Znakomicie Paweł Jabłoński – nareszcie zarys programu wyborczego!!!

PRZECIW NARODOWEJ MIKROMANII – jedno z najważniejszych zadań Prawo i Sprawiedliwość na najbliższe lata.

Z wielu różnic między PiS a PO (i jej przystawkami) jedna z najważniejszych to podejście do roli Polski w świecie, naszych aspiracji i możliwości. Najlepiej widać to w podejściu do budowy wielkiej, strategicznej infrastruktury.

Ludzie PO (i przystawek) twierdzą, że wielkie projekty – CPK, sieć kolei dużych prędkości, rozbudowa i budowa nowych portów, użeglowienie rzek, elektrownie atomowe – to gigantomania, przejaw myślenia „mocarstwowego”.

Słynne słowa Rafała Trzaskowskiego, że w Warszawie niepotrzebne jest duże lotnisko, bo jest takie w Berlinie czy we Frankfurcie, to niekoniecznie musi być celowe działanie na zamówienie Niemiec – ci ludzie PO PROSTU TAK MYŚLĄ.

(a Niemcy oczywiscie takie myślenie skrzętnie wykorzystują, premiują i nagradzają)

Wielkie rzeczy – tylko w wielkich państwach. A Polska jest dla nich państwem małym, które nigdy z tej roli nie wyjdzie. Bo jesteśmy słabsi, głupsi, mniej zaradni – powinniśmy cieszyć się, że ktoś z Zachodu w ogóle chce z nami rozmawiać…

To jest właśnie MIKROMANIA – myślenie o samym sobie jako o wiecznie ubogim krewnym lepszych od siebie przedstawicieli wyższej, zachodniej cywilizacji.

Słowa Adam Bodnar, że Polska jest jak zwierzątko, które Niemcy powinny oswoić i wziąć za nie odpowiedzialność – to przejaw właśnie tej poddańczej, służalczej, zakompleksionej mentalności.

Gdyby tacy ludzie rządzili Polską w latach 20. i 30. XX wieku, nigdy nie powstałby ani Centralny Okręg Przemysłowy, ani port w Gdyni („międzynarodowy port w małej rybackiej wiosce? kto to widział?! przecież tuż obok jest port w niemczech Freie Stadt Danzig!”).

Prawo i Sprawiedliwość ma zupełnie inną filozofię: Polska jest takim samym państwem jak inne kraje podobnej wielkości. Fakt, że dziś Zachód Europy jest bardziej rozwinięty nie wynika z jakichś deficytów po naszej stronie – tylko z zapóźnień wywołanych niemieckimi zniszczeniami i półwieczną sowiecką okupacją. Możemy te zapóźnienia nadrobić – ale jest warunek: sami MUSIMY TEGO CHCIEĆ.

Budowa wielkiej infrastruktury transportowej, energetycznej, cyfrowej to żadna gigantomania – to nasz OBOWIĄZEK WOBEC PRZYSZŁYCH POKOLEŃ.

To nie jest „mocarstwowość”: Holandia nie jest żadnym mocarstwem, to kraj 2x mniejszy od nas – a ma największe w Europie lotniska, porty, infrastrukturę energetyczną i cyfrową… Dlaczego Polska miałaby również tego nie zbudować?

Jeśli nasz kraj ma kiedyś dogonić w rozwoju i zamożności Niemcy, Francję, Holandię – musimy mieć lotniska, porty, koleje, elektrownie – NASZE WŁASNE, żeby w strategicznych kwestiach nie być od nikogo zależnym (bo kapitał, wbrew liberalnym mitom, zdecydowanie ma narodowość…)

I to jest właśnie filozofia Prawo i Sprawiedliwość
– w kontrze do MIKROMANII ludzi takich jak Trzaskowski, Bodnar i inni im podobni.

Ostatnie debaty wokół atomu i CPK pokazują, że podobnie do PiS myśli o tych sprawach wielu ludzi o innych poglądach politycznych. Dlatego jest nadzieja, że uda się zatrzymać przynajmniej część antyrozwojowych działań PO – i poprzez presję społeczną zmusić ich do zmiany podejścia. Dla dobra Polski.

Integracja jak najszerszej części naszego społeczeństwa wokół tych strategicznych kwestii – budowa ponadpartyjnej koalicji dla rozwoju Polski – przeciw MIKROMANII Platforma Obywatelska – to właśnie jedno z naszych najważniejszych zadań na najbliższe lata.