Sytuacja się komplikuje. Skala protestów już jest większa od tych sprzed roku. A weekend dopiero się rozpoczął.
Tydzień zakończył się kompletnym chaosem politycznym. Zełenski nie był w stanie mianować na ministra obrony pana Kłymenki, byłego ministra spraw wewnętrznych, ze względu na sprzeciw parlamentu. W wyniku czego zaczął szukać kogokolwiek, kto objąłby to stanowisko tymczasowo, bo Rada Najwyższa ma miesięczną przerwę w posiedzeniach. Przeniesiono więc do MON-u szefa SBU, generała Chmarę, co zresztą może być niezupełnie zgodne z konstytucją, skoro MON-em ma zarządzać osoba cywilna. Jednym słowem – kompletny bałagan.
Fedorow i jego ekipa, jak się okazało wcześniej, narzucali sobie pewne ograniczenia co do publicznych wypowiedzi, by nie rozdmuchiwać konfliktu z głównodowodzącym gen. Syrskim. Zwolnienie Fedorowa zdjęło te ograniczenia i w tej chwili padły tak ostre oskarżenia z jego strony i takie szczegóły à propos sytuacji w armii, które miał próbować ukryć przed publicznością, że sytuacja szybko się zaostrzyła, a bulwersacja społeczeństwa mocno wzrosła.
Jeszcze rok temu Jermak był tym, kto koncentrował negatywne emocje ulicy na sobie. Teraz go nie ma, więc społeczeństwo obarcza odpowiedzialnością bezpośrednio gen. Syrskiego… i oczywiście Zełenskiego. Po raz pierwszy masowo w przestrzeni publicznej padają tezy, że głównym problemem jest sam prezydent.
Zełenski, jak pisałem wcześniej, podczas konfliktu z Polską wokół kwestii „bohaterów UPA” osiągnął efekt zjednoczenia się wokół flagi w ukraińskim społeczeństwie. Wiele osób sugerowało, że ten efekt mógł być celem jego polityki. No to teraz powiem Wam, że zupełnie ten efekt zniwelował. Udało mu się zjednoczyć to społeczeństwo ponownie, ale już przeciwko sobie.
Pojawiają się dość masowo informacje ze środka armii o próbach wymuszenia przez dowództwo na oficerach poparcia dla Syrskiego i zmuszenia do milczenia tych mas oficerów i podoficerów, którzy popierają protest. W warunkach ukraińskich zamiast uspokoić, to drastycznie pogarsza sytuację i efekt będzie wprost odwrotny od zamierzonego.
Wydaje mi się, że los gen. Syrskiego jest przesądzony. Nie da się ga już uratować, bo cała ta sytuacja robi się coraz groźniejsza i coraz mocniej bije w Zełenskiego. To najpoważniejszy kryzys polityczny od początku rosyjskiej inwazji.
___________________________________________________________
Zachęcam do wspierania mojej niezależnej publicystyki:
Patronite.pl: https://patronite.pl/Frontiersman
buycoffee: https://buycoffee.to/frontiersman
Patreon: https://www.patreon.com/frontiersmannews
Zostaw komentarz