Osoba nazywająca siebie „wierząca w Boga (po swojemu) antyklerykałka, obyczajowa liberałka” napisała: „Czy seks przed ślubem jest grzechem? Tak uczy Kościół, ale co z tego?”

…………………………………
Katolik przyjmuje prawdy wiary Chrystusowej, nauczanie Kościoła, wartości jakie określa Dekalog i wie, że w życiu spotyka grzech, który musi odrzucić. Dlatego potrzebna jest spowiedź, wyznanie grzechów i żal za grzechy, odprawienie pokuty.

Wielu atakuje Kościół katolicki domagając się, aby zrezygnował z potępiania grzechu. Robią to ludzie deklarujący się jako niewierzący, nie uznający nauczycielskiego autorytetu Kościoła.

Powstaje pytanie dlaczego tak postępują? Nikt ich przecież nie zmusza, aby spowiadali się, wyznawali Bogu grzechy, pokutowali. Nie wierzą w Boga, nie chcą być zbawieni, tak wybrali, dlaczego mają pretensje do Kościoła, o co?

Wyjaśnienie chyba takie: sumienie ich gryzie, wiedzą, że grzech jest obciążeniem, którego chcieliby pozbyć się dlatego domagają się, aby Kościół powiedział, że nie grzeszą.

Onet pisze: „Aby jednak dziecko mogło przystąpić do pierwszej komunii, musi spełnić kilka warunków. Po pierwsze, musi być ochrzczone. Po drugie, musi przystąpić do sakramentu pokuty i pojednania z Bogiem. Po trzecie, musi przejść odpowiednie przygotowanie do pierwszej komunii, które obejmuje naukę podstawowych modlitw, uczęszczanie na lekcje religii oraz na msze i inne nabożeństwa. Kolejnym warunkiem jest bycie dzieckiem wierzących i praktykujących rodziców. Jeśli nie są, to dziecko może nie zostać dopuszczone do komunii, bo „nie wspierają rozwoju duchowego pociechy”. W takim przypadku ksiądz może podjąć próbę nawrócenia rodziców, zachęcając ich do uczestnictwa w mszach, pielgrzymkach czy do pójścia do spowiedzi.”

No proszę – warunki, które trzeba spełnić, aby przystąpić do pierwszej komunii? Jak można tego wymagać?

Czy Onet będzie utyskiwał, że ktoś chcąc kierować samochodem musi przejść naukę jazdy, poznać zasady ruchu drogowego, zdać egzamin? Oczywiście nie musi tego robić, jeśli kierowcą nie chce zostać. Niewierzący też nie musi przestrzegać zaleceń Kościoła, skoro nie wierzy w Boga. Tak uczy Kościół, ale co z tego?

Autor: prof. Romuald Szeremietiew
Polski polityk, publicysta, doktor habilitowany nauk wojskowych specjalista w zakresie obronności (habilitacja „O bezpieczeństwie Polski w XX wieku”), nauczyciel akademicki, m.in. profesor nadzwyczajny Akademii Obrony Narodowej i Akademii Sztuki Wojennej, więzień polityczny PRL, poseł na Sejm III kadencji, były wiceminister i p.o. ministra obrony narodowej.