatelska! Do tego platformiarze zapewniali ją, że projekt został skonsultowany z Lewicą i PSL. A sądząc po wypowiedziach liderów tych ugrupowań konsultowany nie był!

Marszałek Hołownia i przewodniczący Tusk na konferencji prasowej uspokajali, że projekt ustawy będzie teraz konsultowany i „poprawiany”.

Poseł Michał Szczerba z KO podpisał się pod projektem ustawy, ale teraz przewidująco zapewnia, że nie wiedział co podpisuje i dlatego nie wie też, co ta ustawa zawiera.

Sprzyjający „Fatalnym” dziennik „Rzeczpospolita” ogłasza: „Sejmowa koalicja zaliczyła pierwszą poważną wpadkę, wrzucając do projektu ustawy o zamrożeniu cen energii, przepisy o OZE.”

Mateusz Morawiecki: „Ustawa wiatrakowa” jest efektem wielkiego lobbingu, to coś niebywałego, że w tak szybkim czasie lobbyści są w stanie dotrzeć do tych, których uważają za przyszłych decydentów.

W sejmie X kadencji aspirujący do rządzenia potrafili rozpętać wielką burzę zanim ich rząd powstał. Pytanie: czy wiatraki będą pracować w czasie burzy?

Autor: prof. Romuald Szeremietiew
Polski polityk, publicysta, doktor habilitowany nauk wojskowych specjalista w zakresie obronności (habilitacja „O bezpieczeństwie Polski w XX wieku”), nauczyciel akademicki, m.in. profesor nadzwyczajny Akademii Obrony Narodowej i Akademii Sztuki Wojennej, więzień polityczny PRL, poseł na Sejm III kadencji, były wiceminister i p.o. ministra obrony narodowej.